"Święta Wojna na San Siro" ... - Strona 34

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Kto tym razem wygra 'Świętą Wojnę'

Milan
14
38%
Inter
10
27%
Padnie remis
6
16%
Berlusconi wygra wybory
7
19%
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 paź 2006, 23:35

Milan gral slabo ale czy nie istnial?Raczej nasza obrona nie istniala bo Inter nie mial jakiejs miazdzacej przewagi (nawet nie wiem czy w ogole mial przewage nie liczac oczywiscie tej najwazniejszej bramkowej).Nie siedzial na Milanie nawet w pierwszej polowie.Mial wtedy dwie okazje strzelil gole i oddal incjatywe Milanowi.
Osobiscie nie widzialem Interu dominujacego i stwarzajacego 15 okazji bramkowych zamykajacego Milan na jego polowie.Widzialem Inter strasznie skuteczny w ataku oraz madry i stanowczy w obronie.
Naprawde szalenie jestem ciekawy statystyk.Jak ktos bedzie je mial to niech umiesci.
Na pewno Milan mial wiecej rzutow roznych (chyba 9 do 0) czesciej utrzymywal sie przy pilce nawet w tej pierwszej slabej polowie i mial wiecej celnych strzalow.

edit: zeby bylo jasne i zeby uniknac niepotrzebnych dyskusji.Inter wygral zasluzenie.Porazka w tym meczu sie nam nalezala.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 29 paź 2006, 0:23

Wielki mecz, TAK, ale tylko przez wiekszą część drugiej połowy. Pierwsza to gra tylko jednej drużyny :arrow: Interu. Zadziwiła mnie pewność oborny i bramkarza Interu, naprawdę trudno mi było uwieżyć, ze tak mogą grać, mogli ale nie grali przynajmniej prze 100 minut jak to bywa w SerieA. Wynik mogł być kompletnie inny gdyby Carlo od pierwszych minut wystawił "11", która posłał na boisko w drugiej odsłonie. Tak niemiłosiernie było widać niemoc Massimo w drugiej linii Milanu, podobnie osamotnionego Pippo. Jednak 7 bramek mowi samo za siebie, świetna ofensywa i obrona jakby nie w SerieA. Milan dostał w drugiej połowie ogrom prezentów od zawodników, trenerów Interu. Czerwień dla Matrixa, pozostawienie na boisku Vieire, pewnego do bólu w bramce Cesara.
Jednak wykorzystali to tylko w 60%. Inter raczej pokrzywdzono, tak sie zastanawiałem, jak długo sedzia bedzie trzymał na boisku Gattuso, sam Gennaro zagrał 90 czy 100 minut, a powinien nieiwele ponad 30.
Inter zmierza ku kolejnemu Mistrzostwu, a Milan dostał pałeczke najwiekszego rozczarowania tego sezonu(jak narazie) :wink:

Jestes dobry tak jak twoj ostatni mecz :arrow: moze mecze.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 paź 2006, 0:35

O Boże co za mecz. Napisze tylko tyle, że z racji moich urodzin wybrałem się do knajpy z kolegami na mecz Interu. Wszystko było pieknie, aż nie mogłem wyjśc z podziwu dla skuteczności Nerazzurrich do momentu gdy w 70 minucie do knajpy wkroczyło kilku karków-kibiców Realu i przełaczyło na mecz z Terragoną. Dramat. Przecież Ci ludzie nie uznaja innych argumentów niż siła. Gdy dostałem smsa z wynikiem dopiero się uspokoiłem. Jutro jak nie bede zarąbany napisze coś więcej.

Pozdro Niggaz. Forza Inter.
Ostatnio zmieniony 29 paź 2006, 0:40 przez Babel, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 29 paź 2006, 0:39

Mecz niemalże doskonały. Takiego widowiska na co dzień nie da się po prostu obejrzeć (na chyba że ktoś ma już na kompie ten mecz :P ). Ogromne brawa dla Interu za bardzo dobrą grę nawet po czerwini dla Matrixa. Widać że w tym sezonie chcą zdobyć scudetto już 'normalnie' :lol: :wink:

FCI
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 8
Rejestracja: 26 paź 2006, 20:18
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FCI » 29 paź 2006, 1:20

Kosmos. Niesamowite widowisko na San Siro. Porównianie do meczu Realu i Barcelony jest po prostu nie na miejscu. Ziemia i wymieniony wcześniej kosmos. Trzeba podziękować Milanowi za walkę, bo naprawdę dzięki nim do samej końcówki mogliśmy emocjonować się tym spektaklem w piłkarskiej La Scali.

Carlo Ancelotti zaszkoczył ze składem, bo w miejsce słabo spisującego się Alberto Gilardino postanowił wpuścić Kakę. Nawet nie sama decyzja gry jednym napastnikiem była chybiona. Skoro pozostał tylko jeden atakujący to wiadome było, że do niego powinna być kierowana większość piłek, a ten miał za zadanie odpowiednio je przekazywać bądź próbować akcji indywidualnej czy też strzału. Rzeczywiście nie można mieć wielkich pretensji do Filippo Inzaghiego, bo w żadnym razie nie jest on typem napastnika cofającego się do drugiej lini. Zawodnik ów żyje z podań. A tych było jak na lekarstwo. Przykład? Ile razy Super Pippo został złapany na spalonym? Raz, przy trzech, czterech ofsajdach zazwyczaj. Tylko to świadczy o beznadziejnej formie Andrei Pirlo, który całkowicie przeszedł obok meczu. W dodatku śmiesznie wyglądała gra Ambrosiniego, który do końca nie wiedział jakie zadania ma wypełniać. Bezproduktywnie miotał się pomiędzy ofensywą a defensywą, lewą a prawą flanką. Nic dziwnego, że Berlusconi postanowił go zmienić. Już w przerwie została skorygowana błędnie przyjęta taktyka. Rossonerri powrócili do klasycznego 4-4-2.

Początek meczu był naprawdę wyrównany. Dużo szybkich akcji i błyskawiczne sytuacje pod jedną i drugą bramką sygnalizowały, że będziemy oglądać dobre widowisko. Nikt jednak nie przypuszczał, że aż tak dobre. Po rzucie wolnym z prawej strony boiska (centrował Ibra) gola głową strzelił Crespo. Szkoda, że tym który zawinił był Marek Jankulovski po początek meczu miał przyzwoity, wyróżniał się na lewej stronie boiska. Nie minęło pięć minut gdy kapitalną bombą popisał się Dejan Stankovic dokumentując swoją bardzo wysoką formę. Trzeba powiedzieć, że to właśnie Serb był najlepszym aktorem dzisiejszego widowiska. Kapitalnie rozprowadzał piłki, ale również pracował w defensywie notując kilka odbiorów. Mancini zastosował ciekawy zabieg, bowiem w rzeczywistości graliśmy 4-1-3-2. Rolę tej jedynki spełniał Dacourt, ale o nim później. W każdym razie przy trójce pomocników z przodu Deki miał do opanowania większy sektor boiska. To sytuacja wymarzona, bo taka taktyka determinowała zejścia do środka, a w tych Dejan czuje się wyśmienicie.

Po przerwie Milan ruszył z impetem na bramkę Julio Cesara. Widać prezes nie szczędził gorzkich słów swoich podopiecznym. Zmiany również wywarły na czerwono-czarnych spory wpływ. Jednak w atakch zapędzili się zbyt daleko i od razu skarcił ich Zlatan Ibrahimovic. Szwed rozegrał bardzo dobre spotkanie. Sądzę, że na chwilę powinien zamknąć usta wszystkim swoim krytykom. Atak Nerazzurrich ze swoich obowiązków wywiązywał się wyśmienicie. Jedyne do czego można się przyczepić to mało agresywne inicjonowanie pressingu, ale nie był to jakiś ważny element gry. Doskonale spisywał się Javier Zanetti, moje przypuszczenia sprawdziły się, bez problemu zastąpił na prawym skrzydle Luisa Figo. Natomiast Patrick Viera zagrał bez błysku. Po części wymusiła to szybko otrzymana żółta karta. Później nie mógł pozwolić sobie na ostrą walkę do jakiej nas przyzwyczaił. Niemniej jednak należą mu się brawa. Wytrwał do końca pomimo kontuzji. Później miał o to niezłe pretensje do Sinisy i Roberto. :)

Przy 3-0 regularnie nacierał Milan. Efektem była bramka w 50 minucie autorstwa Clarence'a Seedorfa (o co te pretensje Maldiniego?). Dla mnie na równi z Kaką najjaśniejsza gwiazda przygaszonego dziś zespołu Ancelottiego. Naprawdę dobrze funkcjonowała obrona trzymana w ryzach przez Materazziego. Grał jak profesor, ściana nie do przejścia. Nie wiem ile razy przyjmował na siebie strzały, przechwytywał piłkę, świetnie interweniował. Wcześniej wspominałem o Dacourcie. Wykonał on kapitalną pracę w środku pola. Jak mógł utrudniał życie Pirlo i Gattuso. Gdyby nie zszedł wcześniej jego ocena byłaby jeszcze wyższa. Cichy bohater dziejszych derbów. Grosso prędko złapał kontuzję i ciężko oceniać jego postawę. Natomiast Maicon również nie oczarował. Ani Brazylijczyk, ani Fabio nie pokazali dziś gry klasycznego skrzydłowego obrońcy. Ivan Cordoba bez zarzutów, a Julio Cesar jak zwykle. Wspaniałe robinsonady, pewne chywyty i jakiś błąd na dokładkę. Cały on. :)

Jedym z kluczowych momentów gry była bramka na 4 do 1. Właśnie wtedy Matrix mógł zostać bohaterem Mediolanu. Piękna gra i niestety druga żółta kartka. Emocje, emocje. Nie zmienia to jednak faktu, że tak się nie robi. Tak profesjonaliści nie postępują. Mancio solidnie go opierniczy, bo Stankovic w meczu z Chievo, kiedy zachował się podobnie reprymendy również nie uniknął. Wydaje mi się, że gdyby Inter zachował na boisku 11 ludzi moglibyśmy roznieść Milan jeszcze wyżej. Niestety jedno nieodpowiedzialne zachowanie musiało zmienić obraz gry. Na dodatek przyplątała się feralna kontuzja Viery i musieliśmy grać w 9. Całe szczęście, że Rossonerri odpowiedzieli jedynie dwoma golami Kaki i Gilardno. Włoch w końcu się odblokował jednak chyba nie tego oczekiwali od niego kibice.

Generalnie Milaniści chyba za bardzo zawierzyli swojej dotychczas mocnej stronie- obronie (rym :) ). Wystarczyło, że słabo prezentowali się Kaladze, Jankulovski i Nesta, a fundamenty, na których miała byś zbudowana solidna gra mająca dać w konsekwencji wygraną nad Interem legły w gruzach. Całe szczęście, że w przerwie z placu zszedł Jankulovski niemiłosiernie ogrywany przez Zanettiego. Paolo Maldini prezentował się znacznie, znacznie lepiej. Ciekawe dlaczego od początku nie postawił na niego Carlo Ancelotti? Po drugiej stronie walczył Cafu. Wydaje mi się, że to jedyny zawodnik w czarno-czerwonej koszulce, do którego kibice od początku nie mogą mieć pretensji. W każdym spotkaniu walczy, biega i w przeciwieństwie do wielu innych z dobrymi skutkami. Dida przy żadnej z bramek nie miał wiele do powiedzenia. Winę za nie ponosi blok defensywny. Do ich grzechów głównych zależało pozostawienie zbyt dużej swobody Dekiemu, fatalne krycie przy stałych fragmentach gry i brak kontroli nad sektorami bocznymi (zwłaszcza w pierwszej odsłonie). Swojej roli nie spełnił też Gennaro Gattuso. Lider powinien był bardziej zmobilzować kolegów do walki.

Podsumowując. Dziś mieliśmy wspaniały wieczów z calcio. Mam nadzieję, że w końcu ludzie uwierzą, że takie mecze na Półwyspie Apenińskim to nie tylko wyjątki od obronnej reguły. We Włoszech też potrafią grać piłkę ofensywną, piękną o czym przekonały nas derby Mediolanu. Inter Manciniego to jedna z najatrakcyjniejszych do oglądania drużyn Starego Kontynentu. Włączając mecz Nerazzurrich możemy mieć pewność, że emocji i goli będzie pod dostatkiem.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 29 paź 2006, 6:56

Nie będę się rozpisywał bo większość widziała spotkanie, a relacja z meczu w postach powyżej.

Świetny mecz Stankovica. Gol i 2 asysty mówią same za siebie. Naprawde w ostatnim czasie przeżywa apogeum swojej formy. Nawet w Milanie nie ma obecnie takiego gracza drugiej lini. Liczyć na kolejne jego świetne występy jest rzeczą oczywistą dlatego liczę, że poprowadzi Internazionale do 3 punktów w Moskwie, a potem do kolejnych zwycięstw w lidze. Cholernie cieszą zwycięstwa z Romą, Viola i Milanem na ich obiektach.


Jak widze zdania na temat kto był lepszy są sprzeczne (szczególnie na stronach obu klubów, ba nawet na acmilan.com.pl pojawiły się podejrzenia o korupcje ponieważ sędzia nie uznał gola ze spalonego Gili :) ). Jednak to Inter przez 60 minut był lepszy. Może słusznie jak zauwarzył Chlopaczek nie nacierał, nie oddał 20 strzałów, ale Nerazzurri zagrali mądrze i nie dali pograć gospodarzom na własnej połowie. Od 60 minuty Milan przycisnął, ale skoro przegrywa się przed własną publicznością 4-1, do tego rywal gra w osłabieniu to coś trzeba zrobić. Możliwe, że gdyby mecz potrwał jeszcze z 5-10 minut Rossonerri doprowadzili by do wyrównania tylko, że właśnie po to gra się 90 minut ;)

Reasumując (ciężkie słowo ze słownika liska) wynik jest sprawiedliwy, a obie strony zasłużyły na pochwały za widowisko jakiego nam dostarczyły.

FORZA INTER

Awatar użytkownika
Juras_InterFan
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 381
Rejestracja: 31 mar 2005, 21:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczytno

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juras_InterFan » 29 paź 2006, 7:17

Cóż można powiedziec o tym meczu ?
Wspaniala gra Interu - 1:0 , 2:0 - super gol z kontry na 3:0
Pozniej 3:1 po rykoszecie
4:1 gol Matrixa - przy którym Ibra powalil Nestę na ziemie jak dzieciaka - powinien byc odgwizdany faul ...
Bez Matrixa ..... z kulejącymi Vieirą i Zlatanem zaczelo sie bardzo ciezko i niepewnie - dobrze bronil Julio Cesar - ale bramka na 3:4 byla jego - nie potrzebnie wyszedl z bramki ....
Ale najwazniejsze 3 punktyna wyjezdzie
Utarcie nosa rywalowi zza miedzy w meczu o 6 pkt.
No i powiekszenie przewagi nad jednak moim zdaniem najgrozniejszym rywalem do walki o scudetto o 14 pkt.


Tak wiec oby tak dalej ! Teraz wycieczka do Moskwy - tam moim zdaniem bedzie ciezej niz wczoraj na San Siro .....

Forza Internazionale !

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 29 paź 2006, 9:25

Na początek gratulacje ... mecz chyba sezonu, już teraz, mimo że mamy początek sezonu... postronni kibic mogą teraz powiedzieć "na takie mecze czeka sie nie kiedy lata :P a wrogowie Calcio "przepraszamy, przepraszamy" :P... co za mecz. Mamamija :!: Tylko można mówić: siostro tlen :!: Prosze tlen :!:

Juras_InterFan pisze:Cóż można powiedziec o tym meczu ?
Wspaniala gra Interu

Juras :shock: chyba byłem bardzie naćpany niż ja ? :lol: Przeczytaj uważnie co napisałem... tylko prosze uważnie :!:


Bardzie powinneś powiedziec wspaniała skutecznośc Interu :> Bo znajdz mi inną oprócz wolnego Zlatana [w drugiej połowie] sytuacje która sprawiła kłopot Didzie ? Oczywiscie nie licza bramek, sytuacje która wypracował Inter grą :!: ... Ale powoli...

Gdy Crespo strzelił głową było wiadome że bedzie cieżko [stały fragment gry :rol: ] Choinka Ancelottiego nie spełniła zadań, tym bardzie że było 0:1 i najważniejszy elemet zawodził czyli Andrea Pirlo, całkowiscie rozczarował w 1 połowie, nie wykorzystywał miesjca które mu Pacynka stworzył... To był główny problem. Nie choinka a wykonawcy.

Crespo na 0:1
Stanković na 0:2 [piękna bramka]
Potem strzał Crespo prosto w rece Didy i strzał Stankovica z 30 metrów wprost w Dide..

Kluczowy moment meczu kontra Interu w drugiej połowie. Ale to była cena jaka nasi zapłacili za to że przeniesli akcenty w grze do przodu, i potem tylko kąsliwy wolny Zlatana sprawił problem Nelsonowi, zreszta wybronił go kapitalnie wiec coś tu nie gra w tym co piszesz ?

Zauważ ze Inter od stanu 0:2 miał z 5 minut gdy kontrolował gra - wysoko Grosso i Maicion - grali piłką spokojnie, ale to było tylko 5 minut od stanu 0:2 - wiec trudno by wybijał piłka na oślep jak prowadziła 0;2 - Inter to nie Messina :wink: Stara sie utzrymać przy piłce itd.

Druga połowa to inna bajka [ swoja drogą jak by sedzia Farina sędziował derby Krakowa to w 20 sekundzie Jacek Wiśniewski był by na trybynach :P] Zmiany Ancelottiego były trafione w 100%. Ale to sie fajnie mówić po czasie. Teraz policz takie sytuacje Milanu które pachniały golem :> ? stworzone z gry :!:

Kaka' bombe i Cesar z trudnoscią przenosi nad bramką. Seedorf i instynktowanie Cesar lewą reką ... Seedorf głową z 11 metrów tuż obok prawego słupka, Olivera z 30 metrów i Cesar wypluwa piłke. Wolny Seedorfa który mina mur... Cafu z boku ... potem strzał głową Kaladze w którym sobie przeszkodzili z Oliveirą na długim słupku - Bramka Gilardino że spalonego jak nic wiec nie ma tematu. Nie mam racji :>? Znajdz inne sytuacje Interu stworzone z gry :> ?


Zawiódł Milan w pierwszej połowie, początek drugiej to cios który i tak nie zabił Rossonerich a zranił. Gra o 50 minuty była już 1000 raz lepsza. Dopiero 0:3 było tym czyms :roll: Wcześniej zawodzili obrońcy a w drugiej połowie Nesta był praktycznie sam na własnej połowie... 3 razy wycyciła kontry - Crespo Ibra i Zanetti.

Bramka Materazziego pozostawia wiele do życzenia, a w zasadzie decyzja sedziego. Bo warto zauważyć zachowanie Zlatana w polu karnym.

Inter ukasił Milan w najłatwiejszy dla siebie sposób, czyli stały fragment gry, potem strzał Stankovicia to już efekt luki jak i jego młotka w nodze :wink: Kontra na 3:0 zabiła by nie jeden zespoł, wzłaszcza gdy to jest 3 minuta drugiej połowy...

Cafu - 36 lat a przez 90 minut w takim tepie był wszędzie na prawej stronie - Pendolino i tyle.

Seedorf - tego piłkarza proponuje narazie schować do szafy lesiaka :roll: Bo bedzie potrzebny na Barce, Real, MU czy Rome... Z Ascoli gra jak piłkarz Ascoli :roll: A który to już mecz w takim klimacie w którym on pracuje na to by odzyskać zaufanie [nie tylko moje :P ]

Gila - wrescia :!: pierwsza że spalonego i nie ma tematu, ale bardzo sie ciesze że strzelił w takim meczu, to jest jeden z tych plusów w tej porażce.
Mój ziomek mówi przed meczem Rooney miał dłuższa przerwe i strzelił 3 Boltonowi, to Gila strzeli 2 Interowi :P strzelił ale tylko jedną uznano ...


Kondycja warto zauważyć że np. 36 - letni Cafu pod tym wzgledem błyszczał ale ogółem Inter szybko wysiad. Szybko złe słowo "z czasem" bardzie pasuje.


Mecz był fantastyczny. Ale pozostał nie dosyt. Bo za inwidualne błedy zapłacilismy za dużą cene. Całkowicie sie nie zgodze że Inter był lepszy w mecz pod wzgledem gry, wynik światczy że był lepszy i tyle. Ale to taj jak by powiedzieć ze Everton grał jak Arsenal :wink: bo remis. Jak widać wyżej tak nie było. Poprostu wykorzystał co miał. A dwie bramki że stałych fragmentów gry to chyba nie dowód przewagi ? Bo tylko 5 minut Inter miał przewage w polu. Zreszta zauważcie że przed bramką Materaziego Crespo ewidentnie wymusił faul by dać odpocząć obronie itd, może i Kaladze kopną Hernana nie wnikam w to ale jakie były jego zamiary to chyba było widać. Na przetrzymanie. Ale przyniosło to efekt.


Zresztą dziś chyba będzie powtórka meczu wiec sie to na spokojnie oceni :P Nawet któryś z Nerrazurich mógł by też ocenić co nie co :wink:

Sędzia, komentarz , realizator ['] - nie chcieli mnie słuchać ale wolałem śpiewać niż ich słuchać. Gośc od realizacji tego meczu to chyba była za Romą :roll: Opił zwyciestwo dużo wcześniej. Tak sytuacja z bramka Seedorfa była jak cyrk,

Gratulacje i tyle - po takim meczu nie może nic innego powiedzieć jak derby pełną gebą. I najlepsze reklama serie A :!: Chyba ten wynik sprawa że teraz tylko LM :roll: Inter odpadnie :P i bedzie musiał sie skupić na serie A. W zasadzie to nie wynik meczu a wyrok CONI który "nie zasługuje na komenatarz ze strony klubu AC Milan" sprawia że szanse na scudetto są małe. Bo jak by nie patrzeć trzeba mieć różowe okulary by być optymistą - jak ja :P

Gratulacje :!:
Forza Milan :]

Awatar użytkownika
Juras_InterFan
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 381
Rejestracja: 31 mar 2005, 21:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczytno

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juras_InterFan » 29 paź 2006, 9:37

Zaza pisze:Gratulacje i tyle - po takim meczu nie może nic innego powiedzieć jak derby pełną gebą. I najlepsze reklama serie A :!: Chyba ten wynik sprawa że teraz tylko LM :roll: Inter odpadnie :P i bedzie musiał sie skupić na serie A. W zasadzie to nie wynik meczu a wyrok CONI który "nie zasługuje na komenatarz ze strony klubu AC Milan" sprawia że szanse na scudetto są małe. Bo jak by nie patrzeć trzeba mieć różowe okulary by być optymistą - jak ja :P

Gratulacje :!:
Forza Milan :]
Oj Zaza Zaza ....
Szczerze mowiąc to w tym moencie powinienem się z Tobą zacząc wykłucać i udowadniac kto byl lepszy i takie tam - ale nie w tym sens ...
Nie wiem czemu nie zauwazyles w sumie tylko ze bramka Matrixa nie powinna zostac uznana :) Obejrzyj powtórkę jeszcze raz ...
Hehehe - jak dla mnie liczą sie tylko 3 punkty ...
Umocnienie w tabeli no i zwycięstwo nad najbardziej znienawidzonym rywalem :)
Wiem ze Milan bedzie sie pomału piął w góre tabeli - w sumie zeby nie te ujemne 8 oczek byscie nie stali tak nisko ....
Ale tak czy inaczej Interu juz nie dogonicie chyba ze jakis max kryzys dopadł ...

Tak wiec pozdro i powodzenia w kolejnych meczach .... !!!

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 29 paź 2006, 9:43

Juras ale nie do tego miałeś sie odnieść ? No chyba mecz widziałeś :> ? Jesli decydujesz sie pisać coś to dobrze by było byś wiedział co bo jak nie to wcześniej czy póżniej zginisze :wink: Teraz zabłysłeś w 100% jak taki typowy dzieciak dla którego licza sie tylko wynik :? A no no tyle czasu ich nie było że rozumiem Cie. Przeciesz Inter wygrał i tyle - gratulacje jeszcze raz... ale masz szanse zabłysnąć wiec wykarze sie. Bo jak coś piszesz to dobrze by było być umniał to uzasadnić :?

Juras_InterFan pisze:Szczerze mowiąc to w tym moencie powinienem się z Tobą zacząc wykłucać


A dla czego ? To wszystko musi być w kłótni :> ? Normalnie napisz gdzie nie mam racji i o jakich sytuacjach bramkowych zapomniałem ! Bo z Twojej wypowiedz wynika że nie mam racji. Czekaj Canal+ powtórzy ten mecz to nawet na gadu gadu bedziemy sobie gadali :P

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 paź 2006, 9:52

Ja sie w pełni zgadzam z tym co napisał Zaza. Inter praktycznie wykorzystał wszystko to co miał do wykorzystania. Pierwsza połowa to okres w którym druzyny prowadziły gre zamiennie. Nie sprawdzila sie choinka Ancelottiego. Widocznie bliżej Święta Zmarłych niż Bożego Narodzenia, bo zamiast przewagi w środku pola było tak, jak kiedys napisał Niggaz, pas startowy dla zawodników Interu. Choć rajdy były raczej bezowocne, to Stankovic mial za dużo miejsca przy swojej bramce. Druga połowa to poza pierwsza akcja Interu ciągla dominacja Milanu. Wydawało się, że po bramce Matrixa wszystko wróciło do normy. Tylko te czerwone kartki. Tutaj wielka rola trenera i zarzadu, aby uspokoić piłkarzy bo nie może byc tak by praktycznie co dwa mecze kończyć spotkanie w niepełnym skladzie. Nie zawsze bedzie się udawać. Jeszcze jedno jeśli Materazzi dostał drugie żółtko za nałożenie koszulki na głowe, to Gattuso powinien zejść za brutalny faul na Vieirze.

Co by tu napisać. Chciałoby się takie mecze oglądać co tydzień. Ciesze się, że w przyrodzie nie istnieje juz takie zjawisko jak "kompleks Milanu". Skuteczność jest rewelacyjna, trzeba poprawic gre obronna i popracowac na psychika zawodników. Gratulacje dla obu ekip za świetne widowisko.

Forza Inter!

Awatar użytkownika
Juras_InterFan
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 381
Rejestracja: 31 mar 2005, 21:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczytno

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juras_InterFan » 29 paź 2006, 10:02

Zaza pisze:Juras ale nie do tego miałeś sie odnieść ? No chyba mecz widziałeś :> ? Jesli decydujesz sie pisać coś to dobrze by było byś wiedział co bo jak nie to wcześniej czy póżniej zginisze :wink: Teraz zabłysłeś w 100% jak taki typowy dzieciak dla którego licza sie tylko wynik :? A no no tyle czasu ich nie było że rozumiem Cie. Przeciesz Inter wygrał i tyle - gratulacje jeszcze raz... ale masz szanse zabłysnąć wiec wykarze sie. Bo jak coś piszesz to dobrze by było być umniał to uzasadnić :?

Juras_InterFan pisze:Szczerze mowiąc to w tym moencie powinienem się z Tobą zacząc wykłucać


A dla czego ? To wszystko musi być w kłótni :> ? Normalnie napisz gdzie nie mam racji i o jakich sytuacjach bramkowych zapomniałem ! Bo z Twojej wypowiedz wynika że nie mam racji. Czekaj Canal+ powtórzy ten mecz to nawet na gadu gadu bedziemy sobie gadali :P
Ok - ok ...
To napisze to tak - gra Interu :
2 bramki ze stalych fragmentów gry
na 0:1 ustawila niewątpliwie mecz .... - Crespo zrobil to co powinien - jest zajebisty w grze głową :)
na 0:2 - to juz super gol - ozdoba meczu w wykonaniu Drago ....
Pozniej do przerwy wyrownana gra ale raczej z przewagą Interu ... Milan kilkukrotnie zagroził naszej bramce ...
Tak samo po golu Interu na 0:1 Inzaghi pada w polu karnym i kumpel kibic Milanu pisal do mnie ze powinien byc karny :) ale nie zdazylem mu odpisac sms i padło 0:2 - tak wiec 1 polowa moim zdaniem zdecydowanie na korzysc Interu ...

2 połowa - 3 odwazne zmiany Ancelottiego ... wpuscil 2 napastnikow - zszedl Inzaghi ktoremu wyraznie nie szło ...

No i Milan przycisnął ....
Ale mistrzowska kontra w wykonaniu Dekiego - który moim zdaniem Man of The Match :)
No i Ibracadabra strzela sprytnie gola ....
Swoją drogą ogrywając Neste ..... Przy golu Crespo na 0:1 tez go "ładnie" przytrzymywal - czyli ogolnie same sporo wygranych pojedynków z nim stoczył ...
typowy taran niestety :)

Pozniej zaczal sie okres dominacji Milanu - gol Seedorfa - bardzo dziwny ... sporo zamieszania rykoszet - ogolnie niewiedzialem co sie dzieje - bramka Gilardino prawidlowo nie uznana ....
Sporo strzałow Milanu - tu trzeba pochwalic Julio Cesara .
W koncu rzut wolny znowu w wykonaniu Stankovica ..
Ibracadarba powala Nestę na ziemie ... nie wiem czemu sedzia faulu nie odgwizadał ..... Gol Matrixa .... No i glupota - naciągnięciie koszulki na glowe - jak chcial koniecznie ten napis dla syna pokazac to nie musial jej na glowe naciągac - tylko mógł ją podniesc do góry - wtedy nie ma zółtej kartki ......

No i od tego momentu zaczal sie okres totalnej dominacji Milanu - Vieira kuśtykał na 1 nodze ... Ibra podobnie - zmiana Ibry - a Vieira tylko statystyowal - czyli graliscie praktycznie przeciwko 9 gracozm Interu -
Pozniej gol Gilardino i w doliczonym czasi e po bledzie zdecydowanym tak chwalonego przezemnie Julio Cesara - bada bramka na 3:4 ale to wszystko na co bylo stac Milan w tym meczu - ktos mowil ze jak by mecz trwał jeszcze 5 czy 10 minut ...
Ale nie trwał gdyz to jest piłka nozna i takie ma reguły ze sie gra 2 x 45 :)
No plus doliczenie ...

Tak wiec podsumowując - mnie cieszy skutecznosc - ładny meczy no i przedewszystkim zwycięstwo ... z odwiecznym rywalem

A martwi kolejna glupia czerwona kartka naszego gracza - moze jakies kary a nie wieczne odwoloywanie sie od decyzji ...
To juz 4 czerwona w tym sezonie ...
A co by bylo jak by Milan zdolal wyrownac ? Byla by to wylacznie wina Matrixa ....

No i martw mnie klutnia "Pumy" z sztabem szkoleniowym i "przesadne" cieszenie sie z gola Dekiego :) Myslalem ze przewróci Manciniego ...
Hehehe ...
A jego mina ... Siadl na ławce i nie wiedzial o co chodzi chyba :)

No i ta samolubnosc Ibry .... Po strzelonym golu - foch na maxa jak ostatnio odepchnięcie Grosso ...

Tak wiec ZAZA - tak wygladal ten mecz w moich oczach - zasluzona wygrana - a dla Milanu Respect za walke do konca i wyciągniecie na honorowy wynik ...

Pozdro :)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 29 paź 2006, 10:06

Co warto podkreślić to tempo tego meczu od początku. I fakt że było w nim wszystko...

Ewa była chyba w szoku, taki mecz na żywo ! miała Clarenca lać w dziub jak bedzie chodził a nie biedał a tym czasem "czarnuch" pokazał że tylko w takich meczach może grać. Moze za dużo już wygrał :roll: Ale to sie niestety potwierdza że im lepszy rywal tym lepiej gra...

Ciesze sie Babel że chociasz Ty potrafisz ocenić to na chłodno. Bo naprawde tak było, i to też rózni oba zespołu w tym sezonie - czyli skuteczność. Oba zespołu znały swoja siłe a mimo to nie było dystansu i alibi.

Juras Ty mi nie opisuje realcji lice w Inter.pl czy skąd tylko sytuacje które wypracował Inter o których nie wspomniałem :> ?

Od " :arrow: " - Wolny Zlatana najbardzie kąsliwa sytuacja oprócz bramek a inne :> ?

O mało mu krzywdy nie zrobił :P

Obrazek

To Lysy ma kolegów :P Flavio Briatore może bedzie naszym nowym manedżerem :P hehe
Obrazek

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 29 paź 2006, 10:27

Prawda wyszła na jaw ! Na 1-szym zdjęciu ewidentnie widać, że Mihajlovic kopnął Dejana i ten poleciał na Manciniego :lol:

Zaza ciesz się, że nie skończyło się na pogromie :) :P

Awatar użytkownika
Juras_InterFan
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 381
Rejestracja: 31 mar 2005, 21:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczytno

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juras_InterFan » 29 paź 2006, 10:32

Zaza pisze:Od " :arrow: " - Wolny Zlatana najbardzie kąsliwa sytuacja oprócz bramek a inne :> ?

O mało mu krzywdy nie zrobił :P
Heheh - ale super fotka Zaza - z tego ująci lepiej widac radosc jednak :) Sinisza kopa mu chciał jeszcze dać :) Wkoncu to jego rodak i typowy twardzial ... nieraz nawet cham ...
Hehehe ale niestety takich porzeba na boisku nieraz i poza nim :) Po meczu z Bayernem sie mało nie pobil z Uli Hoenessem - teraz z Vierią :)
Ogolnie dobrze moim zdaniem zrobil zatrudniając go na asystenta ...
Wracając do derbów i roznych niewykorzystanych sytuacji ...
Hmmmm... to bylo tyle tego z obu stron - ze powiem tak - pierwsza połowa dla Interu - a druga dla Milanu - pomino ze w obu strzelilismy po 2 gole ...
Ale w drugiej w koncówce zaczelismy topniec w oczach :) No wiec nie dziw sie ze fanom Interu nie poztsaje nic innego jak do wtorku do meczu ze Spartakiem rozkoszowac sie zwycięstem w Derbach ...
A wam ? łapac punkty i czekac na rewanż na wiosnę - wtedy bedziecie ieli okazjie do odbicia sie na nas :) A co do tego ze jeszcze wlaczycie sie do wali o Scudetto to chyba nikt nie ma wąptliwosci ?

Pozdro !

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”