Grupa E 2006/07 (Champions League) - Strona 3

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 wrz 2006, 7:06

Niestety LA Liga dzisiaj troche stracila na swojej klasie, porazka po ogromnej niemocy, ktora zamieniła sie w kompromitacje.
Trudno mi powiedziec co sie stało z Realem, moze KJ wie. Dopiero co pojechali po Levante, a sam Ruud ustrzelil sobie 3, a tu taka klapa....
Najgorsze jest to, ze najlepszy zawodnik MŚ i najlepszy obronca :arrow: Canna gra tragicznie. Takie błedy to niestety nie popelnia sie nawet w Orange Ekstraklasie. Do tego dochodzi jeszcze ostatni z prawdziwych Galacticos, Iker, ktory po zgrupowaniu kadry i przebywaniu z Reina zaczyna dostosowywac sie do juz niskiego poziomu Realu. Śmieszne jest to, ze Real gral z Lyonem w zeszlym roku i nawet jednego wniosku z tamtego lania nie wyciagnał. Naprawde 2-0 to dar od niebios, ktore dzisiaj zlitowały sie nad ekipa Fabio...

Drugi mecz i dla mnie spora niespodzianka. Wygrana Steua na terenie Kijowa to spora niespodzianka, a juz jej rozmiary to sensacja.
No moze Rumuni cos namieszaja i powalcza z Realem o 2 pozycje.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 14 wrz 2006, 9:50

Messi E2 Ronaldinho pisze:Niestety LA Liga dzisiaj troche stracila na swojej klasie, porazka po ogromnej niemocy, ktora zamieniła sie w kompromitacje.


:> ? no może odrazu cała Unia straciła ? albo NATO ? Nie przesadzaj bo Lyon od 3 lat ma pake że hoho - powinneś sie modlic by na Barce nie trafili bo Cris zabije Messiego :P :wink: Chyba że to taki rodzaj wojny psychologicznej z Twoje strony - i chęc dobicia rywala ? jak tak to wybacz ...

Każdy kto szuka odniesienia w meczach Realu vs. Levante i Lyon to ['] - przeciesz Lyon to klasa - i żaden wstyd dla Real przegrać zwłaszcza na ich stadionie, i prosze nie piszcie mi że Realowi nie wypada, to nie tak miało być [że wielki Real itd] bo od 5 a może inaczej 3 sezonów Francuska liga to nie Ligue 1 a Lyon 1 :] Vice-mistrzowie świata ...

Real zagrał słabo, źle, wolno, bez "jaj", bez pomysłu, tylko długie piłki. A zaczą grać nie po zmianach a po tym jak Lyon "powiedział" dośc... Ale każdy kto sądził że Francuzi beda prosić o najniższy wymiar kary chyba za dużo ćpa. I nie mam na myśli meczu z przed roku ale obecnego Lyonu !

Całkowicie mnie śmiesza opinie "ekspertów" że po tym meczu Lyon jest też juz w gronie faworytów Champions League :shock: żenada - kuźwa od 2 lat jest bo mają pake które nie tylko z Real bez formy sobie poradzi :!: W popszednim sezonie nie byli gorsi w ćwiercfinale od Milanu, zdecydowały błedy Lyonu [inwidualne patrz Abidal] i sznuta snajperska Inzaghiego - a byli tak blisko awansu. Wiec jak może mówić no teraz to też faworyt bo Real bez pomysły i formy na 2:0 :? Od 2 lat to jeden z najlepiej poukładanych klubów w europie a kto tego nie wie albo ma zaległosć w Ligue 1 i nadal liczy na mistrza PSG albo ma kapki na oczach i tylko La Liga sie liczy :P

Ale nie w tym rzecz :wink:


Wiele napisaliście a ja chciałbym zrwócić uwage na jedną rzecz - zagranie - mianowicie Fredzio :!: :] - Walczy o pozycja z Cannavaro - Junihno jedna długa piłka na nos ... i polecam Wam zobaczyć co robi Fredzio. Ma w dupie piłke - walczy tylko o pozycja o wyjscie na pozycja - uwalnie sie od Fabio a piłka mu spada na nos :!: Kapitalnie to zrobili. Gdy Fredzio dał znak Juninho że rusza na wolne pole, już go nic nie interesował tylko to by sie urwać :] Piłka sie odbija obok niego jak z podręcznika - lob i 1:0 :!: Klasa - czapki z głów - dla Pernabucano i Fredzia :]

Jak by takie długie piłki grał Real było by kolorowo :wink:

Awatar użytkownika
AnYa
Skład C
Skład C
Posty: 70
Rejestracja: 02 wrz 2006, 18:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Znienacka :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AnYa » 14 wrz 2006, 11:40

Fatalnie Real,nie spodziewalam sie tak tragicznej gry ze strony Krolweskich. Nie nawiazali nawet rownorzednej walki,malo sytuacji,bledy w obronie CO SIE DZIEJE?! Ciezko bylo to nawet ogladac. Mam nadzieje ze to rzeczywiscie tylko "syndrom tych pierwszych meczow w LM" Z pozostalymi przeciwnikami powinno pojsc juz gladko

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 14 wrz 2006, 13:25

Messi E2 Ronaldinho pisze:Niestety LA Liga dzisiaj troche stracila na swojej klasie, porazka po ogromnej niemocy, ktora zamieniła sie w kompromitacje.
:shock: :shock:
O czym Ty mowisz? Kompromitacja w Lidze Mistrzow? I to jeszcze po meczu z Lyonem? Przeciez to nie sa kelnerzy z Wysp Owczych. Po prostu przegrany mecz w slabym stylu, ale kompromitacja? Jedynie Twoj post.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Trudno mi powiedziec co sie stało z Realem
Skoro Ci trudno to sie nie wypowiadaj. Co sie stalo? Nic sie nie stalo, co sie mialo stac? Na dzien dzisiejszy nic wiecej nie mozna od Realu wyciagnac i taka jest smutna prawda. Trzeba czekac i liczyc na Fabio.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Dopiero co pojechali po Levante, a sam Ruud ustrzelil sobie 3, a tu taka klapa....
O i tu wlasnie przyklad kompromitacji. W Twoim wykonaniu, oczywiscie.


Messi E2 Ronaldinho pisze:Najgorsze jest to, ze najlepszy zawodnik MŚ i najlepszy obronca Arrow Canna gra tragicznie. Takie błedy to niestety nie popelnia sie nawet w Orange Ekstraklasie. Do tego dochodzi jeszcze ostatni z prawdziwych Galacticos, Iker, ktory po zgrupowaniu kadry i przebywaniu z Reina zaczyna dostosowywac sie do juz niskiego poziomu Realu.
:shock: :shock:
O czym Ty piszesz? Cannavaro popelnil jeden blad po ktorym stracili bramke i tyle jezeli chodzi o razace pomylki. Moze nie gra tak swietnie jak na mundialu, ale tekst o orendzowce to sobie schowaj w buty. Iker? A co on zrobil takiego? W meczu z Levante pewnie mogl wybic pilke po strzale Ettiena, wiec na sile mozna mu zapisac tego gola. Ale w Lyonie? Uratowal kilka razy zespol, przy bramkach nie mial nic do powiedzienia. Ogladales mecz? Chyba nie bardzo.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Śmieszne jest to, ze Real gral z Lyonem w zeszlym roku i nawet jednego wniosku z tamtego lania nie wyciagnał.
Smieszne jest to, ze Ty uwazasz, ze takie wnioski powinien wyciagnac. Porownaj sobie sklady z obu spotkan i sam sobie odpowiedz kto mogl wyciagnac wnioski z poprzedniej wizyty. Chyba kierowca autobusu odnosnie miejsca do parkowania.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Naprawde 2-0 to dar od niebios, ktore dzisiaj zlitowały sie nad ekipa Fabio...
Naprawde. Capello lezy pewnie krzyzem.

Messi E2 Ronaldinho jezeli masz pisac tylko po to, zeby pisac, to sobie daruj. Dla wlasnego dobra. Bo chwilami narazasz sie na smiesznosc.

Zaza pisze:Ma w dupie piłke - walczy tylko o pozycja o wyjscie na pozycja - uwalnie sie od Fabio a piłka mu spada na nos
Tak znowu bardzo sie nie uwalnial. Cannavaro sobie chcial wyskoczyc 3 metry wczesniej i pozniej juz dogonic go nie mial szans. Akcja zreszta podobna do tej z meczu z Levante (Beckham-Cassano) z tym, ze calkowicie inny pulap.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5754
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 776

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 14 wrz 2006, 13:30

Postaram się co do paru rzeczy ustosunkować:

Krzysztof Jarzyna pisze:Wiec tak - na dzien dzisiejszy jestesmy jedynie dobra europejska druzyna

Jak na mnie całkiem przecietną ale to już wyjasni Steaua, bo z taka gra to lepiej w Uefa pograć
Krzysztof Jarzyna pisze:ale na dzien dzisiejszy maja jedna i to bardzo wielka przewage nad Realem - zgranie

Conajmniej jeszcze jedną , całą lewą pomoc i prawgo obrońcę, rozgrywaajcego no i pomysł na budowe zespołu , więcej wymieniac mi się nie chce :)


Może napisze parę rzeczy , które w grze Lyonu mi się nie podobały

1.Z Stiełałą na stojąco nie wygramy , to nie Real(ja nie napinam , ten wcozrajszy mecz to chyba jeden z gorszych w tym sezonie :P i to nie dlatego że przeciwnik na nie za dużo pozwalał)
2.Fred powinien ustrzelić hat tricka
3.Malouda,Juninho i reveliere też mogli by dołożyc po jednej :]
3. Chyba mimo wszystko złe zmiany, myslałem że Benzzeme Houlier wpuści
4. to tempo panowie szybciej sszybciej :]


Teraz jeszcze parę sprostowań:
Generalnie Lyon rozgrywa piłkę bardziej lewą stroną niż środkiem od dobrego sezonu, własciwie rozgrywają ją i tak i tak, prawą stroną nie bo Govou miał ostatni sezon taki nazwijmy to mocno średni :D, więc to co mówili panowie na Tvnie to lekka bzdura, ze grają lewą stroną bo tam Cichinio stoi :P

Teraz , pare pozytywów:

Toulalan całkiem zgrabnie zagrał i jakoś nie wydaję mi się żże za Diarrą w Lyonie nie będą długo tęsknić
Najlepszy mecz Govou od chyba tego przegranego z Lille w styczniu :P dobrze , ze wreszcie wraca do formy
fred zagrał cud miód i orzeszki , bo był wszędzie :)



Ogólnie trochę załuję , że mecz oglądałem bo był jakiś taki mało ciekawy :P

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 wrz 2006, 13:36

Messi E2 Ronaldinho napisał:
Dopiero co pojechali po Levante, a sam Ruud ustrzelil sobie 3, a tu taka klapa....

O i tu wlasnie przyklad kompromitacji. W Twoim wykonaniu, oczywiscie.

To było ironiczne stwierdzenie....

Smieszne jest to, ze Ty uwazasz, ze takie wnioski powinien wyciagnac. Porownaj sobie sklady z obu spotkan i sam sobie odpowiedz kto mogl wyciagnac wnioski z poprzedniej wizyty. Chyba kierowca autobusu odnosnie miejsca do parkowania.
Ramos, Raul, Beckham, Iker, Carlos, Robinho...

O czym Ty piszesz? Cannavaro popelnil jeden blad po ktorym stracili bramke i tyle jezeli chodzi o razace pomylki. Moze nie gra tak swietnie jak na mundialu, ale tekst o orendzowce to sobie schowaj w buty. Iker? A co on zrobil takiego? W meczu z Levante pewnie mogl wybic pilke po strzale Ettiena, wiec na sile mozna mu zapisac tego gola. Ale w Lyonie? Uratowal kilka razy zespol, przy bramkach nie mial nic do powiedzienia. Ogladales mecz? Chyba nie bardzo.
Dziwne mi wydawało sie,ze był ogrywany jakby nie był tym Cannavaro...
Ile sytuacji szczegolnie w pierwszej polowi zostało stworzonych po błedach Cannavaro badz po latwym jego minieciu 5-6....
Co do Ikera chyba razcej nie mowisz min. o sytuacji gdzie wyszedl do pilki i ledwo co ja trafil, albo po wolnych Juninho, chyba tylko jeszcze Jerzy Dudek nei wie jak sie zachowac przy takich strzałach...

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 14 wrz 2006, 13:45

Messi E2 Ronaldinho pisze:Ramos, Raul, Beckham, Iker, Carlos, Robinho...
Faktycznie. Polowa druzyny. Z czego Robinho 20 minut. Nie widac roznicy.

Messi E2 Ronaldinho pisze:Ile sytuacji szczegolnie w pierwszej polowi zostało stworzonych po błedach Cannavaro badz po latwym jego minieciu 5-6....
Dlatego mowie, ze nie gra tak dobrze i pewnie jak na mundialu, ale teksty ze sie kompromituje jak w OE sa dziwne.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Co do Ikera chyba razcej nie mowisz min. o sytuacji gdzie wyszedl do pilki i ledwo co ja trafil, albo po wolnych Juninho, chyba tylko jeszcze Jerzy Dudek nei wie jak sie zachowac przy takich strzałach...
:|
Zobaczymy ja VV sie bedzie zachowywal przy jego wolnych. Zreszta jezeli uwazasz to za bledy, to wybacz ale chyba nie mamy o czym rozmawiac.

Messi E2 Ronaldinho pisze:Messi E2 Ronaldinho napisał:
Dopiero co pojechali po Levante, a sam Ruud ustrzelil sobie 3, a tu taka klapa....

O i tu wlasnie przyklad kompromitacji. W Twoim wykonaniu, oczywiscie.

To było ironiczne stwierdzenie....
Wiec nie ironizuj lepiej, bo Ci nie wychodzi.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 wrz 2006, 13:50

Dlatego mowie, ze nie gra tak dobrze i pewnie jak na mundialu, ale teksty ze sie kompromituje jak w OE sa dziwne.
Napisałem, ze gra tragicznie, a takie błedy nie maja miejsca w OE, a nie, ze sie kompromituje, bo do tego mu jeszcze troche brakuje.
Zobaczymy ja VV sie bedzie zachowywal przy jego wolnych. Zreszta jezeli uwazasz to za bledy, to wybacz ale chyba nie mamy o czym rozmawiac.
Najpierw musimy z nimi zagrac a to moze nastapic dopiero w finale 8)
Wiec nie ironizuj lepiej, bo Ci nie wychodzi.
Moze ty masz problem ze zrozumieniem.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 wrz 2006, 16:48

Przy strzałach Juninho Iker raczej błędów nie popełniał. Uderzenie Brazylijczyka trzeba rozpatrywać w zupełnie innych kategorach, że tak powiem. Nikt na świecie tak nie strzela. Strzały przykładowego Ronaldinho przy strzałach Juninho to pikuś. Jeżeli mamy się czepiać Ikera to na pewno popełnił błąd kiedy to Cannavaro nieudolnie wybił piłkę (błąd Canny) a Iker chciał wypiąstkować, ale coś mu nie poszło i nie wiem jakim cudem Fred nie trafił. To był na pewno wielki błąd. Tyle, że bez konsekwencji. Raz Juninho uderzał z naprawdę baaaardzo daleka a Iker wybił piłkę prosto przed siebie w nadbiegającego piłkarza Lyonu. Dobitkę obronił, ale to też raczej był błąd. Rozumiem, że Juninho, ale odległość gigantyczna i mógł to chociaż piąstkować wyżej a nie przed siebie gdzie nadbiega z dziesięciu piłkarzy.

Canna popełnił więcej niż jeden błąd. Inna sprawa, że nie było konsekwencji a arbiter przestał gwizdać jego faule w drugiej połowie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18557
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 wrz 2006, 18:27

Real zagrał słabo, ale nie o to chodzi.

Bo nie można powiedzieć, aby porażka z Lyonem na wyjeździe była kompromitacją czy jakąś większą wpadką. Ten wynik to nie jest niespodzianka i taki był brany pod uwagę :P

Sam rezultat tak szczerze powiedziawszy jest dla mnie drugorzędną sprawą na ten moment. Bardziej śledziłem obecną sytuację drużyny. Na jakim jest etapie, co trybi, a co jest do wymiany :roll:

Przegrane mecze trudno się ocenia, ale trzeba.

Zacznijmy może od obrony. Casillas bardzo dobry występ. Miał kilka niepewnych zagrań, ale bez konsekwencji, za to wybronił kilkja naprawdę trudnych piłek i chwała mu za to :wink:

Przewidywałem przed meczem "ścieżkę" na prawej obronie i niestety miałem rację :roll: Cicinho nie grał jak obrońca, tylko jak ofensywny pomocnik. Bardzo żadko miał jakieś odbiory. Poprostu dawał się gładko mijać, a to już powodowało zagrożenie.

Zobaczyłem tutaj opinie, które sugerują, iż Cannavaro zagrał słabo. Może nie był na swoich absolutnych wyżynach możliwości, ale trzeba wziąść pod uwagę to, iż często musiał asekurować Cicinho. Zatem samo to sprawia, iż on tak naprawdę nie mógł być cały czas skupiony na "swoim" środku defensywy.

Ramos'a można ocenić podobnie jak Cannavaro.

Razem zawinili przy stracie pierwszej bramki, kiedy to po długim podaniu urwał im się Fred. To jednak nie było jakieś "zawalenie", bo podanie za plecy było przednie :roll:

Jednak koniec indywidualnej oceny. Trzeba spojrzeć na obronę jako kolektyw, całość. I tu tak naprawdę pojawia się problem. Indywidualnie za "wybryki" z tyłu można skarcić tylko Cicinho, a jednak Lyon miał masę sytuacji. Dlaczego :?: Zauważyłem za mało pressingu. Obrońcy wraz z Emerson'em i Diarrą nie blokowali strzałów z dystansu :!: W zasadzie co próba uderzenia to piłka przechodziła przez "blok" i stanowiła zagrożenie dla Casillas'a :roll:

SAłaba defensywa, czego podstawą była w zasadzie "nieobecność" na prawej stronie Cicinho :evil: Capello ma co robić, bo u niego tyły tak grać nie mogą :?

Środek pomocy bezproduktywny. Ani nie błyszczał w odbiorze, co powinno być jego silną stroną, ani też (czego już można było się spodziewać) praktycznie nie stwarzał zagrożenia w ofensywie. W związku z tym prym miały wieść skrzydla. Miały, ale nie do końca im to wychodziło.

Cassano próbował szarpać i moim zdaniem zbyt szybko opóścił boisko :roll: Beckham z kolei był na nim za długo bo nie prezentował nic. Masę długich podań, z których nic nie wynikało bo były niedokładne.

Robinho pokazał niewiele bo i pokazać nie mógł. Grał zbyt krótko.

Guti również zaliczył występ bez rewelacji. Starał się trochę rozgrywać, ale gdzie mu do Zizou :roll: Od starania się do faktycznego rozgrywania daleka droga :roll:

Podobała mi się natomiast postawa Reyes'a, który dużo biegał, walczył, starał się dryblować. Chyba obok Ikera to on był najlepszym graczem Królewskich w tym spotkaniu. I co ważne grał na prawej stronie, czyli może rywalizować z Beckham'em. Przydałoby się w sumie, by tą rywalizację wygrał, bo o wiele więcej wnosi do gry zespołu :wink:

Napad. Jaki napad :?: Raul i Ruud nie istnieli :!: Byli dobrze przykryci, zabrakło ruchu z ich strony. W efekcie nic wielkiego nie stworzyli, nie mówiąc już o zdobywaniu bramek.

Ale jak ogólnie grał Real w ofensywie :?: Tu należy ukryć kilku nieprzyjemnych jednak określeń:
:arrow: Wolno
:arrow: Schematycznie
:arrow: Bez pomysłu :roll:
Właściwie to wszystko opierało się na długich podaniach w stronę van Nistelrooy'a, który miał zgrywać piłki. Tego nie czynił, bo nawet do podań nie dochodził. Nie ze swojej winy. Zagrania były zwyczajnie niedokładne. Drugi element to przeżuty. Masę długich piłek z lewej na prawą i odwrotnie stronę boiska :roll: Gdyby wszystko było precyzyjniejsze to jakoś zrozumiałbym tą taktykę. W drugiej połowie obraz gry trochę się zmienił i zaczęła się gra bardziej kombinacyjna, ale właśnie. Dlaczego :?: Czy to była jakaś wielka zasługa Królewskich :?: Może po części, ale przedewszystkim pola ustąpił Lyon, który nie rzucał się już do huralnych ataków :P TYlko właśnie. Ten sam problem, na który Capello zwrócił uwagę już po spotkaniu z Levante...za wolno, wszystko za wolno :!: W skutek czego całkowity brak elementu zaskoczenia :(

Ta drużyna potrzebuje jeszcze trochę czasu aby zatrybić do końca. Problem w tym, że tego czasu już nie ma i trzeba zacząć robić wyraźne postępy :roll:

Następny mecz już musi być wygrany. Inaczej Real narobi sobie sporych problemów w Champions League :?

Tym mało optymistycznym akcentem, ale z równoczesną nadzieją na "lepsze jutro" kończę swą wypowiedź bo nie ma ona dalszych podstaw rozwoju :P

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 16 wrz 2006, 10:49

Tak się składa że oglądałem mecz Realu (na TVN Turbo :lol: ) i to co zobaczyłem mnie bardzo zaskoczyło- negatywnie oczywiście :lol: Wydawać się mogło, że Real powoli zaczyna się 'odradzać', że w końcu złapali ten właściwy rytm gry, a tutaj taki kubeł zimnej wody. Wyglądało to tak, jakby kompletnie nie mieli pomysłu na grę. Widać było brak kogoś rozrzucającego piłki, rozgrywającego choć w minimalnym stopniu przypominającego Zidane'a. Gra w obronie również pozostawiała wiele do życzenia- Cannavaro :shock: Czyżby po formie z Mistrzostw Świata śladu już nie było? :roll: Gdyby nie Iker to wynik mógłby oscylować w granicach 5-6:0 :roll:

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 16 wrz 2006, 11:40

RealFan pisze:Capello ma co robić, bo u niego tyły tak grać nie mogą
To jest chyba najbardziej warte podkreślenia - filozofia gry Capello zaszczepiana w Realu zakłada: "na zero z tyłu + uda się coś ustrzelić i 3 pkt. w kieszeni" - wskazuje na to gra dwójką DM-ów i przywiązywanie wagi do obsadzenia obrony odpowiednimi wg Fabio ludźmi. Tymczasem pułapką tego podejścia jest fakt, że jeśli jednak traci się gola (szczególnie z przeciwnikami z wyższej półki) potem bardzo ciężko jest Królewskim odrabiać straty, bo ani para Emerson - Diarra, ani skrzydła, ani Raul jako mediapunta nie gwarantują konstruowania akcji ofensywnych na wysokim poziomie.
RóżA pisze:Wydawać się mogło, że Real powoli zaczyna się 'odradzać', że w końcu złapali ten właściwy rytm gry
RóżA po czym mogło się tak wydawać? Po wygranej 4-1 z Levante, z którym Wisła powalczyłaby jak równy z równym, po bezbramkowym remisie u siebie z Villareal mającym po dwóch meczach jeden punkt na koncie czy po wypowiedziach zawodników Realu "śniących o La Cibeles"? :roll:

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 16 wrz 2006, 11:58

Tak, ale nie można ich od początku przekreślać. Jak stwierdził Capello potrzebne jest mu 50 dni na przebudowe zespołu. Zobaczymy co osiągnie. Mam kolege fana Realu, wielkiego znawce tego zespołu, to jak sam powiedział to nie ten real co gral z Leverkusen w 2001 (?) roku ;)

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 16 wrz 2006, 12:14

lisek_chz pisze:sam powiedział to nie ten real co gral z Leverkusen w 2001 (?) roku

Ja wielkim znawcą Realu nie jestem a też potrafię to wywnioskować :]
Janio pisze:RóżA po czym mogło się tak wydawać? Po wygranej 4-1 z Levante

Dokładnie po tym. Po tym zwycięstwie myślałem, że w końcu Real znalazł jakiś alternatywny sposób na dojście do bramki przeciwnika, bo w końcu strzelenie 4 bramek nawet z takim klubem to zawsze coś. Poza tym hat-tricka zaliczył Ruud, który zaledwie kilka dni później w meczu z Lyonem zagrał wielkie nic :roll: Wszystko wskazuje na to, że moje przypuszczenia były bezpodstawne :wink:

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 26 wrz 2006, 13:00

Dzisiaj Real gra z Dynamem, którzy w 1 kolejce dostali srogie lanie od zespołu z Bukaresztu. Napewno nie zagrają Salgado i Ruud, który niebawem ma zostać ojcem. Gratulacje :P W jego miejsca został powołany Ronaldo, ale od początku raczej nie zagra tylko wejdzie w 2 połowie. Mam nadzieję, że szansę od początku dostanie Robinho i prawdopodobne jest, że na szpicy zobaczymy Raula. Dawno nie grał na tej pozycji. Co do samego wyniku to liczę oczywiście na zwycięstwo - 2:0, 3:0 bardzo mnie ucieszy. Natomiast w drugim meczu Lyon - Steua faworytem są oczywiście ci pierwsi, ale nie obraziłbym się gdyby Rumunie sprawili niespodziankę :P

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”