Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 27

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 wrz 2006, 15:46

Na tę chwilę w derbach Liverpoolu 3:0 dla Evertonu :] Są w niezłym gazie.4 mecze - 3 zwycięstwa z nie byle kim i remis. Chyba znowu wracają do walki o czołowe lokaty. Za to rodzi się szansa na odskoczenie Liverpoolowi.

Na pewno będzie ciężko ale Spurs jeszcze nie doszli do siebie po tym jak zespół opuścił Carrick. W dodatku nie zagra Berbatov, który był architektem jedynego jak do tej pory zwycięstwa Kogutów. Za to na prawej obronie Giggsowi - najlepszemu zawodnikowi Diabełków w 3 pierwszych meczach, będzie uprzykrzał życie nowy nabytek i objawienie poprzedniego sezonu - Pascal Chimbonda. Ronaldo będzie miał chyba ciut prostsze zadanie z Lee na lewej stronie.

Oprócz walki o środek pola kluczem może być to na co zwrócił uwagę Rossi czyli wyłączenie Lennona. Kto by nie grał czy Silvestre czy Evra (przychylałbym się do Patrice) musi być przygotowany na to, że Anglik zabiega go na śmierć.
W środku błyszczy póki co nie Zokora a Davids. Nie gra w reprezentacji więc w lidze pokazuje na co go stać. Wróci też po kontuzji King choć nie wiem czy Jol zdecyduje się wystawić go do pierwszej 11. Jego forma to znak zapytania. Może być równie dobrze kluczowym piłkarzem jak i najsłabszym ogniwem.
Pewnie w pierwszym składzie wybiegnie Carrick i dostanie pierwszą poważną okazję żeby udowodnić, że te wszystkie komplementy pod jego adresem ze strony Jola i Fergiego mają swoje przełożenie w rzeczywistości. Liczę na jego podania.
Ciekawe kto obok Sahy w ataku. Park czy Solskjaer. Osobiście wolałbym Koreańczyka, choć Norweg ostatnio pokazał się z dobrej strony w reprezentacji. Mimo wszystko posadziłbym go na ławce i jeśli już to dał szansę w II połowie.
Mimo tego co powiedział Rossi to wydaje mi się, że nasza siła dzisiaj nadal będzie się opierała na skrzydłach. Ewentualnie jakaś prostopadła piłka od Carricka do Sahy.

Statystyki z jednej strony napawają optymizmem bo Tottenham nigdy nie wygrał na OT w Premiership, z drugiej zaś od dwóch sezonów Diabły nie potrafiły wygrać z Kogutami przed własną publicznością. Oby dziś było inaczej.

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 09 wrz 2006, 16:08

AnYa pisze:Nie wiem za kogo Ty sie uwazasz ale jak dla mnie jestes smieszny a nawet i zalosny

Dziewczynko, weź grabki i zmień piaskownicę, bo tutaj wypowiadają się ludzie mający pojęcie o Manchesterze. Zresztą, porównaj moje posty ze swoimi. No chyba że tego w szkole nie uczyli. Równie dobrze możesz wejść w temat Interu Mediolan, napisać że Adriano pewnie strzeli hat tricka i że jesteś megafanką Figo. Co to wniesie do tematu?
Na takie wypowiedzi jak Twoja pozostawiam trzy kropki --> ...

kostek pisze:Jak widać w zespole United nie zagrają Smith i Heinze, którzy są już zdolni do gry, kontuzjowany Vidic oraz zawieszeni Scholes i Rooney. Tottenham z Kingiem Chimbondą, ale bez Berbatova.

Smith nie zagra tylko i wyłącznie z widzimisię Fergusona. Szkot zadeklarował, iż Anglik nie ma po co wybiegać na murawę, gdyż jest po kontuzji i ewentualność kolejnej napawa strachem. Trochę to dziwne, zważywszy na fakt, że w rezerwach grał całe spotkania. No ale taki już ekscentryk z Fergiego.

Rossi prawdopodobnie zadebituje dzisiaj w Newcastle i coś mi się zadje że bedzie to debiut udany bo z Fulham zawodnicy MU potrafią zagrać koncert.

A ja z kolei czytałem na oficjalu Newcastle, że ma dzisiaj nie wystąpić. Nie wiem, dla mnie dziwne gierki prowadzą Sroki. Z jednej strony w klubie zapanowała euforia po wypożyczeniu młodego Włocha, a z drugiej zastanawiają się nad wystawieniem go w pierwszej jedenastce. Tak jak już to kiedyś chyba ATI napisał, Sroki teraz to zbieranina ,, niepotrzebnych " piłkarzy. I według mojego mniemania Rossi jeśli nie będzie występował w pierwszym zespole to zostanie jedynie przeciętniakiem. Oby to się nie odbiło na jego występach w United.
Zaza pisze:Wiele bedzie [jak zawsze] zależało od Keane - bo gdy on gra dobrze to cały Tottenham gra dobrze.

Wprawdzie Irlandczyk tak jak piszesz jest przewodnikiem Tottenhamu, niemniej jednak ja uważam i zawsze w tym będę trwał, że to Defoe winien wieść prym. Jak dla mnie to zmarnowana, choć nie do końca, gwiazda państwa synów Albionu. A szkoda, bo ,, defu" jak to mawia Szpakowski to piłkarz pokaźnego kalibru. Szkoda tylko, że strzela jak narazie jedynie na treningach.
Pewnie w pierwszym składzie wybiegnie Carrick i dostanie pierwszą poważną okazję żeby udowodnić, że te wszystkie komplementy pod jego adresem ze strony Jola i Fergiego mają swoje przełożenie w rzeczywistości
Morrow, nie zapominaj o tym, że na Carricku w tym właśnie spotkaniu będzie ciążyć podwójna odpowiedzialność. Tak jak nadmieniłeś, musi udowodnić, że wszelkie achy i ochy pod jego adresem ze strony menadżerów są prawdą. Z drugiej strony, musi zmierzyć się ze swoimi kolegami, z którymi spędził kilka pięknych lat. A z trzeciej strony zobaczymy jak go przyjmą kibice Tottenhamu w trykocie Manchesteru. Dlatego też uważam, że występ Carricka nawet na średnim poziomie będzie sukcesem.
AnYa pisze:Zastanow sie co Twoje posty wnosza do dykusji bo moze wcale nie wiecej niz moje.
Odpowiedz sobie sama
:lol:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 wrz 2006, 16:44

Morrow, nie zapominaj o tym, że na Carricku w tym właśnie spotkaniu będzie ciążyć podwójna odpowiedzialność. Tak jak nadmieniłeś, musi udowodnić, że wszelkie achy i ochy pod jego adresem ze strony menadżerów są prawdą. Z drugiej strony, musi zmierzyć się ze swoimi kolegami, z którymi spędził kilka pięknych lat. A z trzeciej strony zobaczymy jak go przyjmą kibice Tottenhamu w trykocie Manchesteru. Dlatego też uważam, że występ Carricka nawet na średnim poziomie będzie sukcesem.
Masz rację. Pierwszy poważny rywal i to w dodatku jego poprzedni klub. Jakby nie patrzeć z większością spędził sporo czasu i np. taki Davids pewnie wie co zrobić żeby skutecznie uprzykrzyć mu życie. Z drugiej strony Anglik zna też niedostatki swoich byłych kolegów.
Loczek pisze:Wprawdzie Irlandczyk tak jak piszesz jest przewodnikiem Tottenhamu, niemniej jednak ja uważam i zawsze w tym będę trwał, że to Defoe winien wieść prym. Jak dla mnie to zmarnowana, choć nie do końca, gwiazda państwa synów Albionu. A szkoda, bo ,, defu" jak to mawia Szpakowski to piłkarz pokaźnego kalibru. Szkoda tylko, że strzela jak narazie jedynie na treningach.

Ja także w Defoe upatruję większe zagrożenie. Chyba jeden z bardziej niedocenianych angielskich talentów ostatnich lat.Bramek może nie strzela ale nie miał ku temu okazji bo w poprzednim sezonie Mido, który miał mu zgrywać wolał sam strzelać. Na Keana też trzeba będzie uważać.Swoją drogą ciekawe na kogo postawi Jol? Logika by podpowiadała napad Defoe -Keane ale mając na uwadze udany poprzedni sezon Egipcjanina w Premiership nie zdziwiłbym się jeśli zagrałby od pierwszych minut.


/edit
heh Chelsea przed samym gwizdkiem na przerwę 1:0 z Charltonem. Typuję, że skończy się na 2 albo 3:0

Za to Arsenal na Emirates dostaje 0:1 z Boro. Nie ma co ta drużyna jak mało kto umie napsuć krwi. W poprzednim sezonie MU i Chelsea, w tym już wygrali z CFC, czyżby tym razem odwet na Arsenalu za 0:7 na Highbury w poprzednim sezonie ?

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 09 wrz 2006, 21:51

Kolejne trzy punkty zainkasowały Czerwone Diabły. Fotel lidera obroniony.
Sam mecz rozczarował. Bramka padła po ewidentnym błędzie bramkarza. Usprawiedliwieniem może być jedynie fakt, iż był oślepiony przez słońce. Błąd szkoleniowy - sparowanie piłki przed siebie. Giggs zrobił co powinien, piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i spadła za linię. 1:0 to był wynik odzwierciedlający poziom gry.

Bardzo zawiódł Luis Saha. Miał wspaniałe sytuacje do strzelenia bramki. Niemal trzy razy z rzędu znajdował się na pozycji ,, sam na sam " i spudłował w tak wybornej sytuacji. Szkoda, bo zasługiwał na bramkę.

Carrick zagrał przeciętnie. Nie wiem jakie noty dostanie, ale według mnie to był cień piłkarza i lepiej w tym meczu sprawdziłby się Fletcher ( który zresztą pod koniec spotkania zmienił Anglika ).

Kapitalnymi paradami natomiast popisywał się wiecznie młody Van Der Sar. Biedni piłkarze Tottenhamu zastanawiali się ile rąk ma Holender i jak wysoko skacze kiedy to w fantastyczny sposób obronił kilka naprawdę groźnych strzałów. Dla mnie numer jeden całego spotkania.

Nic dodać nic ująć. Middlesbrough pokonało Arsenal, a Chelsea wymęczyła zwycięstwo 2:1 w derbach Londynu.

Po tych spotkaniach, godnie zasiadając w fotelu lidera ( gdzie zresztą ich miejsce przyp. red ) oczekują spotkania w Lidze Mistrzów. Czy uda się pokonać Celtic? Myślę, że trzy punkty są na 100%.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 wrz 2006, 23:11

Loczek pisze:Middlesbrough pokonało Arsenal

Był remis 1:1 :?

Loczek pisze:a Chelsea wymęczyła zwycięstwo 2:1

Chelsea zagrała dobry mecz. Wynik nie odzwierciedla gry, gdyby nie słaba skuteczność byłoby dużo wyżej niż 2:1
Loczek pisze:Carrick zagrał przeciętnie. Nie wiem jakie noty dostanie, ale według mnie to był cień piłkarza i lepiej w tym meczu sprawdziłby się Fletcher ( który zresztą pod koniec spotkania zmienił Anglika )
Moim zdaniem Carrick wcale nie zagrał tak tragicznie. Nie błyszczał ale też nie przeszedł obok meczu.Bez fajerwerków ale poprawny występ.
Zawiódł mnie za to Richardson. Świetnie się prezentował przed sezonem. Dziś Fergie niespodziewanie dał mu zagrać od pierwszej minuty na swojej nominalnej pozycji a on zagrał beznadziejnie, zupełnie bez wyrazu. Gdzie ta dynamika?
Loczek pisze:Kapitalnymi paradami natomiast popisywał się wiecznie młody Van Der Sar. Biedni piłkarze Tottenhamu zastanawiali się ile rąk ma Holender i jak wysoko skacze kiedy to w fantastyczny sposób obronił kilka naprawdę groźnych strzałów. Dla mnie numer jeden całego spotkania.
To prawda. Holender dzisiaj zaprezentował wielkie umiejętności. Z tak broniącym Edwinem nie musimy nikomu zazdrościć ani Buffona ani Ikera ani Cecha. Tego od czasu odejścia Schmeichela brakowało United - bramkarza, który gwarantował bronienie w 2-3 akcjach w meczu.Co z tego,że Arsenal cały mecz ciśnie rywala skoro przeciwnikom wystarczy jeden strzał na bramkę Lehmanna żeby wywieźć z Emirates jeden punkt? :)
Loczek pisze:Bramka padła po ewidentnym błędzie bramkarza.

To i tak nic przy tym co zrobił dzisiaj Reina :lol: :lol: :lol: Zdecydowanie najgłupsza bramka roku.
Błąd Robinsona oczywiście ewidentny(może już czas dać w kadrze szansę Fosterowi?) zważywszy, że Ronaldo bił wolnego z 35 metrów. Na szczęście to juz nie nasz problem bo Edwin takich piłek nie puszcza :]

Ogólnie zgodzę się, że mecz rozczarował. Większe emocje były jedynie w końcówce. Cieszą przede wszystkim 3 punkty z ciężkim rywalem jakim niewątpliwie jest Tottenham. No i można być zadowolonym, że MU odniosło 3 zwycięstwa w lidze mimo nieobecności Rooneya i Scholesa. Jeśli dodamy do tego, że kontuzje wykluczały Heinze, Vidica i Smitha to radość z tych zwycięstw jest jeszcze większa.

Martwi nieco ten "syndrom Ruuda" u Sahy bo takie okazje trzeba wykorzystywać. Na szczęście z Celtami i Arsenalem zagra już Rooney więc nasz napad powinien być optymalny.
Tak więc jak w konkursie skoku wzwyż poprzeczka zostaje podniesiona. Po mocnym Tottenhamie teraz czas na finalistę LM Arsenal. Jak słabo by im nie szlo w lidze to mecze z MU zawsze odbywają się na innych prawach i mozna sie spodziewać, że Kanonierzy zaprezentują maksimum swoich możliwość. Ja dalej liczę na ich strzelecką niemoc.

Po drodze jeszcze równie ważny mecz z Celticiem na inaugurację LM. Ważne żeby go wygrać bo wystarczy małe potknięcie i może to się odbić potem na meczu z Arsenalem jak i postawie Diabełkow w ChL. Ważne żeby dobrze zacząć.

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 11 wrz 2006, 19:34

Wymeczone trzy punkty, chyba tak mozna napisać w skrócie podsumowanie potyczki z Tottenhamem.
van der Sar zagrał kapitalne spoktanie, ratujac United przed utratą bramki. Neville takze pokazał się z bardzo dobtrej strony, podobnie Brown, który świetnie przerywał akcje przed polem karnym. Ferdinand musiał pilnować Mido, który raz, czy dwa wykorzystał atut wzrostu i mógł zaskoczyć Edwina. Evra ponownie potwierdził, że Gaby Heinze już nie bedzie miał tak łatwo, by wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie. Crisitano jakos bezbarwnie, aczkolwiek przyzwoicie. O'Shea mi zaimponował tym, że wygrywał pojedynki powietrzne i tym samym dawał okazję do kontry. Carrick dwa raz popisał się dokładnymi, porostopadłymi podaniami, choć w całym meczu nie błyszczał. Giggs aktywny, od poczatku sezonu imponuje formą. Nie bez kozery otrzymał tytuł najlepszego piłkarza miesiąca. Richardson zaprezentował się żenujaco słabo, co wcale mnie nie zdziwiło. Po prostu ten chłopak, kiedy idzie zmierzyć się mu z silniejszymi rywalami, wymięka. Do Lee Martina brakuje mu sporo. Dobrym posunięciem byłoby wypożyczenie Kierana w przyszłym sezonie. Saha zmarnował dwie klarowne sytuacje. Warto zauważyć, że w jednej z nich, nie dość, że wyprzedził bodaj Dawsona, to jeszcze Anglik faulujac go przewrócił sie, po czym Louis juz chyba nie miał siły by pewnie wykończyć akcję i trafił prosto w Robinsona. Szkoda, choć trzeba przyznać, że Louisowi nie bardzo leży gra systemem 4-5-1, gdzie Francuz gra na szpicy. Saha lubi się cofnac, zgrać piłke głową do wchodzącego Rooneya, także jestem dobrej myśli, gdyż teraz wraca Scholes oraz Wazza i nasza ofensywa powinna wyglądać jeszcze bardziej imponująco.

Liverpool i Arsenal tracą punkty. I na Chelsea przyjdzie czas... :]

Przed nami mecz z Celtikiem. Inny wynik niż zwycięstwo bedzie nie do przyjecia. Bez odbioru... :wink:

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 11 wrz 2006, 21:39

Saha zmarnował dwie klarowne sytuacje. Warto zauważyć, że w jednej z nich, nie dość, że wyprzedził bodaj Dawsona, to jeszcze Anglik faulujac go przewrócił sie, po czym Louis juz chyba nie miał siły by pewnie wykończyć akcję i trafił prosto w Robinsona.
Mógł spokojnie sie wtedy przewrócic i Dawson by wyleciał z boiska a my mielibysmy rzut wolny w sam raz dla Giggsa. Ale trudno następnym razem pomysli.
szkoda, choć trzeba przyznać, że Louisowi nie bardzo leży gra systemem 4-5-1, gdzie Francuz gra na szpicy. Saha lubi się cofnac, zgrać piłke głową do wchodzącego Rooneya, także jestem dobrej myśli, gdyż teraz wraca Scholes oraz Wazza i nasza ofensywa powinna wyglądać jeszcze bardziej imponująco.
Ogólnie Saha zagrał słabsze spotkanie, ale tez taka prawda ze nasi zagrali zbyt asekuracyjnie i za malo go wspierali a wiadomo ze stoperzy Tottenhamu to naprawde najwyższa pułka wiec łatwo nie było. I to prawda ze z Rooneyem na pewno bedzie lepiej wyglądał bo oni sie swietnie uzypełniają.

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 12 wrz 2006, 22:41

Do spotkania z Celtic Glasgow pozostało już mało czasu. Zastanawia postawa Manchesteru w LM. Niby w tabeli są liderem, wyprzedzają Chelsea o 3 punkty. Ale LM to co innego. Tutaj gra się o ogromne pieniądze i każdy jest przygotowany na maksimum możliwości. Pierwsza kolejka za nami.

Do składu powróci Rooney, co będzie naszym ogromnym wzmocnieniem. Może Ferguson da wreszcie szansę Smithowi, który po wyleczeniu kontuzji jest rządny gry w pierwszym zespole. Może Carrick zagra na swoim ,, tottenhamowym " poziomie i pokaże, że multum kasy wyłożonej za jego osobę nie poszło w kanał.

Awatar użytkownika
AnYa
Skład C
Skład C
Posty: 70
Rejestracja: 02 wrz 2006, 18:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Znienacka :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AnYa » 13 wrz 2006, 10:06

Z Celticiem powinni sobie poradzic bez problemu. Ciekawie zapowiada sie wystep Polakow. Wprawdzie to mistrz swojego kraju ale to akurat jest bez znaczenia bo szkocka liga jest o niebo slabsza od angielskiej. Po ubieglorocznej porazce w LM Diabelki na pewno sie postaraja :)

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 13 wrz 2006, 10:28

AnYa pisze:Z Celticiem powinni sobie poradzic bez problemu. Ciekawie zapowiada sie wystep Polakow. Wprawdzie to mistrz swojego kraju ale to akurat jest bez znaczenia bo szkocka liga jest o niebo slabsza od angielskiej. Po ubieglorocznej porazce w LM Diabelki na pewno sie postaraja :)
Ach te przemyślenia :badziewie: :lol:

Zarówno Rooney jak i Scholes zagrają w tym spotkaniu. Co prawda, może nie od pierwszej minuty, ale zawsze coś. Manchester United jest zdecydowanym faworytem. Jak donoszą gazety Roy Keane jest całym sercem za zespołem. A w obozie Szkotów trwa podniecenie. Niemalże każdy młody zawodnik nosi w sobie wszystkie gazy z obiadów i śniadań z przeciągu tygodnia :) Młody Wilson śnił o meczach z Manu. Szansę wykazania będzie miał Gronkjaer, nie chciany w Realu.
Kiedyś Real Madryt nie chciał Makalele. Był to strzał w powietrze, a nie w dziesiątkę, bo dziś Makalele to chyba najlepszy defensywny pomocnik na świecie. Czy tak samo Duńczyk odblokuje się po fatalnej końcówce sezonu w Kur..ekhm Królewskich ?
Pod znakiem zapytania stoi występ Koreańczyka Sunga. Kontuzja jakiej nabawił się kilka tygodni temu daje się we znaki. Nie ma sensu według mnie forsować zawodnika, zważywszy, że jest to pierwzy mecz w LM a pozostało jeszcze ich sporo.

Zarówno Boruc jak i Żurawski mają szansę się wykazać i potwierdzić w oczach Beenhakera swoje kandydarury do kadry. Żurawski musi się przełamać. Co do postawy Boruca wiele powiedzieć nie można nowego.
Caltic w ostatnich meczach spisywał się nad wyraz słabo. Wymęczone zwycięstwa charakteryzują słabe morale lub braki kondycyjne w zespole. Jak do tej pory jest to cień zespołu z ubiegłego sezonu...

Nawet Nakamura mówi, że na Celtic jeszcze za wcześnie. :mrgreen:

Awatar użytkownika
AnYa
Skład C
Skład C
Posty: 70
Rejestracja: 02 wrz 2006, 18:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Znienacka :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AnYa » 13 wrz 2006, 10:48

Loczek pisze: Zarówno Rooney jak i Scholes zagrają w tym spotkaniu. Manchester United jest zdecydowanym faworytem. Jak donoszą gazety Roy Keane jest całym sercem za zespołem.
Ach te przemyślenia :badziewie: :lol:
Z Twoich wypowiedzi wynosze sporo wiedzy o ManU. Dziekuje Ci ooo wielki.

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 13 wrz 2006, 11:34

AnYa pisze:Z Twoich wypowiedzi wynosze sporo wiedzy o ManU. Dziekuje Ci ooo wielki.

Wnioskuję, że jestem Twoim guru. Możesz mi egzegnąć monumentum are peremius

AnYa pisze:Loczek napisał:

Zarówno Rooney jak i Scholes zagrają w tym spotkaniu. Manchester United jest zdecydowanym faworytem. Jak donoszą gazety Roy Keane jest całym sercem za zespołem.
Ach, nie ma to jak własnymi słowami przedstawić newsa

Roy Keane twierdzi, że Manchester United okaże się lepszy w spotkaniu z Celtikiem.

Jednak, były zawodnik obu zespołów, obecnie menedżer Sunderlandu, jest zdania, iż "The Bhoys" nie oddadzą punktów bez walki. Środowy mecz nazywany jest bitwą o Wielką Brytanię, co z pewnością świadczy o randze tej potyczki, w której zmierzą się jedne z najstarszych drużyn w Europie.

"Kiedy postanowiłem zakończyć karierę, czułem, iż United trafi na Celtic" - powiedział Keane dla BBC Radio Five Live.

"Ludzie nie powinni niedoceniać Celticu, lecz Manchester wydaje się być silniejszy i powinien wygrać."

Boss "Czerwonych Diabłów" - sir Alex Ferguson domaga się, aby jego podopieczni skupili się na swojej grze podczas meczu, nie na emocjach związanych z tym spotkaniem.

"To jest bardzo ważna rzecz, właśnie podczas takich spotkań jak te, gdyż rywalizacja szkocko-angielska od zawsze należała do bardzo ciężkich" - powiedział.

"Takie batalie nie zdarzają się zbyt często, dlatego jeżeli nie będziesz odpowiednio skupiony, emocje związane ze spotkaniem mogą Cię przerosnąć" - zakończył Szkot.
Ale z całą pewnością pomyliłem się i są to moje autorskie przemyślenia. :lol:

Awatar użytkownika
AnYa
Skład C
Skład C
Posty: 70
Rejestracja: 02 wrz 2006, 18:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Znienacka :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AnYa » 13 wrz 2006, 11:35

Ale ja nie wiem po co Ty ze mna w ogole zaczynasz dyskusje. Nie mam ochoty z Toba rozmawiac,ignoruje Cie wiec na drugi raz sie nie wysilaj prosze. Daj sobie spokoj naprawde bo mnie smieszysz

Awatar użytkownika
VADER
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 161
Rejestracja: 10 wrz 2004, 13:18
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraina Gejzerów i gorących "syren";)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: VADER » 13 wrz 2006, 15:35

Dla United dzisiejszy mecz z Celtami może być niezwykle interesujący. Obie 11 napewno zagrają o całą pulę czyli 3 pkt. Jestem ciekaw jak Boruc z Żurawskim poradzą sobie w "kotle czarownic". wiadmo że Old Trafford ma specyficzną atmosferkę. Maiłem przyjemność być na tym obiekcie w swoim życiu już 4 razy. Kurcze - to była niezła jazda.

ATI
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 264
Rejestracja: 28 maja 2006, 13:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Legnica

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ATI » 13 wrz 2006, 16:06

Loczek pisze:Szansę wykazania będzie miał Gronkjaer, nie chciany w Realu.

Nie chodzi ci czasem o Gravesena :? .

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”