Owszem, nie wyszli. Zapomniałeś tylko napisać, że nie wyszli z grupy w której znaleźli się uczestnicy finału LM - czyli Bayern i ManU. A z samym MU dwa razy w grupie zremisowali. A już rok później:ATI pisze:A czym była Barcelona w 1999 roku. Pytam się czym? Nawet z grupy nie wyszli
Kod: Zaznacz cały
Liga Mistrzów 1999/2000
I faza grupowa:
Grupa B:
1. FC Barcelona
2. AC Fiorentina
3. Arsenal FC
4. AIK (Solna)
II faza grupowa:
Grupa A:
1. FC Barcelona
2. FC Porto
4. AC Sparta Praga
5. Hertha BSC
1/4 finału:
Barcelona - Chelsea 6-4 (dwumecz)
1/2 finału
Valencia - Barcelona 5-3 (dwumecz)Dla porównania: Charlton - 13. miejsce, Portsmouth - 17; Osasuna - 4, Sevilla - 5. Jest co porównywać.ATI pisze:Założe się, że gdyby Barca miała w lidze Man United, Chelsea, Arsenal, Tottenham i Liverpool to by nawet nie grała w LM. Wystarczy spojrzeć na ostatnią kolejkę w Anglii: Man United - Charlton 4-0 Porstmouth - L'poll 1-3. A Hiszpania Sevilla- Real 4-3, Osasuna - Valencia 2-0. Czyli obie drużyny walczące o 2 miejsce przegrały. I wiadomo ze Premiership jest najsilniejszą ligą świata
Tak. A tylko przez spisek "układu" w tym roku PUEFA wygrała Sevilla a Barcelona LM. W ogóle, na przestrzeni ostatnich 10 lat "rozkład" trofeów (LM+UEFA) wyglądał tak:ATI pisze:I wiadomo ze Premiership jest najsilniejszą ligą świata
Włochy: 4 (2LM - Juve, Milan; 2UEFA - Inter, Parma)
Anglia: 3 (2LM - MU, L'pool; 1UEFA - L'pool)
Hiszpania:6 (4LM - 3 Real, 1 Barca; 2UEFA - Valencia, Sevilla)
Niemcy: 3 (2LM - Borussia, Bayern; 1UEFA - Schalke)
Chyba nie muszę komentować
Edit:
To co w takim razie uznać za wyznacznik siły ligi? Wpływy z praw do transmisji? Co do Realu - to chyba sam nie wierzysz, że klub który w ciągu 5 lat 3-krotnie wygrał LM mógłby grać w słabej lidze. A po za tym, o ile się nie mylę, to sytuacja Realu w Primera Division w ciągu tych 5 lat wcale nie była tak oczywista i nie odbywało się to na zasadzie "Real zgarnia mistrzostwo a conto a reszta się bije między sobą". To też chyba o czymś świadczyATI pisze:To, że Hiszpanom idzie lepiej w europejskich pucharach nie oznacza, że ich liga jest silniejsza. A pozatym to zasługa Realu a nie Barcy



