Japończyc mają to do siebie, że są szybcy i skoczni, więc nie sądze, żeby mieli problemy z powstrzymaniem pewnych siebie Ronaldo i Adriano, którzy będą pewnie zmęczenie po całonocnych zabawach.RzuR pisze:dobrze Niggasie prawisz,ja tylko dodam ze nawet te zwolnione obroty beda stanowczo za szybkie na Japońców
Pewność siebie to kolejna rzecz, która może zgubić canarinhos.
Poza tym Japończyc pokazali, że potrafią z nim grać podczas Pucharu Konfedracji w zeszłym roku, kiedy to było 2-2 i Brazylijczycy mieli sporo problemów z powstrzymaniem choćby takiego Nakamury. Na pewno Japonia nie należy do tych krajów, które mogą sobie zlekceważyć mundial. Będą chcieli osiągnąć coś więcej niże cztery lata temu u siebie. A grupę mają do przejścia.
IMO walka o drugie miejsce rozegra się między Japonią i Chorwacją, bo Australii to chyba nawet Hiddink nie pomoże.


