jasne,od poczatku meczu,bez przerwy 90 minut ostrej jatki z paleniem kukły Sękacza na trybunach i strzałami ze śrutówki w kierunku Kuszczaka...tam kibice dołowali piłkarzy i oklaskiwali każde zagranie przeciwników.
jest jeden podstawowy warunek krzyczenia OLE,z tego co sie orientuje...druzyna musi wymienic przynajmniej jedno-dwa podania..(i to w dodatku nie do przeciwnika (!) )Nie przypominam sobie kiedy polscy kibice na stadionie krzyczeli "ole" po każdym zagraniu Polaków,
wlasnie!VIVA JANAS-GRANDE REVOLUTIONISTA !!! dobrze im tak tym wszystkim tfu,rezerwowym!nie ma mowy o braniu zawodników którzy nie grają w klubach ale niestety polscy kibice lubią się przyzwyczajać i to są tego efekty.
wszystko ladnie a teraz rozjasnij moj ciemny,niewyzyty nastoletni umysl i powiedz co robią w tej kadrze tacy znawcy struktury sęków w ławkach rezerwowych swoich druzyn jak Mila czy Kosowski?
racje ma!polac mu!co z tego ze ma podstawowe braki w koordynacji psychofizycznej?Co z tego że żyjemy w takich czasach że w ataku jest potrzebny wysoki napastnik dobrze grający głową,
wlasnie!co z tego ze Wyspom Owczym?co z tego że strzela bramki
zniose wszystko procz bluznierstwa...jesli juz porownojesz-zachowaj umiar i odpowiednie proporcje kolego..Pocieszeniem dla Grześka może być jedynie fakt że nie jest on pierwszym polskim Piłkarzem którego polscy "kibice" wybrali sobie za kozła ofiarnego. Innym był Andrzej Szarmach...



