Tym bardziej że początkowo się dosyć pechowo układało. Dziwna ta decyzja VAR cofająca gol Van Dijka na 1:0. No a potem Niemcy strzeli grając cholernie "fair play" nie wybijając piłki gdy Brobbey się zwijał.
Nie wszystko było idealnie ale pierwsze koty za płoty Xaviego oceniam na plus.
Ruben van Bommel, co za debiut, co za cudowna asysta



