Brazylia
Chorwacja
Australia
Japonia
Brazylia - Chorwacja (13.06.2006 - godzina 21:00 - Berlin)
Australia - Japonia (12.06.2006 - godzina 15:00 - Kaiserslautern)
Brazylia - Australia (18.06.2006 - godzina 18:00 - Monachium)
Japonia - Chorwacja (18.06.2006 - godzina 15:00 - Norymberga)
Japonia - Brazylia (22.06.2006 - godzina 21:00 - Dortmund)
Chorwacja - Australia (22.06.2006 - godzina 21:00 - Stuttgart)
Tutaj może być tylko jeden faworyt. Brazylia, główny kandydat do zdobycia mistrzostwa świata. Jedyne co może stanąć Brazylijczykom na przeszkodzie, to oni sami, a konkretnie ich zbytnia pewność siebie. Treningi ogląda średnio 50 tys. widzów, są transmitowane do kilkunastu krajów, a trener Carlos Alberto Parreira już ogłosił wyjściową jedenastkę. Być może przedwcześnie zostali namaszczeni na mistrzów świata, jednak w grupie są daleko przed resztą stawki. Nie powinni im zagrozić coraz starsi kadrowo Chorwaci (podobno silna obrona i dobry atak), ani Australia Guusa Hiddinka (grająca ładny futbol, ale nie na tym poziomie umiejętności i wyrafinowania co Brazylia - niemniej jednak towbrew logice mój prywatny czarny koń). A co dzieje się w zespole Japonii najlepiej oddają słowa grającego w Boltonie Hidetoshi Nakaty -
Myślę, iż w tym momencie atmosfera jest największym problemem reprezentacji Japonii. Piłkarze tuż przed rozpoczęciem mistrzostw świata zbyt luźno podchodzą do swoich obowiązków.



