Wydaje mi się, że moja teściowa jeździ do Zabrza do neurologa a jedzie z okolic Koszęcina.futbolowa pisze: ↑wczoraj, 18:46Właśnie jestem w trakcie spisywania tych przychodni. Problem jest trochę taki, że w Częstochowie w niektórych specjalizacjach nie ma żadnego polecanego lekarza. Ludzie stąd jeżdżą leczyć się do Łodzi, Krakowa i, rzecz jasna, na Śląsk. Co oczywiście nie jest dla mnie żadnym problemem, bo takie odległości to nie odległości, ale np. w szpitalu w Myszkowie raz przyjęli mnie bez problemu, a raz zapytali, dlaczego w swoim mieście czegoś nie poszukam.



