Niestety się przekładają,bo włoskie kluby od lat dokonują więcej transferów z poza kraju. Raz, że szkolenie w wielu topowych ligach Europy jest lepsze (o czym świadczą wyniki drużyn młodzieżowych tych krajów,na arenie międzynarodowej) to dwa podatki! Sami Włosi zjebali,bo klubom opłaca się finansowo bardziej.johny batonik pisze: ↑wczoraj, 11:12Gdyby te Twoje wyliczenia w lepszym szkoleniu młodzieży, lepszych ośrodkach treningowych, podgrzewanej murawie, przekładały się na rzeczywistość
Zapaść kadry Włoch też nie wzięła się z nikąd, długo pracował na to system piłkarski we Włoszech. Żadna z utytuowanych włoskich drużyn nie ma drużyny na poziomie Serie B co sie przekłada potem na start młodzieży w dorosłej piłce. Wiele lat włoski beton w Federacji nie chciał podjąć tematu.
Podczas gdy 16-17 latkowie we Francji czy Holandii/Belgii/Hiszpanii/Niemczech potrafią grywać w pierwszej lidze bądź być ważnymi ogniwami w ligach drugich,to we Włoszech co 30 gówniarz ma taką szansę a 80% z nich kopie się na poziomie takim, że mecz ze najsłabsza drużyną Serie B to przepaść dla tych młodych piłkarzy.
Ty masz na to jakaś statystykę? XD a biali co ile meczy zawalają bramki we Włoszech?johny batonik pisze: ↑wczoraj, 11:12dlaczego te murzyny zawalają w co drugim meczu bramkę bo są spóźnieni, nie trzymają linii spalonego albo podaja do przeciwnika?
Jakby we Włoszech był zespół, który na półmetku nie stracił gola i miałby samych białych na obronie to twierdził byś, że biali są lepszymi stoperami od czarnych?
Logika rodem z NBA, murzyn zawsze będzie lepszym koszykarzem od białego.
Chłopie to nie jest argument. A jak jest dwóch białych i czarny na obronie?(Gabia, Pavlovic, De Winter) to jak Milan tracił gole to zawsze wina murzyna była?
Żeby było jasne,ja ubolewam nad tym, że włoska pilka kuleje. Niestety to wina samych Włochów i klubu dziadów wzajemnej adoracji w Federacji. Oskarżenia te były od lat. Gravina i spółka zrobili to co zrobili a efektem ich działań kumilujactch się przez lata jest stan włoskiej kadry narodowej.
Ja chciałbym więcej Włochów w Milanie, szczególnie wychowanków. No ale jak się nie przebijają to klub szuka rozwiązań gdzie indziej. Niestety. Piłką przestaly rządzić sentymenty,to nie era Baresich, braci Baggio itd. Z drugie strony my nie Bilbao żeby opierać kadrę na wychowankach,bo potem wejdziesz tu i będziesz płakał, że Milan nie ma ambicji.
Czekam z utęsknieniem na jakiegoś cracka z Futuro,Comotto czy którykolwiek, Camarda, żeby odpalił i cieszył grą kibiców Milanu.



