Wszystko to jest efektem rozszerzenia - w starym systemie te drużyny nie wyszłyby z grupy. Z 48 drużyn musiało wyjść 32 i ciezko to nazwać niespodziankami. Na dobrą sprawę tylko odpadnięcie Urugwaj było większą niespodzianką. Może jeszcze awans RPA, bo więcej szans dawało się Czechom i Korei Południowej.Sammyy pisze: ↑wczoraj, 11:21Może trochę nieprecyzyjnie też dobrałem słowa, bo przez niespodzianki miałem ogólnie na myśli mecze z udziałem słabszych reprezentacji. Z grup powychodziły Kanada, RPA, Bośnia, Austria, Algieria, Australia, Kongo czy RZP i tak szczerze powiedziawszy żadna z tych ekip nie grała jakoś wybitnie. Po prostu inni grali jeszcze gorzej. Fajnie jest co turniej obserwować jakiegoś kopciuszka, który robi wynik ponad stan, ale tutaj tych słabszych ekip ślizgających się przez turniej było jak dla mnie za dużo.
A ślizgaja to się faworyci często jedna bramką, nierzadko odrabiając straty. Zamiast pokazać klasę i różnice, aby nie było od początku wątpliwości.



