To też czasem
W 98 r. wszyscy się dziwili, jak w jednej drużynie mogą razem grać Basler, Effenberg, Matthaeus i Scholl (plus Kahn) - wszystko goście z rozdętym ego, chcącymi być liderami drużyny. Ale Ottmar Hitzfeld potrafił ich zespolić. Także naprawdę dużo zależy od trenera


