Jest taka możliwość, aczkolwiek Brazylia w 2002 roku miała czterech byłych/przyszłych triumfatorów Złotej Piłki w składzie (RRR i Kaka), a do tego Scolari w domu zostawił Elbera czy Sonny'ego Andersona (o jakichś Jardelach wygrywających złote buty nie wspominając). Zwłaszcza brak Elbera, czyli gwiazdy triumfatora LM sprzed roku, przy wiecznie połamanym Ronaldo, to chyba straszny hazard był z tego co kojarzę.
Francja jako jedyna wygląda na kompletną ekipę tutaj, wydawało się, że będą mieli problem ze zastąpieniem Griezmanna, ale pojawił się Olise, który rewelacyjnie wygląda na pozycji 'rozgrywającego' i niesamowicie to hula. Mogli mieć problem w środku, ale para Kone-Rabiot top na razie, a w odwodzie wracający Tchouameni. Ale turniej rządzi się swoimi prawami, kilka razy finały przegrali już Francuzi będąc w formie i mając skład na papierze lepszy od rywali. Już to pisałem, ale jeśli Mbappe lub Messi wygrają tytuł to będą chyba największymi graczami w historii MŚ, do tej pory Pele miał trzy tytuły (jeden jako rezerwowy po kontuzji), a ta dwójka będzie liderować do tego w statystykach. Ciekawe czy ktoś pokrzyżuje im szyki. Mekambe nie przegrał jeszcze meczu na MŚ, wtf.



