W dzisiejszych czasach mało kto już przywiązuje wagę do tego czy zawodnik ma rok do końca kontraktu i ma umowę z innym klubem. Nie te czasy.
Zgadzam się w pełni z gilardino11 - my sobie możemy podyskutować czy transfer przepłacony czy nie, ale ważne że zyskujemy dobrego zawodnika a boisko pokaże czy warto czy nie. Moglibyśmy się targować o Gile, wpadłby ktoś inny a my byśmy skończyli z jakąś opcją Z.
Ramos na papierze jest ewidentnie przepłacony. Tu nie ma co dyskutować. Gila natomiast jeżeli usuniemy z równania roczną umowę to płacimy bardzo dobre cenę za stopera w jego wieku, jego doświadczeniu i charakterystyce.
Gdybyśmy wydawali tak jak należy wcześniej to nie mielibyśmy teraz takiego problemu jak mamy teraz.
Wiadomo każdy ma różne upodobania i ma prawo mieć różne podejście do transferu.
W moim przypadku na przykład czy chciałem Amorima? Nie. Czy jestem zadowolony? Nie.
Czy podoba mi się kwota za Ramosa? Nie.
Co mi się podoba? Że w końcu trener, którego zatrudnili dostaje zawodników pod swoją wizję gry i pod to co zarząd oczekuje. Czy to oznacza sukces? Nie, ale napewno będzie miał większą szanse na powodzenia niż Fonseca czy Allegri.
A to że płacą dużo? Nie moje pieniądze a z drugiej strony tak działa rynek.



