Nie - na MŚ trudniej się zakwalifikowywać - bo masz 16 zespołów z Europy na MŚ, na ME masz 24 zespoły. Turniej MŚ jest trudniejszy, wyjście z grupy jest łatwiejsze niż kiedyś, ale masz teraz jedną rundę więcej - i przy tym rozstawieniu musisz pokonać jakiś zespół z topu, aby być w ćwierćfinale.Samuraj pisze: ↑06 lip 2026, 1:27Czy ja wiem... Polska zagrała w ćwierćfinale mistrzostw europy gdzie uległa Portugalii (przyszłemu zwycięzcy turnieju) po rzutach karnych. Mistrzostwa Europy w moim odczuciu to trudniejszy turniej od mistrzostw świata. Trudno się zakwalifikować a i poziom drużyn by awansować wyżej jest większy, tam nie zagrasz z DR Konga czy z całym szacunkiem do tej ekipy - Republiką Zielonego Przylądka. To też nie Copa America gdzie liczy się tylko kilka reprezentacji. Myślę, że ćwierćfinał i polizanie prawie półfinału, to duży sukces jak na naszą kadrę. Norwegowie dopiero awansowali do ćwierćfinału mistrzostw świata. To wielki sukces, ale pamiętajmy, że wcześniej do tych rozgrywek się nawet nie kwalifikowali... Mieli długą przerwę od tych rozgrywek a Polska w ostatnich mistrzostwach grała regularnie i nawet weszła do 1/8 finału gdzie uległa późniejszym wice-mistrzom świata Francuzom i to po nawet całkiem dobrej grze.
Mimo wszystko Norwegów stać na to by tutaj zrobić jeszcze większą sensacje i kto wie, może im się uda. Ale też nie dmuchałbym balonika, że jest to ekipa na miarę dawnej Chorwacji, taką ekipą jest Maroko które potwierdza to na drugim mundialu z rzędu. Norwegia dopiero pisze swoją historię i oby im się wiodło.
Przeceniasz Europę jako całość - owszem tam jest najwięcej zespołów z topu i aspirujacych do topu, ale przy 24 poziom spadł znacząco niż jak było 16. Bo teraz gra połowa zespołów przeciętnych na pewno nie lepszych niż TOP Afryki, Ameryki Płd, obecnych gospodarzy czy Japonii, Korei i Australii. A i na tych MŚ DR Konga zagrała lepiej niż Szkocja, Czechy, Turcja, BiH i Austria.
Polska pokonała Irlandię Płn (może cos troche lepsze niż Irak) ledwie jedną bramką (Norwegia zrobiła kanonadę) i Ukrainę (będącą w kryzysie, raczej słabszą niż dzisiejszy Senegal)też ledwie, więc styl wyjscia grupy gorszy niż Norwegia. Nie liczę meczu w rezerwowym składzie. Tamta Szwajcaria trochę lepsza od WKS, a pokonana ledwie po karnych, tu Norwegia zmieściła się w regulaminowym czasie. I zatrzymanie się na Portugalii, która grała chyba swoją najgorszą piłkę (nadal nie rozumiem jak oni wygrali ten turniej, który i tak był zaskakująco słaby) licząc, że znowu uda się powtórzyć karne. Tutaj Norwegia pokonała Brazylię, która już z nazwy jest poza zasięgiem naszej kadry.
Norwegowie mają ten sam etap, ale na większym turnieju niż my, z trudniejszą drogą i bardziej efektownym stylu. I największa gwiazda Haaland ma juz 7 goli, a Lewandowski strzelił zaledwie 1, w ostatnim meczu z Portugalią.



