Moim zdaniem Ancelotti trochę zawalił... Chodzi mi o Endricka. Cały turniej grał jakiś anonim - Rayan kiedy cała Brazylia wymuszała by to właśnie Endrick grał w pierwszym składzie. Ten cały Rayan nic nie pokazywał, niczym się nie wyróżniał a Endrick grzał ławę. Później wpuszcza chłopaka na głęboką wodę i teraz ciężar porażki częściowo spada na niego, bo spalił się przy pierwszym kontakcie z piłką. Gdyby Endrick grał w pierwszym składzie, nabierał pewności siebie, to by na pewno taką sytuację skończył z zamkniętymi oczami. Bardzo dziwna decyzja, że postawił na Rayana a nie Endricka - tym bardziej że jak wspomniałem, opinia publiczna się domagała jego występów.
No i Joao Pedro... Brak powołania dla gwiazdy Chelsea i gdyby być może on był dzisiaj w ataku, to któraś z akcji miała by wykończenie...
Z tego będzie rozliczany Ancelotti.
I kto wie, może dzisiaj w tym samym kontekście będzie mowa o Tuchelu i jeśli Anglia odpadnie, to będzie się kwestionowało wybory personalne i brak Fodena oraz Palmera czy krytykowanie stylu gry.
To jest takie gdybanie trochę, bo Endrick wcale nie musiał być lepszy od Rayana a Joao Pedro wcale nie musiałby być skutecznieszy niż Cunha, ale mimo wszystko mam wrażenie, że para Endrick/Joao Pedro by więcej wniosła do kadry niż duet Rayan/Cunha ...



