Dobre porównanie, w sumie gdyby inaczej potoczyły się mecze choćby z Ekwadorem, Senegalem na MŚ i Czechami i Słowacją bylibyśmy w podobnym miejscu. Mnie to naszła trochę inna refleksja - czemu w czasach największego potencjału kadrowego nie mieliśmy takiego wejścia w turniej jak Norwegia i dlaczego Lewandowski nie był choć raz jak Haaland.
Kanada musiała zaprezentować sie dobrze, z takiej grupy to był obowiązek wyjść. Bośnia też na plus, nie tylko wygrali co mieli wygrać, ale urwali punkt gospodarzom. Katar ma swój historyczny punkt i tyle dobrego. Zlepili szejkowie kadrę na swoje MŚ, to jeszcze się zachowała i na te, wydaje mi sie, ze za jakiś czas przepadnie.
Szwajcaria mogła sobie pozwolić na jeden słabszy mecz, a i tak wygrali grupę, poważne testy przed nimi. Raz zagrali lepiej niż średnio, jak wyeliminowali Francję na Euro, zobaczymy co będzie dalej.



