No i po rozczarowaniu, Hiszpania rozjechała Arabię 4:0. Porażki zapisują się w statystykach, ale liczy się przede wszystkim końcowy wynik. I to się pamięta. A faworyci często mają jakiś 1 słabszy mecz w grupie. Przykładom można mnożyć. Z krytyka trzeba zawsze poczekać do chociaż 2 męczy grupowych.Samuraj pisze: ↑21 cze 2026, 16:35Oj będzie pamiętać, tak jak sam wypominasz dzisiaj porażkę Argentyny z Arabią Saudyjską. Taka kompromitacja zapisuje się w historii.
Hiszpanie muszą znacząco poprawić swoją grę, mają na szczęście łatwą grupę gdzie cudem jest nie wyjść a faza pucharowa rządzi się swoimi prawami. Wie o tym Portugalia która na Euro 2016 na 7 spotkań tylko jeden mecz wygrała w regulaminowym czasie ... Z Walią. Trzy remisy w grupie, wygrana po dogrywce z Chorwacją i Francją a z Polską w rzutach karnych. Nawet w taki sposób można wygrać turniej, więc fakt... wszystko się może wydarzyć, zwłaszcza gdy mówimy o zespole z wysokim potencjałem.



