Na poważnie już
- o klasę lepszym zespołem jest Paryż tak ogólnie, bo tam się wszystko zgadza, jasne że dziś były momenty mdłości, no ale jednak to finał, wiemy jak one wyglądają zazwyczaj. Z przebiegu całego sezonu zasłużone zwycięstwo
- Arsenal też może być z siebie zadowolony, bo bardzo udany sezon. Nie będę bronił stylu, bo ciężko się to ogląda i można tam mieć wiele zarzutów, no ale jednak ten tytuł i finał zrobili. Defensywa on top.
- miał Madryt swoją dominację, ma i Paryż. Zobaczymy czy w przyszłym sezonie ktoś się im realnie przeciwstawi (Bayern?), bo na ten moment to chyba tylko Bawarczycy i Barca mają papier by na poważnie rywalizować z PSG
- Luis Enrique to szef i jego chłopaki też
- wracając do Paryża jeszcze, no jako organizacja są okropni, ale jak patrzysz na tego Nuno Mendesa, Vitinhę, Kvarę (przepraszam za nazywanie halfseasonwonderem) to się po prostu morda cieszy, bo to zajebiści piłkarze
Amen. Najważniejszy mecz w roku rozegrany, pora na nudny Mundial i dawać już sierpień.


