Jeśli PSG wygra finał, to trzeba będzie stawiać tezę, że Enrique przeszedł piłkę nożną, bo o ile ci najwięksi dominatorzy mieli po prostu legendarne składy (wystarczy popatrzeć na Real 2016 albo Barcelonę 2015), to Enrique z grubsza robi to samo, ale poza Marquinhosem i Hakimim żaden z tych graczy nie był tak dobry jak jest teraz, ba, największe gwiazdy odeszły z PSG przed i w trakcie jego kadencji. Dość powiedzieć, że po odejściu Mbappe to raczej każdy by stawiał tezę, że ta kadra szału nie robi. No i kluczem do sukcesu PSG jest, że oni grają absolutnie wszystko, zależnie od rywala. Jak PSG kupowało Kwarę to były komentarze, że Enrique znowu wydurnia się graniem bez 9-tki i po co on tam.
Tylko Bayern 2013 mi przychodzi na myśl - ale ta cała grupa (Neuer, Lahm, Schweinsteiger, Robben, Muller, Ribery etc) była już gwiazdami przed tym jak Heynckes objął Bayern i w 2010 roku przecież grali w finale LM za kadencji Van Gaala.
Kucharz absolutny z tego Enrique. Obrzydliwa restauracja, ale kucharz absolutny.



