Też w 1szej chwili myślałem, że był faul i dalej nie wiem jak to należy rozstrzygnąć, ale akurat to co na zdjęciu da się wytłumaczyć. Bartesaghi nawet nie skoczył, gdyby obrońca Parmy nie ułożył na nim rąk to by chyba zwalił się na niego całym ciałem, co byłoby jeszcze bardziej niebezpieczne. Amortyzował instynktownie upadek. On te ręce wyciągnął już opadając, nie oparł ich na Bartesaghim i nie zablokował jego wyskoku i chyba dlatego nie było faulu. Im dłużej to oglądam tym bardziej wydaje mi się że bramka jest prawidłowa, choć oczywiscie rozumiem emocje.



