3 mecze Barcy bez strzelonego gola z akcji i wprost galaktyczna nieskuteczność. Dotychczas myślałem, że Barca po prostu ma pecha, ale jeśli ne potrafią strzelić gola przez 73 minuty Realowi, który gra w 10 to...
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 02 kwie 2006, 11:24
Corinthians
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 02 kwie 2006, 11:33
Makis
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 02 kwie 2006, 11:42
cru pisze:I tak oto, najwspanialsza drużyna globu ([']), najbardziej ofensywnie usposobiony zespół Europy i Świata, nie potrafi wygrać z pogłębionym w kryzysie, grającym przez 73 minuty w dziesiątkę Realem Madryt - looool. Może da to niektórym trochę do myślenia (pozdro Niggaz po raz kolejny ), i sprawi że powstrzymają się w zapędach gloryfikujących coś, co na ślepe uwielbienie nie zasługuje.
Bebob pisze:Z taką grą Barca, może odpaść z LM "nawet" z Benficom czego jej (Barcelone) serdzecznie życze.![]()
Ultras pisze:Jak się okazało Barca wcale nie zagrała fantastycznie i nie mogła sobie poradzić ze słabym Realem.Dodatkowo Roberto został wyrzucony z boiska i nawet grajac większosc meczu w przewadze 1 zawodnika bramka nie została strzelona.
Pisakk
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szerszen » 02 kwie 2006, 11:56
Szerszen
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 02 kwie 2006, 12:02
Pisakk pisze:miem twierdzić, że lepiej by się grało Barcy, gdyby z boiska nie zszedł Roberto Carlos. Bo wtedy przynajmniej Real by jeszcze od czasu do czasu myślał o atakach, odkrywając się bardziej w tyle. A tak to Królewscy cofnęli się całą drużyną na swoją połowę i co rusz wybijali piłki do przodu. Ok - Barca nie zagrała fantastycznie (bo gdyby zagrała to pewnie nie skończyłoby się na 1:1), ale oni przecież nie musieli wygrać tego meczu. To Realowi powinno zależeć na tym, aby zmniejszyć stratę, a teraz ich kibice śmieją się, że Barca nie mogła z nimi wygrać. Czegoś tu nie rozumiem, ale pal to licho
Ultras

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 12:07
Krzysztof Jarzyna
Post Wyświetl pojedynczy post autor: SpY » 02 kwie 2006, 12:10
SpY
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 02 kwie 2006, 12:27
Ja to rozumiem. Kibice Barcy byli zbyt pewni siebie przed tym meczem, ale trzeba się zastanowić, bo być może mieli ku temu powody. Real był w poważnym dołku, a Barca gra mniej więcej równo. Gdybym był kibicem Barcy to pewnie też bym się tak przed meczem wypowiadał. Ale po prostu mnie rzuca (nawet jako "tylko" postronnego obserwatora) gdy niejaki Bebob pisze, że z taką grą Barca może przegrać z taką nawet Benficą...Z jaką "taką grą"?! Barca przeważała przez całą drugą połowę, w pierwszej również będąc lepszą (już nie ważne na ile wpływ na to miała kartka dla Carlosa) i tu ktoś wystakuje z tekstami "z taką grą"...Ultras pisze:Chodzi nam i to że przed meczem kazdy kibic Barcy był tak pewnien zwycięstwa Barcy nad Realem i czekał na pogrom Królewskich.Raczej z tych ,,przepowiedni'' się śmiejemy
Krzysztof Jarzyna pisze:Uwielbiam te teksty Zaraz mi tu "fani" Barcy zaczna pisac, ze GD sie nie liczy, ze Barca sie oszczedzala na LM, ze mistrzostwo przesadzone i ze wcale nie musieli tego wygrac. A gowno prawda. Widzieliscie mine Ryja tak kolo 70 min? Co najmniej jakby dostal w szczeke. On, oni, Wy, wszyscy mysleliscie, ze to jest najlepsza okazja do upokorzenia Realu. Ba, byliscie tego pewni. Liczyliscie tylko bramki. 5-0, 6-0 10-0? Kto da wiecej!?
Krzysztof Jarzyna pisze:Te 90 tys ludzi przyszlo po to, zeby zobaczyc kleske Krolewskich. No i sie zdziwili. Wszyscy beda pamietac, ze Barca gorowala? Tak, dzisiaj, jutro, za tydzien za dwa lata. Ale zawsze... Zawsze to bedzie Grazyna Torbicka w Dwojce.
Pisakk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 12:41
Gdybys byl kibicem Barcy, to na pewno nie napisalbys, ze ten mecz nie byl wazny. Znaczy - prawdziwym kibicem Barcy. Bo GD to GD. To wielki mecz. Pilka jest tylko elementem, spoiwem laczacym i dajacym pretekst. Ale tam chodzi o znacznie wiecej. Podteksty narodowosciowe, historia, legendy obu klubow... Nie mozna powiedziec, ze taki mecz sie nie liczy. Znaczy mozna, kiedy nie jest sie kibicem Barcy albo Realu, ewentualnie kiedy sie mysli, ze sie nim jest, bo to teraz modne.Pisakk pisze:W sumie nie będę pisał tego samego co napisałem wyżej. Powiem tak, gdybym był kibicem Barcy to pewnie pisałbym to samo...
Ale nie rozumiem Cie. To przeciez wszyscy tu pisza, ze Barca miala miazdaca przewage i ze wynik sie nie liczy bo i tak byla zespolem lepszym. To jakis ziom tu napisal, ze i tak wszyscy beda pamietac, ze byli duzo lepsi. My sie podniecamy? No nie wiem. Ja jestem zadowolony, bo dla mnie ten wynik nie jest zly. Jestem realista i wiem na co obecnie stac obie druzyny. Poza tym smieszyla mnie ta pewnosci siebie kibicow Barcelony przed meczem, dla ktorych sprawa otwarta bylo tylko to czy Barca strzeli 8 czy 9 bramek. A tu taki zonk. Mozna mowic, ze Barcelona nie wykorzystala 10 okazji, ale gdyby Bestia upadajac strzelil nizej, to moglo sie zakonczyc sensacja. Wiem wiem, to jest naciagane, ale jezeli Real strzeli tyle samo bramek co Barca przy zaledwie 3 strzalach to rownie dobrze mogl strzelic 2 bramki. To jest pilka, nie takie rzeczy sie juz zdarzaly.Pisakk pisze:A czy zatem zawsze wszyscy będą pamietać, że Barca nie zdołała strzelić bramki "Realowi w kryzysie", choć ten grał przez większą część meczu w "10"? Pewnie też nie więc czemu kibice Realu tak się tym podniecają? Podejrzewam, że o tym meczu nikt za dwa tygodnie nie będzie pamiętał...Taka jest prawda.
Krzysztof Jarzyna
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 02 kwie 2006, 12:52
No i?fakt jest taki, ze skutecznosc zawiodla i to bardzo, ale prawde mowiac gdyby Barca strzelila przynajmniej polowe tego co miala to by bylo 5:1? czy 6:1?cru pisze:nie potrafi wygrać z pogłębionym w kryzysie, grającym przez ponad godzinę w dziesiątkę Realem Madryt - looool.
Carlos zasluzyl na czerwo. Najpierw nie schodzil z pola karnego prrzez minute, a potem nazwal sedziego "gownem". Ale ogolnie Carlos was uratowal, bo gdyby gral to by nie wszedl Raul Bravo i barca by strzelila ze 3 bramki.Ultras pisze:O siędziowaniu nie ma co sie wypowiadac bo wcale nie było widac że jest za Barcą ale cóż sędziowie pomagają Realowi i co zrobić
Z taka gra , tylko trafiajac w bramke rozniosa kazda druzyne swiataBebob pisze:Z taką grą Barca, może odpaść z LM "nawet" z Benficom czego jej (Barcelone) serdzecznie życze.
Berik
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 02 kwie 2006, 13:09
Czy nie uważasz że przy takiej rangi meczach dawanie żółtej kartki za 1 minutowe opoźnienie jeszcze na pocz. meczu jest słuszne? Poza tym jaka jest pewnosc że Carlos coś takiego powiedział? Czy mozliwe jest aby przy takiej głośno dopingującej publicznosci sędzia był w stanie usłyszeć rzekomo to słowo ? Mi nie wydaje się to zbyt prawdopodobne.Mam na tema temat jedną teorie.Sedzia chciał za wszelką cenę pomóc Barcelonie i tyle.Dodatkowo z jakiej okazji kartkę dostał Ronaldo ? Za to że niby symulował faul ? Powtórki pokazały ze El Fenomeno był faulowany.berik pisze:Carlos zasluzyl na czerwo. Najpierw nie schodzil z pola karnego prrzez minute, a potem nazwal sedziego "gownem". Ale ogolnie Carlos was uratowal, bo gdyby gral to by nie wszedl Raul Bravo i barca by strzelila ze 3 bramki.
berik pisze:Barca byla zespolem lepszym pod kazdym wzgledem i to wygladalo, jakby Madryt byl 3 lata do tylu, ale w bramkach byl remis
Ultras
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 02 kwie 2006, 13:18
Mecz to mecz, a Carlos wyraznie sie o kartke prosil.Ultras pisze:Czy nie uważasz że przy takiej rangi meczach dawanie żółtej kartki za 1 minutowe opoźnienie jeszcze na pocz. meczu jest słuszne?
To zobacz jak Carlos gestykuluje. To bylo bezczelne i obrazliwe.Ultras pisze:Poza tym jaka jest pewnosc że Carlos coś takiego powiedział? Czy mozliwe jest aby przy takiej głośno dopingującej publicznosci sędzia był w stanie usłyszeć rzekomo to słowo ? Mi nie wydaje się to zbyt prawdopodobne.Mam na tema temat jedną teorie.Sedzia chciał za wszelką cenę pomóc Barcelonie i tyle
Ultras pisze:Dodatkowo z jakiej okazji kartkę dostał Ronaldo ? Za to że niby symulował faul ? Powtórki pokazały ze El Fenomeno był faulowany.
Berik
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 02 kwie 2006, 13:32
Ta starsznie bezczelne aż się sedzia przestraszył i mu kartke dałberik pisze:To zobacz jak Carlos gestykuluje. To bylo bezczelne i obrazliwe.
Czy myślisz że Ronaldo przewrócił sie bo Oleguer jest od niego silniejszy?berik pisze:Nawet ja bym sie nie przewrocil po kontakcie z Oleguerem. A waze z 40 kg mniej niz Ronaldo
Ultras

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 13:39
Bravo gral od poczatku, ale co tam. Skoro mowisz, ze wszedl to pewnie dwoch ich gralo.berik pisze:Ale ogolnie Carlos was uratowal, bo gdyby gral to by nie wszedl Raul Bravo i barca by strzelila ze 3 bramki.
No tak. Cantalejo powie, ze Carlos nazwal go "gownem" a Carlos powie, ze powiedzial "Sedzio glowny", tylko ze sie nie zrozumieli. Dawanie kartki za dyskusje zawse pozostawia niedomowienia. Fakt, ze Carlos sie zachowal jak szczeniak, ale ie wiem czy az do tego stopnia zeby w takim meczu obrazac sedziego twarza w twarz. Dziwna sprawa.berik pisze:Carlos zasluzyl na czerwo. Najpierw nie schodzil z pola karnego prrzez minute, a potem nazwal sedziego "gownem".
Mozna odwrocic i napisac - i co? Ten najlepszy obecnie klub, najbardziej efektowny i ofensywny nie potrafil przez 70 min strzelic bramki slabemu i grajacemu w "10" Realowi? Real nie mogl przyjac otwartej wymiany ciosow, tym bardziej grajac w oslabieniu. Zagrali taktycznie i to im sie oplacilo.berik pisze:I co?ten najlepszy klub nie potrafil wyjsc ze swojej polowy przez 70 minut?
To zobacz jak Carlos gestykuluje. To bylo bezczelne i obrazliwe.
Krzysztof Jarzyna
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 02 kwie 2006, 13:53
Zgadzam sie. GD to nie jest jakis tam mecz ktory sie odpuszcza, walka idzie na calego bo walczy sie dla kibicow. Mozna przegrac sezon ale wygrana z najwiekszym wrogiem zawsze bedzie czyms waznym dla fanow dajacym powod do wiekszej napinkiKrzysztof Jarzyna pisze: Gdybys byl kibicem Barcy, to na pewno nie napisalbys, ze ten mecz nie byl wazny. Znaczy - prawdziwym kibicem Barcy. Bo GD to GD. To wielki mecz. Pilka jest tylko elementem, spoiwem laczacym i dajacym pretekst. Ale tam chodzi o znacznie wiecej. Podteksty narodowosciowe, historia, legendy obu klubow... Nie mozna powiedziec, ze taki mecz sie nie liczy. Znaczy mozna, kiedy nie jest sie kibicem Barcy albo Realu, ewentualnie kiedy sie mysli, ze sie nim jest, bo to teraz modne.
No co ty? Barca rozegrala wczoraj dosc slabe spotkanie. ronaldinho nic nie gral poczawszy od wolnych konczac na dryblingach. Jego partnerzy nie byli gorsi jakos bali sie wziasc ciezar rozgrywania na siebie przez co akcje FCB byly zawsze takie same. Najbardziej zdziwilo mnie to ze nie wykorzystawali Henki po tym jak ujrzal czerwo RC. Byla tam ogromna luka ktora mozna bylo wykorzystac do czasy zmiany ustawienia przez Caro. Boje sie ze Benfica strzeli jakas jedna glupia bramke i wywalczy bramkowy remis. Nadzieja w Messim ktory moze cos pokreci tak aby Eto mogl zaczac strzelac bramki.......berik pisze: Z taka gra , tylko trafiajac w bramke rozniosa kazda druzyne swiata
.
RC sam sie prosil o te kartki i prowokowal swoim zachowaniem sedziego a tlumaczenie ze niby sedzia nie mogl nic slyszec jest glupie i naiwne. 20 tys kibico Legii zrobiloby wieksza wrzawe niz te 100 tys na kazdym stadionie w Hiszpanii. Ronaldo dostal zolta za symulowanie i prawidlowo bo akurat w tej sytuacji nie byl trzymany tak jak w poprzedniej. Skoro jeszcze mowicie ze sedzia pomagal nam to moze przypomniecie sobie o rece w polu karnym Gravessena?Ultras pisze:.Sedzia chciał za wszelką cenę pomóc Barcelonie i tyle.Dodatkowo z jakiej okazji kartkę dostał Ronaldo ? Za to że niby symulował faul ? Powtórki pokazały ze El Fenomeno był faulowany.
Bienias
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio