Reprezentacja Holandii

Awatar użytkownika
Leszek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 762
Rejestracja: 21 sty 2023, 21:32
Reputacja: 306
Lokalizacja: Katowice

Reprezentacja Holandii

Post autor: Leszek » 08 wrz 2024, 9:28

Nie było mnie tu na forum w czasie Euro. Oczywiście bardzo żyłem występem oranje, uczucia począwszy od fazy grupowej były mieszane ale koniec końców wypadło przyzwoicie zwłaszcza patrząc na cele jakie samemu wytyczyłem przed turniejem. Jak ktoś chce przeczytać moje przemyślenia podsumowywujące to w przycisku spoiler wklejam treść mojego wpisu na portalu X z 12 lipca gdzie podsumowałem występ pomarańczowych. Jest tam też trochę prywaty bo w trakcie oglądania półfinału z Anglią niestety literalnie rzygałem i oglądałem mecz z michą przy ryju. Fatalny dzień na zatrucie pokarmowe, ale zdarza się.
Spoiler:
No a teraz jako że wróciłem na forum to jeszcze parę słów o wczorajszym meczu z Bośnią w Lidze Narodów. Mało znaczące rozgrywki ale w tej dla mnie przyszłościowej ekipie ważny moment też się teraz dzieje, od wczoraj można chyba zacząć powoli mówić o tercecie na któym będzie oparta ofensywa na ładnych parę lat, do Simonsa i Gakpo którzy już stanowili o tej ofensywie na Euro teraz na dobre powinien też dołączyć Zirkzee i wczoraj zanotował świetny debiut w podstawowym składzie. Nie był to jego faktyczny debiut w kadrze bo dostał jakieś tam ogony w meczach z Turcją i Anglią na Euro ale jeżeli chodzi o wychodzenie w podstawie to wczoraj był debiut. Świetny zresztą:

Holandia - Bośnia 5:2

Końcowy wynik na tablicy jak najbardziej sprawiedliwy jeżeli spojrzeć na grę obu zespołów, choć mecz pokazał jak wredną dyscypliną bywa futbol bo jeszcze w 87 minucie było nerwowe tylko 3:2 na własne życzenie, a wcześniej przy 3:1 Holendrzy się uśmiechnięci wręcz bawili i kwintesencja to była zmarnowana akcja na 4:1 gdzie co najmniej trzech Holendrów mogło wpakować tą piłkę do pustej bramki. Holendrzy więc przy odrobinie mniej szczęścia mogli na koniec zapłakać że nie wygrali meczu z takim przebiegiem, ale ostatecznie skończyło się dosyć sprawiedliwie. Wielki mecz Zirkzee, nie był to co prawda jego debiut w kadrze, ale debiut w roli gracza wychodzącego w podstawowym składzie. Nie tylko zaliczył gola i asystę ale i przez cały występ świetnie uruchamiał i wyprowadzał partnerów z zespołu na pozycję. Gakpo i Simons również zaliczyli po trafieniu. Fajny meczyk. Oczywiście we wtorek z Niemcami inna poprzeczka zupełnie.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”