Spoiler:
Holandia - Bośnia 5:2
Końcowy wynik na tablicy jak najbardziej sprawiedliwy jeżeli spojrzeć na grę obu zespołów, choć mecz pokazał jak wredną dyscypliną bywa futbol bo jeszcze w 87 minucie było nerwowe tylko 3:2 na własne życzenie, a wcześniej przy 3:1 Holendrzy się uśmiechnięci wręcz bawili i kwintesencja to była zmarnowana akcja na 4:1 gdzie co najmniej trzech Holendrów mogło wpakować tą piłkę do pustej bramki. Holendrzy więc przy odrobinie mniej szczęścia mogli na koniec zapłakać że nie wygrali meczu z takim przebiegiem, ale ostatecznie skończyło się dosyć sprawiedliwie. Wielki mecz Zirkzee, nie był to co prawda jego debiut w kadrze, ale debiut w roli gracza wychodzącego w podstawowym składzie. Nie tylko zaliczył gola i asystę ale i przez cały występ świetnie uruchamiał i wyprowadzał partnerów z zespołu na pozycję. Gakpo i Simons również zaliczyli po trafieniu. Fajny meczyk. Oczywiście we wtorek z Niemcami inna poprzeczka zupełnie.



