Po kilku latach przerwy postanowiłem pograć sobie w football managera i kupiłem sobie najnowszą odsłonę jak była ostatnio na wyprzedaży.
Stwierdziłem, że czas najwyższy przywrócić Valencię na należyte jej miejsce, bo w realu to się raczej nie wydarzy.
Zagrałem pół sezonu dla testu, by odświeżyć sobie grę i zobaczyć, co się przez te wszystkie lata pozmieniało. W dalszym ciągu mam wrażenie, że wybór ustawienia nie ma dużego znaczenia, byle piłkarze grali na optymalnych pozycjach i we względnie optymalnej roli, a morale były wysokie i wszystko spoko działa. Ale to trochę inna historia.
Po rozegraniu połowy sezonu i przetestowaniu gry w nieco okrojony sposób (olewając trenerów, trening, scouting etc.) postanowiłem zacząć normalną rozgrywkę. No i napotkałem jeden dość irytujący istotny problem. Zawsze mam tak, że wybierając jakiś klub do gry staram się ustawić wszystko wokół konkretnych zawodników, którzy stanowić będą dla mnie trzon zespołu. Nie inaczej jest i teraz. Mamardashvili, Mosquera, Gaya i Javi Guerra to zawodnicy, którzy są moim trzonem w tym przypadku. Fajnie by było, gdyby grali u mnie jak najdłużej, a jak się nie da, to chociaż te 2-3 sezony, kiedy w jakiś realny sposób będę mógł ich zastąpić. No i pech chce, że mam kłopot z zatrzymaniem w zespole Gayi. Zarówno na zapisie testowym, jak i tym normalnym już w pierwszym okienku składają za niego ofertę i chłop chce odejść. Trochę dla mnie to zniechęcające. Testowałem różne warianty rozmów i nie da się go przekonać do pozostania. Najlepsze co mi się udało "wynegocjować" na zapisie testowym to sprzedaż po wpłynięciu oferty na poziomie 80 milionów, co uznałem za sumę zaporową nawet dla klubów z Arabii, ale... w zimowym okienku rzucili 84. I to pomimo tego, że pół roku wcześniej kupili sobie kogoś innego na tę samą pozycję za jakieś kosmiczne pieniądze. Rozpoczęcie gry z wyłączonym okienkiem transferowym raczej nie rozwiąże tego problemu, bo z tego co widzę i tak są nim zainteresowani, więc w najlepszym wypadku uda mi się wszystko odroczyć o pół roku. Niemniej wtedy będę miał problem z przedłużeniem jakiegokolwiek kontraktu z innymi grajkami. Kasa nie jest zła i daje jakieś możliwości przebudowy zespołu, ale no wolałbym, jakby został.
Macie jakiś sposób jak to obejść, bo zatrzymać tych kluczowych zawodników? Jak ma status niezadowolony to istnieje szansa, że mu się odwidzi np. jak klub osiągnie dobry wynik w sezonie? Jak go zostawię na siłę ze statusem niezadowolenia, to będzie to miało wpływ na morale innych zawodników (status lider jakby nie było)? Ktoś, coś?



