Może my nie jesteśmy przyzwyczajeni do wydawania 55 mln na zawodnika w sensie my kibice.
A tak na poważnie problem stanowi prowizja. Nasi jej nie chcą płacić i część mnie to rozumie. Jestem dziwnie przekonany jakby 50 mln trzeba było wydać na kartę to by pewnie wydali bez mrugnięcia okiem. No może by Furlaniego bolało, ale chyba wszyscy w klubie są napaleni na niego.
Mam nadzieję, że ostatecznie się dogadają, bo nie ma na rynku lepszej opcji w zasięgu Milanu. No i i prostu musimy wkroczyć w końcu w 21 wiek jeżeli chodzi o wydatki finansowe. Albo inaczej nie bać się wydawać pieniędzy, które w klubie są.



