Problem jest taki, że oni od roku wiedzieli że muszą kupić napastnika a być może dwóch. To raz.
Wygląda na to, że od dłuższego czasu celem numer 1 jest Zirkzee a chyba wczoraj się dowiedzieli, że trzeba płacić prowizję.
Patrząc na alternatywy to Gimenez, z którym udokumentowano przynajmniej 2-3 spotkania w przeciągu roku to zupełnie inny piłkarz. Zresztą może jestem w błędzie, ale mam dziwne przeczucie, że on przepadnie w topowym klubie.
Więc ciężko mi stwierdzić, że zaplanowano cokolwiek gdy na poważnie łączeni zawodnicy na jedną pozycję są do siebie tak podobni jak Rui Costa z RLC.
I tak jak przez cały rok do tej pory budowano narrację i mocnej 9 tak teraz co raz częściej czyta się o możliwej opcji 2 napastników średniej klasy.
Skończy się tak, że dostaniemy jakiś półśrodek o który nie będzie walki ze strony innych klubów albo kolejne rozwiązanie na 1-2 lata.
Tak jak z trenerem odwalili prowizorkę (nie chodzi o sam wybór Fonseci) tak będzie to samo z napastnikiem.



