Maldini o mało nie stracił roboty dla niego, Boban chyba skończył w sądzie po wypowiedziach wtedy a Furlani bohater. Nie chce już zbytnio pisać o Piolim, ale po meczu podziękował wszystkim oprócz tym co najbardziej o niego walczyli. Rozdział zamknięty.
Nie mogę się doczekać gdy podobnie skończy grupa roboczą tylko z innym pożegnaniem, bo Pioli mimo wszystko na ten wieczór zasłużył.



