Na szczęście podobno u Majka tylko stłuczenie łydki... Bałem się że tam więzadła mogą pójść tak mu się kolano od uderzenia wygięło,na szczęście wyrwał tą stopę z podłoża jak upadał, dzięki czemu ciężarem ciała nie leciał na wygięte kolano.
Mecz do zapomnienia. Slavia grała fajnie i pewnie byłyby ciężary gdyby nie to czerwo.
Czerwo dyskusyjne i wina sędziego,bo jakby dał żółtko to pewnie by go var nie wezwał, ale tam zadecydowało to, że zawodnik Slavi w momencie wjechania w stopę Calabrii miał już głowę odwróconą od naszego zawodnika i minął się z piłką. Więc nie interesowała go piłka,pewnie tak zakwalifikowali.
Kilka fajnych sytuacji dziś zmarnowaliśmy,to trzeba podkreślić.
Waleczni Ci Czesi, to im trzeba przyznać.



