Rzeczywiśćie Filipiak prowadzi bardzo dziwną politykę w Cracovii.Sbq pisze:Zarząd na czele z Filipiakiem chcieli, aby Stawowy i zawodnicy opłacili w połowie koszty związane z wyjazdem na Cypr i bodajże jeszcze do Turcji, oczywiście nikt z zawodników nie chciał płacić, podobnie Stawowy, bo niby dlaczego oni mieliby za to zapłacić? Jeżeli klubu nie stać na takie wyjazdy na zgrupowania, to trzeba trenować tu gdzie starcza funduszy.
Niby podżwignął ją i dzięki niemu gra ona teraz w Pierwszej lidze, ale ile w tym zasługi Misiora i jego drużyny(których potem Filipiak nieładnie potraktował) , a ile samego Filipiaka to juz osobna dyskusja.
Moim zdaniem, lepiej byłoby dla Cracovii, gdyby pozyskała jakiegoś normalnego sponsora-dużą polską , lub zagraniczną firmę, która byłaby przewidywalna i miała wyznaczone jasne cele i strategię, zmierzająca w jednym kierunku.
To co wyprawia Filipiak, trudno nazwać czymś przewidywalnym-niby chce , by Cracovia awansowała do Pucharu Uefa, ale na transefry skąpi grosza a transfery dokonane w tym oknie transferowym, przez Cracovię, można określić jednym słowem-żenada.
Do tego Filipiak traktuję ten najstarszy polski klub, klub z największą tradycją i cieszący się ogromną estymą, jak swój prywatny folwark.
Ceny biletów mają jak z kosmosu, jakbyw Polsce była Ameryka, a Kraków to Beverly Hills, do tego płacenie przez piłkarzy za zgrupowania itp.
Wszystko to sprawia, że normalni kibice Cracovii, zaczynają już mieć dość rządów profesora(notabene to jakiś dziwny zwyczaj-do każdego zwraca się z reguły w normalny sposób-Maciek, Andrzej, ewentualnie pan maciej, pan Andrzej-chociażby mieli pięc doktoratów i dziesięć tytułów profesorskich, a do Filipiaka wszyscy się zwracają per-,,Profesor").
Kto wie, czy Cracovia nie wyszłaby lepiej, gdyby w klub zainwestowała ta szwedzka firma, która się ostatecznie jednak wycofała -mogłoby wtedy być wszystko stabilnie i mądrze prowadzone, a tak to nigdy nie wiadomo co będzie jutro w tym najstarszym polskim klubie.



