Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 lut 2006, 12:59

Bienias pisze:Wiesz ile mozliwosci miala defensywa Realu na zatrzymanie Henryego? Obwiniajac Ronaldo za ta bramke mozna tez obwinic np Ikera za to ze zbyt pozno skrocil kat albo sam sobie wymysl jakis inny farmazon
A gdzie ja napisalem, ze to tylko i wylacznie jego wina? Naidinterpretacja? :roll: To, ze inni mogli przerwac akcje, nie znaczy, ze wszystko nie zaczelo sie od niego.
makis pisze:Wszyscy wiemy rowniez, w jakiej formie jest ostatnio Baptista, wiec zastanawiam sie, po jakiego ...... Caro go wpuscil w koncowce meczu Question Exclamation Przeciez jedyne co robil to tracil pilki. To nie jest pilkarz na gre kombinacyjna, a do takiej Real byl zmuszony w tym meczu. O wiele bardziej przydatny bylby Cassano, ktory jest lepszy technicznie, umie chociaz pilke porzadnie przyjac, rozegrac, minac rywala. Forsowanie Baptisty w takiej formie kosztem Cassano jest dla mnie niezrozumiale. Widocznie jest z nim tak, jak z Grzeskiem Rasiakiem - jest pupilkiem trenera
Podejrzewam, ze Caro chcial zagrac bardziej ofensywnie nie zmieniajac za bardzo taktyki. Bo Baptista wszedl na miejsce Gravesena, ale mimo wszystko jest zawodnikiem grajacym bardziej do przodu (przynajmniej z zalozenia :roll: :? ) niz Dunczyk. Z tym, ze z taka forma to on powinien siedziec na lawce i to w szatni :? Strasznie irytuje mnie jego gra. Podobnie jak Ronaldo...
Co do Cassano, to Caro go chyba nie lubi. Bo nie wiem jak inaczej wytlumaczyc trzymanie Wlocha na lawce, kiedy od poczatku sezonu Baptista przelamuje sie w kazdym meczu a Ronaldo gra gorzej niz zle. Teraz po powrocie Raula bedzie mial jeszcze trudniejsza droge na boisko. A ja chcialbym zobaczyc Raula na szpicy a za nim Cassano. A dwoch gwiazdorow z Brazylii na laweczce.

Wróć do „Hiszpania”