Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 73

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 21 lut 2006, 23:35

Smithu pisze:ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol

Co ty w ogóle piszesz? Arsenal cofnął sie dopiero po strzeleniu gola. Wcześniej grali bardzo ładnie dla oka. A to właśnie Real nie potrafił podejść nawet pod pole karne Anglików, ledwo przekraczając połowę. Mnożyły się niecelne podania, spowodowane nie tylko presingiem Arsenalu ale i nieporadnością "galacticos" :haha: Wg mnie tak jak zapowiedział prezes Realu drużynę niezależnie od wyników w tym sezonie powinno się zaorać i budować od podstaw, a emerytowanym gwiazdom podziękować. W dzisiejszym meczu nikogo z Realu bym nie wyróżnił bo wszyscy zagrali fatalnie (a w szczgólności moi "ulubieńcy" wysportowany elfenomeno-Ronaldo i jego kompan Beckham pokazali ile są warci :roftl3: ), no może poza Casillasem, który nie miał nic do powiedzenia przy strzale Henry'ego. Gdyby padł wynik 4:0 dla Arsenalu to nikt nie powinien mieć do nikogo o to pretensji, bo już po 10 min Kanonierzy powinni byli prowadzić trzema bramkami. Fatalna gra Realu zepsuła wieczór spędzny przed TV, bo spodziewałem się zupełnie odwrotnej gry w wykonaniu obu druzyn i znacznie lepszego widowiska. Trener Krolewskich też udowodnił że wiele mu brakuje do tych chocby średniaków, bo o zmianie stylu gry poprzez wprowadzenie nowych graczy powinien był pomyśleć znaczne wcześniej, a tak to praktycznie cały czas oglądaliśmy to samą żenująco słaba grę gospodarzy. :zwała:

Awatar użytkownika
infernus
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 521
Rejestracja: 07 maja 2005, 22:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: infernus » 21 lut 2006, 23:39

Krzysztof Jarzyna bardzo mi sie podobał Twoj tekst :P
A ja zacytuje paru kibiców Galaret przed tym meczem: "Co z was za kibice. W Londynie ich 8:0 pykniemy " albo "Już latwiej byloby zajsc niepostrzezenie Chucka Norrisa od tylu"... Jak widać kibice mocni tylko w gębie a Real to gwiazdy tylko na koszulkach... Jakby dołożyć troche chęci, polotu, taktyki do tej gry to może by wyszło co innego. Ja jak oglądalem mecz to chwilami myslałem że Arsenal jest gospodarzem a Real gra na wyjezdzie. Kibice mieli zrobic Londyńczykom piekło no i skucha... zrobili wygwizdując Reyesa (a on sie tym strasznie przejął). Henry - w tym meczu poprostu geniusz... jego mina, duma tryskająca z twarzy kiedy jak z dzieckiem obchodził się z Ramosem (ten to ma coś z głową). Ronaldo... żałosne... to ob powinien sie odchudzac a nie Cassano. W sumie szkoda bo myślałem że bede mial tą przyjemnosc oglądać jak Juventus wyeliminuje Real ale chyba nastapi to wcześniej. Pozdro

Nie lubię jak nazywa się mój klub "Galarety". Mimo, że dzisiaj to adekwatne określenie. Ale - dura lex, sed lex. 1 WP // K.J.

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 22 lut 2006, 0:31

Po bramce Henry pokazał palec na ustach kibicom na Bernabeu. Slynny gest Raula z Camp Nou.
Bezcenne.
Az strach mysleć o ataku Ronaldinho-Etoo-Henry. Henry dziś niekiedy nie miał z kim grac, ale jego poziom techniczny jest nieprawdopodobny, szybkosc, siła, zdecydowanie. Do tego wchodzi w najlepszy wiek dla pilkarza, przed nim 2 może nawet 3 wielkie sezony. akurat na Camp Nou.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 lut 2006, 0:35

yazid^ pisze:szkoda jego sytuacji po strzale Carlosa, keidy Lehmann "wypluł" piłkę...
on ja raczej odbił, ale to już mało ważne w tym momencie
yazid^ pisze:Ogólnie jestem srogo zawiedziony postawą piłkarzy Realu, ale mam nadzieję, że po przerwie coś się zmieni
zmieniło się :lol: i jak teraz ?
Smithu pisze:ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol
hahah, ja rozumiem, że jesteś niepocieszony,ale banialuki opowiadasz :lol:
antyfutbol to real zaprezentował a nie Arsenal. kanonierzy zagrali bardzo madrze taktycznie. Pokazali, ze pomomi braków kdrowych potrfią dobrze zagrać, ba - na zero z tyłu i jescze stworzyć sobie dogodne sytuacje strzeleckie
Tomusmc pisze:Lehmann jest cienkim bramkarzem, ale dzisiaj co nie co pokazał.
a ile widziałeś meczy Arsenalu w lidze angielskiej, w których bronił Jens ?
właśnie ... więc nie mów, ze jest cienki :lol:
Toudinho pisze:Druga sprawa Reyes zachowlą się jak kawal uja jak frajer i za to stracilem caly szacunek dla niego, bo lubialem go i chcialem by zagral an Bernabeu w bieli...to co zrobil jak probowal grac na czas...wpełzał na boisko...
jak to było ? .... frustrat :!: :lol: kazdy kto prowadzi - gra na czas
jak Realowi zdarza sie prowadzić i jest koniec meczu - to tez tak graja - i wtedy tracisz do ich szacunek ? pfff :zwała:
Toudinho pisze:Wypychal tylko ze wczesneij lezał za boiskiem jak upadl, gdy podbiegal Meija ten wpelzal akurat
dobrze, ze gracze Realu nie sa takimi
Toudinho pisze:kawal uja jak frajer
i wybili piłkę, gdy ten leżał na murawie :roll:
Krzysztof Jarzyna pisze: Grubasa jak widzialem to przeklinalem ile sie dalo.
miałem to samo :lol:
Lukaz pisze:i znacznie lepszego widowiska.
powiedzmy sobie szczerze - mecz był dobrym widowiskiem.
Tylko nie wszyscy są zadowoleni z wyniku i to zaciera im obraz :P

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 lut 2006, 0:51

welcome pisze:Po bramce Henry pokazał palec na ustach kibicom na Bernabeu. Slynny gest Raula z Camp Nou.
Podejrzewam, ze 98% pilkarzy pokazaloby taki gest. Wiec wyciaganie z tego jakiejs glebszej filozofii, jest glupie albo dziecinne i naiwne. Wybierz sam.
fieldy pisze:powiedzmy sobie szczerze - mecz był dobrym widowiskiem.
Tylko nie wszyscy są zadowoleni z wyniku i to zaciera im obraz
Powiedzmy sobie szczerze - mecz byl marnym widowiskiem. Arsenal zagral dobrze taktycznie, ale ta taktyka polegala na dawaniu grac Realowi tak do 40 metra. A ze Real zagral kiche, wiec sila rzeczy bedac ekipa posiadajaca pilke przez ok. 60% czasu, zalatwil nam taki mecz jaki ogladalismy - jezeli nie kiepski to co najwyzej przecietny.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 22 lut 2006, 0:56

fieldy pisze:powiedzmy sobie szczerze - mecz był dobrym widowiskiem.
Tylko nie wszyscy są zadowoleni z wyniku i to zaciera im obraz

Dobre widowisko to by było gdyby obie druzyny poszły na wymianę ciosów. A dziś to oglądaliśmy dobrze ustawiony zesół Arsenalu grający madrze z jakąś drugoligowa druzyną. A kibicowałem Realowi tylko i wyłącznie dlatego że postawiłem na nich - zresztą tylko wtedy im kibicuję :D bo porównując obie druzyny to bardziej wole Arsenal. :oops:

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 22 lut 2006, 0:56

Nie wyciagam zadnej glebszej teorii. Jedynie, do czego makm nadzieję zdazylem przyzwyczaic uzytkownikow tego szanownego forum, wyciągam fakt.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 22 lut 2006, 0:59

Pozwole sobie na analize meczu z punktu widzenia gry Realu :wink:

Real wyszedł na mecz ustawiony taktycznie 1-4-1-2-2-1

4 obrońców, pomoc z Gravesenem za plecami Zidana i Gutiego, jako skrzydłowi zagrali Robinho i Beckham (z drobnym wyjatkiem o czym później) na "szpicy" Ronaldo

Z założenia trener chyba bardziej skutecznej taktyki nie mógł dobrać - biorąc oczywiście pod uwagę graczy których wystawił... postaram sie teraz podsumowac ich grę:

Iker Casillas - jak prawie zawsze niezawodny, naprawdę jeden z nielicznych galaktycznych

Cicinho - bardzo ciekawy zawodnik, w meczu z Arsenalem kilka razy wymienił sie pozycją z Beckhamem, i wtedy było groźnie (wywalczył nieprzyznanego karniaka) z tyłu grał poprawnie, stoczył wiele pojedynków z Reyesem i wcale z nich nie wychodził przegrany

Sergio Ramos - prostak, umiejetności mu nie brakuje, ale... popełnił 2 głupie błedy które mogły sie skończyc golami dla "anglików" gracz przyszłosciowy gdy nabierze doswiadczenia bedzie pewnym punktem obrony, prezentował bardzo ciekawe długie podania krosowe do Beckhama, którego technika i myslenie "na wrzutkę" nie pozwoliły ich zamienić na gole, drugi sr obrońca.. J.W (Alvaro M) nie prezentowali tego typu zagrań... ten drugi pewnie z braku umiejetności :/

Jonathan Woodgate - człowiek kontuzja :( szkoda chłopa ... no cóż trzeba mu życzyc zdrowia a Realowi nowego ś obrońcy

Alvaro Mejia - obrońca... nic wiecej, grał bardzo asekuracyjnie ale w miare pewnie ... ale na bank nie jest zawodnikiem galaktycznym

Roberto Carlos - 2 strzały oddał, zrobił jeden swietny wślizg i tyle .. a przecież to on powinien uskrzydlać akcjie gdy z lewego skrzydełka Robinho schodzi do srodka pola, dlaczego nie ciągnie do końca lini i w swoim stylu nie wstrzeliwuje mocnych piłek w pole karne :shock: trener zabronił czy Roberto nie ma już sił ??

David Beckham - woli walki mu nie mozna odmówić, ale co z tego gdy umiejetności brak... słynna teoria, że lewa noga służy mu do podpierania dzisiaj została udowodniona, 2 razy przyjmował piłke lewa nogą przy bocznej lini i 2 razy był ... out dla Arsenalu...
Backham jest stworzony do ligi angielskiej pod pomysł sir Alexa ... czyli wrzutka w pole karne na dobrze główkujących napastników, lub świetne podanie po ziemi podczas wyprowadzania kontry... a w Realu... napastnicy nie graja głową (jeden grał ale strzela teraz na treningach Dudkowi) z kontry tez nie grają, ten zespół zawsze prowadził gre i za to go ludzie kochaja.. za styl, za technikę piłkarzy ... za galaktyczność.
Backham niestety nie jest wybitnym technikiem ... żeby zespół mógł prowadzić gre, przeprowadzać ataki pozycyjne, zamykać drużyne przeciwną w tzw. "hokejowym zamku" , niezbedne jest idealne wyszkolenie techniczne piłkarzy srodka pola ... niestety Beckham jest tutaj najsłabsym ognifem :roll:

Guti - jak jest sie od wszystkiego to jest sie do niczego, a Guti ma rozgrywać wspomagać DM, byc kapitanem ... irytujace jest też jego ciagłe poprawianie włosków :roll: może ma jakies kompleksy Backhama ??
Guti zaczynał jako napastnik, strzelał wiele waznych goli, jest dobrym graczem ale nie wybitnym... dzis nie zagrał dobrej piłki... a dlaczego ??? bo do kogo miał grać :shock: do Ronaldo który stał w miejscu?
Guti tak, ale do innej taktyki :wink:

Thomas Gravesen - poczatek meczu swietny, kilka udanych podań do D.B, ale później ... tragedia :roll: Atechniczny piłkarz nigdy w PD się nie sprawdzi... DM ma odebrac piłkę, rozbic atak przeciwnika ale powinien też dysponować dokładnym podaniem i umiejętnością szybkiego rozpoczecia akcji.. niestety duńczyk takich umiejetności nie ma :(

Julio Baptista - gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść, do żadnej taktyki Realu chłop nie pasuje, został sprowadzony chyba tylko na złość Barcelonie... szkoda gadać :roll:

Zinedine Zidane - juz poprostu nie ta siła, wytrzymałość i reflex.. no niestety czas robi swoje... juz zizu nie holuje piłki nie stara sie uwolnic z pod opieki przeciwnika i zagrać cos ciekawego... przyjmuje piłkę i oddaje ją szybciutko, szybko rozgrywa... lub jest przepychany i ja traci, techniki chłopak nie zapomniał, ale widac że płuca juz nie te :/

Robinho - notorycznie pcha sie do srodka :roll: pociągnoł by kiedys lewą strona i dosrodkował, jak Carlos już tego nie robi, jego gra to tez schemat... pobawie sie piłką... pójdę "w prawo" i podam do tyłu :roll:
nie widziałem jego wszystkich meczy i mam nadzieje że nie zawsze gra tak samo :wink:

Raul - może kiedyś real bedzie grał 2 napastników, wtedy bedzie potrzebował dobrego partnera

Ronaldo - tego chłopa to zabija hamburgery i taktyka, jest wystawiany na szpicy jako killer, czasami mu to wychodzi bo talent ma ogromny... ale to zawodnik który powinien grac z głebi pola, jego atutem jest szybkość, technika drybling, ale tylko wtedy gdy biegnie.. kiedy stoi i otrzyma piłke jest... źle :roll:

Real gra źle, nie widowiskowo, wolno i nie skutecznie :cry:
Moje subiektywne rady:
- sprzedac Beckhama bo ... na prawą pomoc zawolny, jego wrzutki nic nie dają, 0 techniki, na prawą obrone sie nie nadaje ... w srodku pola jest "kołkiem"
- partner dla Ramosa na srodek obrony
- lewa obrona, defensywny pomocnik, prawa pomoc, ofensywny pomocnik - te zakupy i jestesci znów w czołówce :wink:

Co do taktyki, mozliwej do zaoferowania z graczami dostepnymi w tym momencie...:
Dać pograc Ronaldo na prawej stronie boiska, tak jak to robi robinho po lewej, Baptista na szpice (taki trójkacik:P)
Cicinio i Carlos powinni bardziej grac "do przodu"... widac w Realu tez małą wymienność pozycji (nie licząc prawej strony)
w pomocy ?? Zidane razem z Raulem z asekuracją w potaci Shreka lub Garci ... w obronie nic sie nie wykombinuje :roll: może Lopez powinien poszukać znanem mu przeciez utalentowanej młodzierzy... ale czy Perez na tym zarobi :shock:

To tyle moich nieobiektywnych wypocinków :wink:

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 lut 2006, 1:26

To tyle moich nieobiektywnych wypocinków
Szczerze mowiac kiedy zobaczylem, ze napisales posta to myslalem, ze bedzie ban (biorac pod uwage Twoje 9 WP ;) ). A tu taki zonk :shock:

Az sie ustosunkuje ;)

Tomachos pisze:Sergio Ramos - prostak, umiejetności mu nie brakuje, ale... popełnił 2 głupie błedy które mogły sie skończyc golami dla "anglików" gracz przyszłosciowy gdy nabierze doswiadczenia bedzie pewnym punktem obrony, prezentował bardzo ciekawe długie podania krosowe do Beckhama, którego technika i myslenie "na wrzutkę" nie pozwoliły ich zamienić na gole, drugi sr obrońca..
Dokladnie. On jest nieokrzesanym gowniarzem. Ma 19 lat (do tych ktorzy maja 19 lat - "gowniarzem" w kontekscie gry na takim poziomie ;) nie tak generalnie 19 lat = gowniarz :lol: ) i ma duzy, naprawde duzy talent. Ale widac u niego taki brak cwaniactwa. Daje sie prowokowac, a ze i charakterek ma chyba dosc ciekawy to i sam czasem robi rzeczy wolajace o pomste do nieba. Dzisiaj tez sie zamachnal i gdyby trafil Kanoniera to by nie zagral pewnie przez kilka meczow w pucharach. Tu bylo widac wybitnie te jego mlodziencza glupote. Bo to nie bylo wyrachowanie tylko impuls. Ale ma iskre, ma talent. Przy odpowiednim prowadznieu bedzie wielki. Juz prezentuje wysokie umiejetnosci, ale popelnia jeszcze glupie bledy. Z czasem i te wyeliminuje.
Alvaro Mejia - obrońca... nic wiecej, grał bardzo asekuracyjnie ale w miare pewnie ... ale na bank nie jest zawodnikiem galaktycznym
Zagral na miare swoich mozliwosci. Galaktyczny to on nie jest i nigdy nie bedzie, bo jest sredniakiem, ale na dzien dzisiejszy jest najlepszym partnerem dla Ramosa, bo ten z Helguera jakos grac nie potrafi (zreszta Ivan forma tez nie grzeszy) a Pavon to juz w ogole... :roll:
Tomachos pisze:ale to zawodnik który powinien grac z głebi pola, jego atutem jest szybkość, technika drybling, ale tylko wtedy gdy biegnie.. kiedy stoi i otrzyma piłke jest... źle
Moze i tak, ale tylko wtedy kiedy chce i ma mozliwosci (czytaj - forme). Z taka gra jak dzisiaj, to on nie ma prawa zagrac dobrze na zadnej pozycji. Stanie, rozgladanie sie i trzymanie pod boki bramek nie przyniesie. Poza tym dzisiaj kilka przyjec mial na 3 metry, po jednym z takich poszla kontra i gol. To wlasnie Gruby stracil na srodku i Henry strzelil bramke.
Dać pograc Ronaldo na prawej stronie boiska, tak jak to robi robinho po lewej, Baptista na szpice (taki trójkacik:P)
Z taka forma Ronaldo i Bestii cos takiego sie nigdy nie sprawdzi. Jeden wolny, drugi nie moze trafic w bramke... Zero perspektyw.
Tomachos pisze:może Lopez powinien poszukać znanem mu przeciez utalentowanej młodzierzy... ale czy Perez na tym zarobi
Mam nadziej, ze po takim meczu jak dzisiaj wreszcie zacznie siegac po swoich bylych podopiecznych. Ludzie typu Soldado, Balboa, de la Red smiem twierdzic ze dzisiaj zagraliby lepiej niz Becks, Gravesen czy Ronaldo. Poza tym trzeba wrescie dac pograc wiecej Cassano a nie wpuszczac go na 5 minut, kiedy wynik jest rozstrzygniety. Jest Diogo, wyzdrowial Raul... przy odrobinie pomyslunku mozna jeszcze cos stworzyc. No ale po sezonie najlepiej wymienic pol skladu. Juz czas. Najwyzszy. Mozmy sie cieszyc z pojedynczych wystepow, ale ta druzyna moze zagrac jedynie pojedyncze mecze. Szkielet jest, sa mlodzi, zdolni i perspektywiczni, ale trzeba szukac uzupelnien. M.in na tych pozycjach, o ktorych wspomniales. Mam nadzieje, ze Perez to widzi, bo jak nie to ciezko mu bedzie wygrac cokolwiek do konca kadencji... A wtedy juz moze pozegnac sie z kolejna kadencja.
welcome pisze:Jedynie, do czego makm nadzieję zdazylem przyzwyczaic uzytkownikow tego szanownego forum, wyciągam fakt.
Tak jak mowisz. Fakty i tylko fakty. Balcerowicz musi odejsc.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 22 lut 2006, 1:48

Nasów mi sie jeszcze jeden wnisek z dzisiejszego meczu, Real zagrał podobną taktyką jaka grywa Barcelona...

i po za prawą obrona nie widzę pozycji na której Galaktyczni mieliby przewage nad Barcą (oczywiście teoretycznie)

Ronaldo - Eto'o
Robinho - Ronaldinho
Messi - Backham
Zizu, Guti - Deco, Xavi (Iniesta, VB)
Gravesen - Marquez
Carlos - Gio
Ramos - Pujol
Mejia - Edmilson
Cicinho - Oleguer

a i tak macie tylko 7 pkt straty w tabeli, i perspektywy w Londynie...
Może wniosek jest taki że Real w tym składzie personalnym nic wiecej nie ugra... może sie myle twierdząc że są jakieś sposoby na poprawienie gry... Jeżeli tak to jedynym wyjściem jest przeorganizowanie kadry zawodniczej...

KJ pisze: Stanie, rozgladanie sie i trzymanie pod boki bramek nie przyniesie. Poza tym dzisiaj kilka przyjec mial na 3 metry, po jednym z takich poszla kontra i gol. To wlasnie Gruby stracil na srodku i Henry strzelil bramke.
Gra fatalnie to racja... ale widze możliwość poprawy jego gry, w zmianie jego pozycji na boisku...
Aczkolwiek Realnie rzecz biorąc ostatnie wypowiedzi Ronaldo swiadczą o tym że strzelił "focha" i z motywacją do gry jest ciężko :roll:

jak skończy 30 to sprzedacie go do Milanu i bedzie spokoj :P

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 22 lut 2006, 1:58

Krzysztof Jarzyna pisze:

To wlasnie Gruby stracil na srodku i Henry strzelil bramke.
Wiesz ile mozliwosci miala defensywa Realu na zatrzymanie Henryego? Obwiniajac Ronaldo za ta bramke mozna tez obwinic np Ikera za to ze zbyt pozno skrocil kat albo sam sobie wymysl jakis inny farmazon
Krzysztof Jarzyna pisze:. Gruby - nic. Jak ma tak grac, to niech idzie gdziekolwiek - Katar, Arabia, Legia... Nie interesuje mnie to, byle jak najdalej od Madrytu :?
Chodza plotki ze w Lodzi juz zbieraja kase na transfer a dokladnie kibice Widzewa i sympatycy Maca :wink:

Awatar użytkownika
Michal10
Skład C
Skład C
Posty: 48
Rejestracja: 21 lip 2005, 13:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ulan Bator

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michal10 » 22 lut 2006, 9:23

Jestem kibicem Realu. jak dla mnie real zagral dno , dno i jeszcze raz dno . Po tym sezonie z realu powinni byc sprzedani ronaldo(ktory przestal caly mecz) , r.carlos (ktory wiecej podawal kanonierom niz partnerom ze swojego zespolu) , Nie rozumiem zupelnie decyzji Lopeza Caro :roll: wpuscil Raula wszystko git) tylko czemu za Robinho - on chociaz biegal i sie staral , czemu nie za Ronaldo i jeszcze jedna zmiana -czemu wpuscil baptiste zamiast gravesena ktory gral dosyc dobrze - odbieral pilki , Nie rozumiem zmian jakie zrobil Caro, czemu on nie wpuszcza cassano , on jest o wiele lepszy od ronaldo w tej chwili :wink: .Myślalem ze zobacze b.dobra grę Realu w tym meczu ale sie pomylilem zagrali naprawde bardzo slabo i trzeba to przyznac , mam nadzieje ze za 2 tygodnie na Highbury zobaczymy o wiele lepsza grę Realu i przejdziemy do cwiercfinalu 8)

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 22 lut 2006, 10:02

O meczu zostalo juz tyle napisane, ze nie bede juz powtarzal, ze Real zagral slabo i w ogole, bo to wszystko bardzo dobrze wiemy. Wszyscy wiemy rowniez, w jakiej formie jest ostatnio Baptista, wiec zastanawiam sie, po jakiego ...... Caro go wpuscil w koncowce meczu :?: :!: Przeciez jedyne co robil to tracil pilki. To nie jest pilkarz na gre kombinacyjna, a do takiej Real byl zmuszony w tym meczu. O wiele bardziej przydatny bylby Cassano, ktory jest lepszy technicznie, umie chociaz pilke porzadnie przyjac, rozegrac, minac rywala. Forsowanie Baptisty w takiej formie kosztem Cassano jest dla mnie niezrozumiale. Widocznie jest z nim tak, jak z Grzeskiem Rasiakiem - jest pupilkiem trenera :D

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 lut 2006, 12:59

Bienias pisze:Wiesz ile mozliwosci miala defensywa Realu na zatrzymanie Henryego? Obwiniajac Ronaldo za ta bramke mozna tez obwinic np Ikera za to ze zbyt pozno skrocil kat albo sam sobie wymysl jakis inny farmazon
A gdzie ja napisalem, ze to tylko i wylacznie jego wina? Naidinterpretacja? :roll: To, ze inni mogli przerwac akcje, nie znaczy, ze wszystko nie zaczelo sie od niego.
makis pisze:Wszyscy wiemy rowniez, w jakiej formie jest ostatnio Baptista, wiec zastanawiam sie, po jakiego ...... Caro go wpuscil w koncowce meczu Question Exclamation Przeciez jedyne co robil to tracil pilki. To nie jest pilkarz na gre kombinacyjna, a do takiej Real byl zmuszony w tym meczu. O wiele bardziej przydatny bylby Cassano, ktory jest lepszy technicznie, umie chociaz pilke porzadnie przyjac, rozegrac, minac rywala. Forsowanie Baptisty w takiej formie kosztem Cassano jest dla mnie niezrozumiale. Widocznie jest z nim tak, jak z Grzeskiem Rasiakiem - jest pupilkiem trenera
Podejrzewam, ze Caro chcial zagrac bardziej ofensywnie nie zmieniajac za bardzo taktyki. Bo Baptista wszedl na miejsce Gravesena, ale mimo wszystko jest zawodnikiem grajacym bardziej do przodu (przynajmniej z zalozenia :roll: :? ) niz Dunczyk. Z tym, ze z taka forma to on powinien siedziec na lawce i to w szatni :? Strasznie irytuje mnie jego gra. Podobnie jak Ronaldo...
Co do Cassano, to Caro go chyba nie lubi. Bo nie wiem jak inaczej wytlumaczyc trzymanie Wlocha na lawce, kiedy od poczatku sezonu Baptista przelamuje sie w kazdym meczu a Ronaldo gra gorzej niz zle. Teraz po powrocie Raula bedzie mial jeszcze trudniejsza droge na boisko. A ja chcialbym zobaczyc Raula na szpicy a za nim Cassano. A dwoch gwiazdorow z Brazylii na laweczce.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 22 lut 2006, 13:03

Co ty pieprzysz becks gowno zagral, jego dosrodkowania byly bardziej smieszne niz grozne, dobry byl jak zwykle cicinho, casillas, ramos, ciekawie zaprezentowal sie mejia, marnie ronalod, bestia, w miare zidane i guti, cienko robson, ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol, jezeli cos podobnego jutro pokaze chelsea, boje sie o barce liga angielska robi sie jeszcze gorsza niz wloska
Becks gówno zagrał? To jak nazwiesz to, co zaprezentowali inni? Cicinho też zbyt wiele nie pokazał, aktywny i owszem, ale zbyt duża bezmyślność w faulach, podobnie jak Ramos. Obaj mogli dostać czerwone kartki i tylko wyrozumiałość sędziego ich uratowała. Arsenal grał antyfutbol? A to Ci ciekawe...Nie zagrali porywająco, ale też nie było takiej potrzeby, bo Real nic nie zagrał i stał na boisku, więc podopieczni Wengera forsować tempa nie musieli i zagrali bardzo inteligentnie...
Był jakiś inny Beckham na boisku? a może to ja źle widziałem dwa razy sam na sam i co? piłkę źle przyjął parę razy dobrze dośrodkował i tyle co pokazał
Tylko na tle drużyny zagrał bardzo dobrze. Dośrodkowywał, biegał, walczył itd. Zmarnował dwie setki, ale co z tego? On chociaż doszedł do takich pozycji, zresztą przy jednej okazji niemal sam sobie ją wypracował :] Dośrodkowania nie dochodziły do celu, ale przynajmniej próbował i za to dla niego pochwała...Podobnie Mejia, który zaprezentował się poprawnie i bynajmniej mnie swoją postawą nie zaskoczył, bo już od kilku spotkań grał nieźle...

Nie chciałbym, aby ktoś z moich słów odczytał jakieś gloryfikowanie Beckhama, nic z tych rzeczy. Jest to chyba jedyny piłkarz, którego nie darzę sympatią, ale po wczorajszym meczu moje zdanie o nim poprawiło się. To, ze jest schematyczny, nie ma dryblingu wiedzieliśmy od dawna i nic w tej materii się nie zmieniło. Momentami grał wczoraj jak jeździeć bez głowy, fakt, miał ponownie najwięcej strat (20 :shock: ), ale wynikało to z większej aktywności w grze np. w stosunku do Zidane'a i Gutiego, którzy rzadko wdawali się w indywidualne pojedynki, a piłki, które zagrali do przodu można policzyć na palcach jednej ręki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”