Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 72

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 20 lut 2006, 21:22

Nassem pisze:Błędem była sprzedaż Owena który w MAdrycie radził sobie bardzo dobrze o ile dostawał szanse na zaprezentowanie sie.
Dzieki sprzedaży Owena jest Sergio Ramos 8) :lol:

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 20 lut 2006, 22:02

vakabayashi pisze:Dzieki sprzedaży Owena jest Sergio Ramos
Znajac zycie to i był by bez pozbywania się Owena, fakt zarobek niezły był na Owenie :lol:

The Gunners mają słaby środek obrony, na prawej stronie prawdopodobnie zagra Senderos, w srodku Eboue z Toure no i naboku przszly nasz lewy obrońca :wink: . Pomijajac Toure i Cole'a to obrona jest słaba, tu licze na Robinho ze powkreca bolków w ziemie.
Lepiej prezentuje się srodek pomocy gdzie prawdopodbnie brylować będzie Cesc oraz Hleb, Cesc trzyma dobry poziom zwsze, gorzej ejst z Hleb'em, i to wlaśnie ciekawi mnei jak zagra Hleb. Potencjał to on ma pokazał go w reprezentacji jak i na boiskah Bundensligi gdzie krecil po kilku ziomków na raz. Zobaczymy co zaprezentuje jutro.

Skrzydlowi są bardzo groźni, zwlaszca Pires który jest świetnym graczem pomimo swoich ponad 30stu lat na karku gra naprawde bardzo przyzwoicie, i z upilnowaniem Francuza moga być problemy, ale Cicinho da rade i to niech Pieres się martwi o pilnowanie mlodego Canarinhos. Druga strona to Fredrick Ljungberg, gracz którego zawsze chcialem zobaczyć w barwach Blancos, jednak nie w tym życiu :wink: szkoda bo gracz naprawde przedni, świetne wrzutki no i gra bardzo dobrze w ataku stzrela dużo goli tez trudny do upilnowania gracz, ale myśle że Carlos poradzi sobie.

Henry'ego nie trzeba nikomu przedstawiać, jego pilnowaneim powinien zająć sie Sergio Ramos, co moze zrobić Thiery Ramoswi?wrecz wszystko mam jednak nadzieje ze Ramos nie padnie ofiarą sztuczek Henrego, a także nie bedzie miał okazji sprawdzać jego przyśpieszenia na 20 m....gracz nietuzinkowy beda problemy o ile Henry bedzie miał duzo piłek, jednak gdy sie go odetnie gra tak jak w meczu z Liverpoolem 8) :wink: Reyes strasznie niespełniony wielki talent, ma jeszcze duzo do udowodnienia. po kontuzji zobaczymy co pokaże.

3:1 :wink:

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 20 lut 2006, 23:47

Cole nie zostal powolany na ten mecz, podobnie jak Bergkamp, van Persie, Campbell, Cygan i Lauren. Ich obrona jest wiec naprawde oslabiona. Trzeba to wykorzystac, bo na rewanz wiekszosc z nich bedzie pewnie gotowa.

Powolani pilkarze Arsenalu na mecz z Realem:
Bramkarze: Lehmann i Almunia
Obrońcy: Senderos, Eboué i Touré
Pomocnicy: Gilberto Silva, Pires, Ljungberg, Hleb, Cesc, Flamini, Song, Larsson i Djourou
Napastnicy: Diaby, Reyes, Walcott, Lupoli i Henry

Ciekawe czy ten mlody Walcott dostanie szanse:)

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 21 lut 2006, 21:45

Do przerwy 0:0, ale to Arsenal sprawia dużo lepsze wrażenie, choć sam wcale nie gra zbyt dobrze :? Real prezentuje się FATALNIE, środek pola nie istnieje, Guti i Gravesen bezproduktywni, często głupio tracą piłki. Zidane robi co może, próbował parę razy zagrać jakąś prostopadłą piłkę, ale bezskutecznie. Ronaldo, poza jedną czy dwiema akcjami stoi. Najlepszy na boisku Beckham, ale razi jego nieskuteczność i czasami widoczne braki w technice, ale o tym wiadomo od dawna, że panem pilki to on nie jest :] Robinho nie ma zbyt wiele miejsca, toteż nie może rozwinąć w pełni skrzydeł, szkoda jego sytuacji po strzale Carlosa, keidy Lehmann "wypluł" piłkę...Ogólnie jestem srogo zawiedziony postawą piłkarzy Realu, ale mam nadzieję, że po przerwie coś się zmieni :]

Awatar użytkownika
barti-bartek
Pseudoforumowicz
Posty: 121
Rejestracja: 27 lis 2004, 22:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: barti-bartek » 21 lut 2006, 22:38

Mecz się skończył i Real przegrał 1-0 po golu Henrego w 47 minucie :( ale trzeba przyznac że Real w tym spotkaniu nie grał za dobrze. Guti nic nie pokazał, Ronaldo tak samo NIC.
Według mnie najlepszym w ekipie Realu był Beckham miał kilka dobracyn akcji, kilka razy dobrze dośrodkował, ale żaden jego kolega z drużyny nie potrafił sztelic gola. No cóż Real dobrze grał ostatnio w lidze, ale w Champions League zagrał poprostu słabo!!!

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 21 lut 2006, 22:40

barti-bartek

Co ty pieprzysz becks gowno zagral, jego dosrodkowania byly bardziej smieszne niz grozne, dobry byl jak zwykle cicinho, casillas, ramos, ciekawie zaprezentowal sie mejia, marnie ronalod, bestia, w miare zidane i guti, cienko robson, ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol, jezeli cos podobnego jutro pokaze chelsea, boje sie o barce :/ liga angielska robi sie jeszcze gorsza niz wloska :/

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 21 lut 2006, 22:44

No coz, stalo sie to o czym pisałem. Przyjechala lepsza druzyna(mimo ze i tak mocno pograzona w kryzysie sportowym i kadrowym) i Real nie istniał. Zero sytuacji bramkowych, pol bog Robinho przewracal sie jak to zwykle przeciw lepszym o wlasne nogi, najlpeszy stoper Hiszpanii Ramos poplenial tragiczne bledy, znow mozna powiedziec Dziekujemy Iker. Zero pomyslu na grę, beznadzjeny Guti, ogolnie to czego mozna byl sie spodzewać. Ale to bedzie trwało, bo teraz przychodzą ciezkie mecze w ldze. Oj bedzie bolało, glownie dzieciarnie z rm.com
(nie tyulko chyba jednak) znajacych Real jedynie z opisow na onecie i juz wielbiacych wielki powrot boskiego Zizu i genialnego Caro .
Ostatnio zmieniony 21 lut 2006, 22:47 przez welcome, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 21 lut 2006, 22:45

Frustracja :lol:

Real zagral na swoim poziomie. W lidze gra podobnie tyle ze przeciwnicy sa slabsi niz Arsenal. Ramos ma farta ze nie zostal wyrzucony z boiska za uderzenie kanoniera.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 lut 2006, 22:50

Smithu pisze:ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol
:lol2:
Szybko znalazło się wytłumaczenie. Arsenal grał antyfutbol :shock: No nieźle :lol: W pierwszej połowie to oni raczej prowadzili grę. To raczej zrozumiałe, że nastawili się na grę z kontry. Mieli więcej okazji w I połowie. Na początku drugiej strzelili bramkę i mogli skupić się na defensywie. To nie koncert życzeń, że mają grać byle do przodu prowadząc na wyjeździe w osłabionym składzie.
Smithu pisze:liga angielska robi sie jeszcze gorsza niz wloska
Hala Madrid & śmieszne stereotypy!


Ogólnie jest fajnie. Real zagrał galaktyczne nic. Od groma błędów. Arsenal był lepszy. Henry'ego zapraszamy do Barcelony. Woodgate długo się nie nagrał. Cicinho dobrze w I połowie. W II gorzej. Oczywiście w obronie grał cały czas słabo. Dobrze, że dograł 90 minut bez drugiej żółtej. Caro nie musiał chyba zdejmować Robsona, ale co mi tam. Ronaldo standardowo. Becks wielkie nic. Gravesen dobrze na początku. Jestem zaskoczony (pozytywnie) wynikiem.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 21 lut 2006, 22:53

yazid^ pisze:Według mnie najlepszym w ekipie Realu był Beckham
Był jakiś inny Beckham na boisku? a może to ja źle widziałem :shock: dwa razy sam na sam i co? piłkę źle przyjął :lol: parę razy dobrze dośrodkował i tyle co pokazał. Arsenal zagrał mądrze i to było kluczem do zwycięstwa. Bramkę strzelił niezawodny Henry i tak Real będzie musiał się męczyć w Londynie. The Gunners są jedną nogą w ćwierćfinale bo mnie cieszy. Lehmann jest cienkim bramkarzem, ale dzisiaj co nie co pokazał. Piękny strzał Robinho zza pola karnego (fakt, że leciał prosto w bramkarza, ale efektownie wyglądało ;) ). Ramos? z meczu na mecz coraz bardziej nie lubię tego zawodnika! Niedość, że chamski to jeszcze ma niziutki poziom gry w piłkę. Nie podoba mi się jego gra i jak narazie nie mam zamiaru zmienić zdania. Real 0 Arsenal 1. Proste ;)
Smithu pisze:ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol
No mi też szkoda Arsenalu bo kurde Real dzisiaj pokazał prawdziwy antyfutbol. Szczególnie Meija czy Ramos. Ronaldo ciągnął się do tej piłki, ale niestety to już nie te kilogramy co kiedyś. Dzisiaj Real przegrał zasłużenie bo grał cienizne i tak ma zostać. Nie lunię takiego głupiego tłumaczenia jakie zastosował Smithu.

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 21 lut 2006, 23:00

Toudinho pisze:Henry'ego nie trzeba nikomu przedstawiać, jego pilnowaneim powinien zająć sie Sergio Ramos, co moze zrobić Thiery Ramoswi?wrecz wszystko mam jednak nadzieje ze Ramos nie padnie ofiarą sztuczek Henrego, a także nie bedzie miał okazji sprawdzać jego przyśpieszenia na 20 m....
W pierwszej minucie już go zszył...

Mecz w wykonaniu Blancos słaby, potrafili zamknąć kilka razy Arsenal i nic pozatym, zadnej sklejonej szybkiej akcji, duuuzo za duuuuuzo strat, podanie Ronaldo po którym padła bramka zajebiaszcze :twisted: . Jeśli już jesteśmy przey el Fenomeno to jestem strasznie zawiedziony, jego bezproduktywnoscią to on jeśli gra na szpicy, powinien biegac wrecz najwiecej, szukać pilek, a nie zakotwiczyl przy stoperze i przestał cały mecz, zmienił sposob gry, bo kiedyś jednak zapieprzał teraz oczekuje od kibicow oklasków za co??? za stanie na boisku, za udawanie fauli, za co jeszcze?...Mam nadzieje ze pogłoski o odejsciu Ronaldo nie są plotkami. Druga sprawa to Beckhs, który jest najbardziej schematycznym pilkarzem jakiego znam, pilka do boku na skrzydło do Beckhsa podbiega Senderos czy Flamini a Beckhs tradycyjnie poraz uj wie który wrzuca, za kazdym razem kazdy obronca ustawial się pod wrzute a drewniany Beckhs wrzucal i to tak ze szkoda gadać...Za lekko, za nisko, za krótko lub za mocno za wysoko...Mogł strzelić 3 bramki, pewnie inny by opanował skrecil uderzył...ale Beckhs ma z tym najwyraźniej problemy...Ta akcja po której domagal się karnego...Lehman wychodzil był już na 12 m...piłke Beckhs przyjmował ale nie jeden gracz postaral by się lobnąć bramkarza...chyba lepsze rozwiazanie by było...Następny z cyklu co aj tutaj robie to Baptista [*]. R. Carlos zero zrozumienia z partnerami...Najlepiej wypadł Zidane, Guti choć i tak za dużo natracil...Ramos pomimo kilku wpadek zagral bardzo dobrze. Ciicnho troche slabo no i niepodobalo mi sie jego zachowanie, jeo udawanie niewinnosci podczas gdy ewidentnie faulował...
Przychodzi mi do głowy pytanie dlaczego świetni Hiszpani bo takowi dzisiaj zagrali na Bernabeu graja w Angielskim zespole...a czemu sztywni do bolu Angole (Beckhs i Woodgate[*][*][*]papa)graja w Hiszpani...

Druga sprawa Reyes zachowlą się jak kawal uja jak frajer i za to stracilem caly szacunek dla niego, bo lubialem go i chcialem by zagral an Bernabeu w bieli...to co zrobil jak probowal grac na czas...wpełzał na boisko...

Herny magia koleś gra na nieparawdoppodobnym luzie jeden z najlepszych graczy na boisku po Fabregasie ktopry dal chyba z 7 max fantastycznych pilek wlaśnie do Francuza...Podobał mi się jeszcze Eboue(???) który wylączył Robinho wrecz w 100%.

Raul pokazal się z dobrej strony, pare razy pięknie przytrzymal pilke...i nic poatym.

Caro wykazal się ułaśńskim wrecz rozumem ściągajac jednego z lepszych na boisku Robinho i wpuszczajac, Raula...Potem ponownie wchodzi Bestia.

Liga Mistrzów stracona, na Highbury raczej niedamy rady chopc niema rzeczy nei mozliwych.

iiiHALA MADRID!!!

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 21 lut 2006, 23:07

napinac sie nie bede, bo jutro chelsea - barca.

to co mi sie podobalo w arsenalu to przede wszystkim reyes. wkrecal w ziemie cicinho jak chcial i kiedy chcial. wiedzial co zrobic z pilka, dobrze sie ustawial, szukal gry. swietny mecz.
fabregas, tez bardzo niezle, dobrze rozgrywal.
gilberto, ladnie czuscil
co mi sie nie podobalo. zmiany dwoch najlepszych zawodnikow na boisku.

co mi sie podobalo w realu. -----, a nie jednak cos bylo. cicinho niezle gral w ofensywie, ale to co robil z nim reyes zaslania wszystko.
co mi sie nie podobalo. w sumie to wszystko, oprocz cassilasa, ktory gral niezle.
co mi sie bardzo nie podobalo. hamstwo ramosa, po prostu ham i prostak.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 lut 2006, 23:13

Toudinho pisze:Druga sprawa Reyes zachowlą się jak kawal uja jak frajer
Albo jak Ramos.
Toudinho pisze:to co zrobil jak probowal grac na czas...wpełzał na boisko...
A może to Meija go wypychał z boiska? Czy nie było tak? Zaiste galaktyczny pomysł. Wiadomo, że celowo leżał jak najwięcej i grał na czas, ale to nie pierwszyzna.

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 21 lut 2006, 23:17

Niggaz pisze:A może to Meija go wypychał z boiska?

Wypychal tylko ze wczesneij lezał za boiskiem jak upadl, gdy podbiegal Meija ten wpelzal akurat

Niggaz pisze:Toudinho napisał:
Druga sprawa Reyes zachowlą się jak kawal uja jak frajer

Albo jak Ramos.
Albo, szybko mu nerwy puszczaja, zreszta nawet Robaldo kopnol chyba Gilberto...chlopaki byli sfrustrowani i rozgoryczeni że przegrywaja :wink:

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 21 lut 2006, 23:25

Bardzo dobry mecz. Powaznie. Dla milosnikow taktyki - swietny. Oczywiscie w wykonaniu Arsenalu.
To co zaprezentowal Real to katastrofa. Grubasa jak widzialem to przeklinalem ile sie dalo. Przeciez ten czlowiek powinien przez najblizsze 3 miesiace biegac na bocznym boisku za kare. Nie wiem co on robil caly mecz! Przeciez nadawal sie do zdjecia po pierwszych 15 minutach. Caro pokazal niesamowity geniusz taktyczny zostawiajac szybkiego jak blyskawica Ronaldo a zdejmujac Robinho, ktory gral jak gral, ale przynajmniej sie staral i walczyl. Gruby - nic. Jak ma tak grac, to niech idzie gdziekolwiek - Katar, Arabia, Legia... Nie interesuje mnie to, byle jak najdalej od Madrytu :?
Becks - jezeli tak ma wygladac jego forma zycia to ja dziekuje za takie zycie... Na tego chlopa powinni wzory matematyczne pisac, taki jest schematyczny. Mogl strzelic bramki - nie strzeli, wrzucal albo na stopy obroncow, albo na pierwszy slupek, gdzie byli... obroncy. Co z tego, ze biegal i walczyl (chwilami)? Nic. Bezproduktywny, zero polotu, zero inwencji, szybkosc niewiele lepsza niz Ronaldo...
Cicinho - bardzo dorbze w ataku, w defensywie slabo. No ale boczni obroncy Realu nigdy nie byli boskimi defensorami, wiec mozna sie przyzwyczaic.
Woody - niech ten chlop sie zajmie szachami, bo to mniej urazowy sport. Chociaz patrzac na niego to i pewnie przy partii szachow by sobie cos zrobil... Najdrozszy pacjent na swiecie, gdyby zmienil obywatelstwo na polskie, to chyba Religa by zawalu dostal :? A Milito (ten od kosmicznych problemow z kolanami :roll: ) mloci wszystko w Zaragozie... Bez jednej kontuzji... :roll:
Guti, Zizou - walczyli, starali sie ale w pojedynke to nic nie da sie zrobic. Carlos - Katar. Gdziekolwiek. Ale niech juz skonczy.
Casillas - dzieki Bogu on gra w Madrycie. Gdyby nie on, to skonczyloby sie kompromitacja, a tak jest tylko katastrofa.
Caro - nie wiem co chcial osiagnac zostawiajac Ronaldo a pozniej wpuszczajac Bestie, ale mam nadzieje, ze cos chcial. Podejrzewam, ze srednia wagi druzyny - innego wytlumaczenia nie widze.

Marnosc, zalosc, parodia itd.

welcome pisze:Zero sytuacji bramkowych
Wlacz telewizor, jak ogladasz mecz. Pomaga.


Hala Madrid!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”