FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 70

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Tobik33
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 889
Rejestracja: 19 sie 2005, 22:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ślesin City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tobik33 » 19 lut 2006, 15:56

Toudinho pisze:Zachwycacie sie nad zwycięstwem ze słabym do bolu Betisem :?:
A wy zachwycacie się nad zwycięstwem ze słabym do bolu Alaves...
Toudinho pisze:Zobaczymy co zaprezentujecie w Angli.
Dobrą formę strzelecką :P
Toudinho pisze:Szkoda że Melli wam dobitnie pomogł :wink:
Widzisz nawet przeciwnicy nam pomagają co za charakter...
Toudinho pisze:Cieszy mnie forma strzelecka Eto'o.
Mnie też w końcu ma 18 bramek w lidze...
Toudinho pisze:Jeszcze niedawno napisałem o widocznym braku Gaucho to zostałem zjechany przez jakiegos delikwenta :? ...Ronaldinho wrociła i wrociła magia...No, ale tylko dzieci widza ubytki w postaci Gaucho...
Ronni sam meczu nie wygra (chyba :P) pamiętaj że do składu wrócili Deco i Edmilson także Messi bez nich tak łatwo by nie było
Toudinho pisze:Wszechstronny Oleguer lepszy od Sergio Ramosa...na Mundial z nim, albo lepiej do cyrku :mike:
Do cyrku nie przejdzie bo nie zdradził by Barcelony na rzecz Realu :lol: 8)
krako_91 pisze:Barcelona znowu jest na fali.. udowodnil to wczorajszy mecz z REal'em Betis ktory Braca wygrała 5:1... moim zdaniem nie wogole niejasności że Barca awansuje dalej w LM! Chealsea jest bardzo dobra ale za słaba na barcelone.. takie moje zdanie :D
Za to powinnien dostać pare WP :P

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 19 lut 2006, 17:18

Ktos napisał, że Barcelony by nie było bez Ronaldinho. Zgadzam się. Nie byłoby 6 pkt przewagi nad Valencią. Byłby pewnie 1 albo na rowno z Valencią. Tyle że... jesli juz gdybamy, to co byly gdyby Valencia nie miala Villi? bylaby pewnie 10 pkt za Barceloną... wiec wyprzedziłaby ich np. Sevilla... ale... co by było gdyby Sevilla nie miała Marescy??? A co by było gdyby Atletico nie miało Torresa?? A co by było we Włoszech gdyby Juve nie miał Trezegola? Milan byłby mistrzem!!! Nie! Bo Milan niemiałby Szewy i mistrzem byłby Inter!!! TAK! Ale NIE! Bo Inter niemiałby Adriano, Wiec Fiorentiina?? Ale z Tonim czy bez Toniego?? Może jednak Roma, ale z Tottim? Nie ,nie miałaby Tottiego! wiec kto byłby mistrzem?? I kto jest mistrzem "Z" czy "BEZ" w Hiszpanii ?? Real? Ale gdzie by był Real bez Casillasa? Na 16 miejscu? Czy niżej?

Bastian16
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 07 maja 2005, 16:57
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bastian16 » 19 lut 2006, 19:32

krako_91 pisze:Barcelona znowu jest na fali.. udowodnil to wczorajszy mecz z REal'em Betis ktory Braca wygrała 5:1... moim zdaniem nie wogole niejasności że Barca awansuje dalej w LM! Chealsea jest bardzo dobra ale za słaba na barcelone.. takie moje zdanie :D
Zdecydowanie się zgadzam - na dzień dzisiejszy nie ma lepszej drużyny od Barecelony. Chociaż w środę będzie raczej remis. :?

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 20 lut 2006, 9:35

Brawo welcome! Zgadzam się w 100%. Co to w ogóle za debilne gdybanie - przecież oczywiste jest, że po to ma się w składzie gwiazdy, żeby podwyższały poziom gry drużyny i jeżeli jednego z dobrych zawodników brakuje - siłą rzeczy ten brak jest bardziej lub mniej odczuwalny dla gry zespołu :roll:
Z drugiej strony nie można popadać w skrajność i twierdzić, że Barcelona to wyłącznie Ronaldinho i bez niego Duma Katalonii nie zdołałaby wygrać meczu :? Jest ważnym ogniwem, absorbuje zawsze uwagę minimum dwóch obrońców, potrafi przechylić szalę zwycięstwa jakimś pojedynczym błyskiem geniuszu, ale jeżeli na jego nieobecność nie nakłada się jednocześnie brak innych ważnych zawodników to Barca nie ma raczej problemów z odniesieniem zwycięstwa 8)
Argumenty w stylu: "gdybyście nie mieli Ronaldinho..." są tyle głupie co bezsensowne. Problem (rywali :wink: ) w tym, że MAMY Ronaldinho i nie zanosi się na to żebyśmy mieli się go w najbliższym czasie pozbyć :twisted: Czasami federacja czy jakiś "przychylny inaczej" obrońca-rzeźnik postarają się o to żeby go zabrakło w kilku meczach, ale nie zmienia to faktu, że z reguły Rijkaard może liczyć na dobrą grę Gaucho.
IMHO brak jednego cracka odczuwalny może być poważniej w meczach takiego typu jak ostatni z Valencią - wyrównana gra, o wyniku decyduje często jeden jedyny błąd, pojedyncze dobre zagranie może przesądzić o wyniku meczu. Z drugiej strony np. w takim meczu z Atletico na Camp Nou (1-3) IMHO czy byłby Dinho czy nie i tak byłaby wtopa - po prostu cała drużyna miała słaby dzień i szanse na dobry rezultat byłyby wówczas gdyby zagrali jeszcze Xavi, Deco, Eto'o, Motta itd.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 20 lut 2006, 13:06

przecież oczywiste jest, że po to ma się w składzie gwiazdy, żeby podwyższały poziom gry drużyny i jeżeli jednego z dobrych zawodników brakuje - siłą rzeczy ten brak jest bardziej lub mniej odczuwalny dla gry zespołu
Tak, ale domeną wielkich drużyn powinno być radzenie sobie świetnie nawet bez największej gwiazdy zespołu :]
Z drugiej strony nie można popadać w skrajność i twierdzić, że Barcelona to wyłącznie Ronaldinho i bez niego Duma Katalonii nie zdołałaby wygrać meczu
Właśnie. Według mnie Ronaldinho nie grałby tak dobrze, gdyby nie miał za swoimi plecami Xaviego i Deco, którzy dają mu dużą swobodę w rozgrywaniu, a sami zajmują się czarną robotą, choć potrafią także popisać się równie nieszablonowymi zagraniami co Dinho :]

Awatar użytkownika
Nassem
Skład C
Skład C
Posty: 57
Rejestracja: 19 lut 2006, 19:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: Manchester

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nassem » 20 lut 2006, 13:11

No ale brak Xaviego da sie zauważyc. Mimo że jest Ronaldinho czy Deco to srodek pola bez hiszpana wygląda w grze dużo słabiej. Task własciwie to kiedy on wróci do gry ?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 lut 2006, 13:15

yazid^ pisze:Tak, ale domeną wielkich drużyn powinno być radzenie sobie świetnie nawet bez największej gwiazdy zespołu
Oczywiście, ale to jest także zależne od tego jakich konkretnie zawodników trzeba zastąpić. Akurat Ronaldinho jest najlepszym piłkarzem świata i jego po prostu nie da się zastąpić. Różnica w grze spowodowana bramkiem Dinho jest nieunikniona i w każdym klubie sytuacja byłaby dokładnie taka sama. Różnych zawodników można z różnym skutkiem zastąpić, ale na dobrą sprawę nie możliwe jest takie zastąpienie zawodnika, aby nie było żadnego ubytku na jakości gry. W Barcelonie nie da sie też zastąpić Xaviego. Duma Katalonii pokazuje, że potrafi grać bez niego, ale to nie znaczy, że udanie go zastąpiła. Jego brak jest bardzo widoczny. To jest właśnie taki zawodnik, którego zastąpić się nie da nie tylko ze względu na jego umiejętności, ale także idealne przystosowanie do naszej koncepcji gry. Xavi jest stworzony do gry w Barcelonie i nie ma drugiego takiego zawodnika.
yazid^ pisze:Według mnie Ronaldinho nie grałby tak dobrze, gdyby nie miał za swoimi plecami Xaviego i Deco, którzy dają mu dużą swobodę w rozgrywaniu, a sami zajmują się czarną robotą, choć potrafią także popisać się równie nieszablonowymi zagraniami co Dinho
Dokładnie tak jest. Dinho to taki zawodnik, który potrzebuje dużo swobody, aby pokaząć pełnię swoich umiejętności dlatego ktoś musi na niego pracować. To też jest zupełnie normalne i tyczy się większości wielkich zawodników. Co zrobiliby napastnicy bez pomocników? Niewiele. Podobnie niewiele zrobiłby Dinho gdyby musiał sporo sił poświęcać na grę w destrukcji. Role muszą być podzielone, aby każdy mógł robić to co umie najlepiej.
Nassem pisze:Task własciwie to kiedy on wróci do gry ?
W połowie kwietnia ma być już całkiem zdrowy. Na początku maja ma wrócić na boisko ewentualnie czy zagra w ostatnich spotkaniach sezonu może. Przy pomyślnych wiatrach w finale LM 8) :wink:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 20 lut 2006, 13:26

Oczywiście, ale to jest także zależne od tego jakich konkretnie zawodników trzeba zastąpić. Akurat Ronaldinho jest najlepszym piłkarzem świata i jego po prostu nie da się zastąpić. Różnica w grze spowodowana bramkiem Dinho jest nieunikniona i w każdym klubie sytuacja byłaby dokładnie taka sama. Różnych zawodników można z różnym skutkiem zastąpić, ale na dobrą sprawę nie możliwe jest takie zastąpienie zawodnika, aby nie było żadnego ubytku na jakości gry. W Barcelonie nie da sie też zastąpić Xaviego. Duma Katalonii pokazuje, że potrafi grać bez niego, ale to nie znaczy, że udanie go zastąpiła. Jego brak jest bardzo widoczny. To jest właśnie taki zawodnik, którego zastąpić się nie da nie tylko ze względu na jego umiejętności, ale także idealne przystosowanie do naszej koncepcji gry. Xavi jest stworzony do gry w Barcelonie i nie ma drugiego takiego zawodnika.
Zgadzam się i to właśnie w takich momentach (pod nieobecność liderów/liderów) drużyna pokazuje klasę wygrywając :]
Dokładnie tak jest. Dinho to taki zawodnik, który potrzebuje dużo swobody, aby pokaząć pełnię swoich umiejętności dlatego ktoś musi na niego pracować. To też jest zupełnie normalne i tyczy się większości wielkich zawodników. Co zrobiliby napastnicy bez pomocników? Niewiele. Podobnie niewiele zrobiłby Dinho gdyby musiał sporo sił poświęcać na grę w destrukcji. Role muszą być podzielone, aby każdy mógł robić to co umie najlepiej.
Tak, choć jak na mój gust Deco zbyt wiele poświęca się tej defensywie, spisuje się tam naprawdę świetnie itd., ale raczej nie przypomina już magika z Porto, tylko znakomitego rzemieślnika :]
Na początku maja ma wrócić na boisko ewentualnie czy zagra w ostatnich spotkaniach sezonu może. Przy pomyślnych wiatrach w finale LM
Zapomniałeś dodać, że w finale z Realem :P

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 lut 2006, 13:33

yazid^ pisze:Tak, choć jak na mój gust Deco zbyt wiele poświęca się tej defensywie, spisuje się tam naprawdę świetnie itd., ale raczej nie przypomina już magika z Porto, tylko znakomitego rzemieślnika
Jest w tym sporo prawdy, ale jeżeli taka a nie inna gra przynosi doskonałe rezultaty całej drużynie a sam Deco jest zadowolony ze swojej roli to nie ma potrzeby czegokolwiek zmieniać. Różnica w stylu gry Deco z Porto i Deco z Barcelony jest duża. Tak duża, że miałem wątpliwą przyjemność czytać komentarze o sprzedaniu Deco, który nie czaruje i sprowadzeniu w jego miejsce jakiegoś gwiazdora :roll: Tak było pod koniec ubiegłego sezonu i na początku obecnego, ale takie zdanie możne napisać tylko osoba nie oglądająca spotkań i słabo zorientowana w grze Barcy. Deco w zeszłym sezonie był naszym najlepszym zawodnikiem. Był lepszy od Ronaldinho który rozegrał świetną połowę sezonu i kilka bardzo dobrych spotkań w drugiej jego części. Anderson Da Souza Deco grał natomiast znakomicie przez cały sezon i to jego bram zawsze był bardzo widoczny. Obecnie rzeczywiście jest znakomitym rzemieślnikiem w destrukcji, ale potrafi też zagrać magicznie w ataku kiedy tylko ma okazję.
yazid^ pisze:Zapomniałeś dodać, że w finale z Realem
Nie miałbym nic przeciwko :wink:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 20 lut 2006, 13:39

Tak duża, że miałem wątpliwą przyjemność czytać komentarze o sprzedaniu Deco, który nie czaruje i sprowadzeniu w jego miejsce jakiegoś gwiazdora
A konkretnie Lamparda. Pewnie zasugerowali się tym, że wszystkie (tak mi się wydaje, ale na pewno poad 90%) bramki Deco strzela po rykoszecie. Chyba to jest już jego znak rozpoznawczy :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 lut 2006, 13:47

yazid^ pisze:A konkretnie Lamparda
Niedawno była mowa o Lampardzie rzeczywiście. Narzeczona Katalonka i te sprawy :roll: Wcześniej była mowa o Ballacku. Na stronie internetowej Miszy można było czytać wszystko po katalońsku a swojego syna nazwał Johann bodajże a więc typowo katalońskie imię.
yazid^ pisze:Pewnie zasugerowali się tym, że wszystkie (tak mi się wydaje, ale na pewno poad 90%) bramki Deco strzela po rykoszecie. Chyba to jest już jego znak rozpoznawczy
Rzeczywiście prawie każda bramka Deco pada po rykoszecie, ale ja tam nie widzę w tym nic złego :P On ma taki styl uderzania, że kieruje piłkę mocno w światło bramki a gdyby nie rykoszety to jego strzały zapewne też sprawiałyby dużo problemów bramkarzom. Poza tym strzelał już bramki bez udziału zawodników przeciwnika i były to piękne trafienia :P Zresztą jego nie rozlicza się z goli.

Awatar użytkownika
Nassem
Skład C
Skład C
Posty: 57
Rejestracja: 19 lut 2006, 19:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: Manchester

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Nassem » 20 lut 2006, 14:42

Rykoszety to normalna sprawa kiedy strzela sie z całej petary zza pola karnego :wink:

W srode wielki mecz :D ciekaw jestem jak bedize wyglądało to widowisko ale mam nadzieje ze sie nie zawiedziemy. Co do samego awansu to mimo że życze jak najlepiej Barcelonie mysle ze mimo wszystko chelsea wygra. Ich konsekwencja narawde budzi podziw i wątpliwe zeby Barca ich zatrzymała :/
W lidze grają znakomicie, ostatnio odniesli dopiero 3 porazke w lidze za panowanie Mourinho, wiec jak na niecałe 2 sezony to bardzo mało. No zobaczymy jak to bedzie wyglądało.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 20 lut 2006, 14:56

Niggaz pisze:a swojego syna nazwał Johann bodajże a więc typowo katalońskie imię.

A przypadkiem nie Jordi? Tak jakoś mi sie o uszy obiło.

Ufffffff. Ale sie nie moge doczekać meczu to poprostu przerasta ludzkie pojęcie. I tak ogólnie to ten dwumecz z Chelsea będzie u mnie bardzo rodzinny, bo w środe 22 lutego ja mam urodziny (i licze na piękny prezent :P), a w dzień rewanżu 8 marca mój tata ma urodziny więc jeśli Barca nie stanie na wysokości zadania to się pogniewam :D. Ciekawi mnie jak wyjdziemy w środku pola. Myśle że to będzie Deco, Iniesta/MvB/Motta i Edmilson. tylko właśnie, czy podania Iniesty czy lepsza gra obronna są potrzebne Barcie. Jak dla mnie to bardziej stawiałbym na Motte, bo jest silny, dobrze gra głową no i ma strzał z dystansu i dobry odbiór piłki. Deco albo Puyol zajmą się Lampsem pewnie tak jak to było z Riquelme w meczu z Villarealem. Gdyby udała im się ta sztuka to bylibyśmy o wiele bliżej awansu.

Masz rację - Jordi :wink: // Niggaz

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 20 lut 2006, 15:54

yazid^ pisze:Tak, ale domeną wielkich drużyn powinno być radzenie sobie świetnie nawet bez największej gwiazdy zespołu
IMHO bez samego Ronniego Blaugrana radzi sobie (jak na wielką drużynę przystało) świetnie. Problem w tym, że w tym sezonie nie było bodajże żadnego meczu, w którym Duma Katalonii mogła wystawić wszystkich oprócz R10 :evil: A to kontuzja, a to kartki, a to federacja, reprezentacja itp. W meczach zakończonych słabym z punktu widzenia Barcy wynikiem zawsze brakowało kilku ważnych ogniw.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 20 lut 2006, 16:52

A to kontuzja, a to kartki, a to federacja, reprezentacja itp.
Szukacie spisku tam, gdzie go nie ma :] Federacja raptownie pierwszy raz zawiesiła Ronaldinho, słusznie czy nie, ale tylko na jeden mecz. A wszyscy doszukują się jakichś teorii spiskowych i nie wiadomo czego, a jednym z argumentów jest to, że Beckhamowi anulowali itd. To jest powoli nudne <ziewa>

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”