Wiadomo, że tak - świadectwa o niczym nie świadczą. Mnie nie chodzi o to, że szkoła jest jakąś wyższą wartością - dlatego uzupełniłam to o przykład z innej działki. Chodzi mi o podejście do jakichkolwiek zobowiązań, organizację życia i wywiązywanie się z obowiązków - urządzanie urlopu w roku szkolnym jest zaprzeczeniem tego wszystkiego.


