Tu się zgadzam, że napisałem o ogólnej karierze, a skupiłem się na tej sytuacji którą pamiętam
Jednak chciałem Ci udowodnić, że mogę stanąć po drugiej stronie odnośnie błędów Wojtka. Dla mnie mega wyolbrzymione mimo, że faktycznie można je spokojnie przypisać na jego konto. Z Grecją jestem pewien, że 95% bramkarzy zrobiłoby to samo. Z Senegalem to jakiś jebany mindfuck bo tam z linii wybiegł murzyn, Krycha myślał, że jest czysto, a Szczęsny do niego wyszedł. Dla mnie do dzisiaj ta bramka to jakaś piłkarska abstrakcja. Ze Słowacją pech bo rzucił się, piłka po plecach i do bramki. Co z tego, że po krótkim jak była mocna i po ziemi? Ja wiem, że w każdym sporcie i na każdej pozycji jesteśmy ekspertami, ale na litość boską trzeba się postawić w sytuacji zawodników. Tutaj często decydują milisekundy na reakcję. To jest podobna analogia do sędziego liniowego, który nie zauważył milimetrowego spalonego. Wojtek ma pecha, że te sytuacje dotyczyły właśnie jego i zdecydowanie nie jestem jego obrońcą bo w Juve też miałem go totalnie dosyć


