ciezko nie winic, skoro opanowal ten staly fragment niemal do perfekcji, a w najwazniejszym momencie jak zwykle nasrał w portki i nie wiem czy nawet patrzyl na bramkarza
moze sie myle ale z mojej perspektywy to wygladalo tak ze juz sobie zaplanowal ze strzeli tam gdzie strzelil i postawil 50 na 50 ale powtorke tylko jedna widzialem to moge sie mylic



