NBA...

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 21 sty 2006, 13:22

Widzieliście wczoraj w nocy mecz Heat - Spurs :twisted: ?? ale sie działo :!: Mecz jakich mało non stop nie pewka. 10 pkt przewagi Teksańczyków po czym remis. Uraz w połowie meczu snajpera za 3 - Argentyńczyka Mano Ginobili :wink: Ale Parker poprowadził mistrzów do wygranej. On i Duncan grali za trzech. Heat zgubiła gra jeden na jeden Wade. On mnie irytuje tymi zagraniami tylko sam. Ile razy mógł rozrzucic i były by pkt. Mało szukał kolegów często podwojenie = strata. Shaq robił swoje w trumnie nie do zatrzymanie choć i tak Spurs bronili max ale nawet wolne mu wychodziło :!: dobra skutecznośc :) Popovic wygrał mecz tyktyków na ławkach z Patem :) Ale miał wiecej asów w rękanie. Niby Manu jedno z najważniejszych ogniw Spurs ale jego braku nie było widać. Oby uraz nie był groźny (staw skokowy)

W 3 kwarcie Spurs odskoczyli na 10 pkt. I grali swoje już miałem ich pożegnać bo mnie ścinało ale Shaq pokazał że nie tylko atak to jego strona. Nawet skutecznie brobił :) Szkoda że przegrali ale NBA to gra zespołowa a Wade tak jak cudownie potrawi zagrać tak też może podpalić sie w najwazniejszym momecie ...

Hej hej tu NBA :twisted:

Wróć do „Inne sporty”