Najlepiej byłoby gdyby Zaza dał spokój z krytykowaniem Juve po każdym spotkaniu (masz do tego prawo ale po meczu z Palermo liczą się trzy punkty, mało ważne jak zdobyte, 3punkty to 3 punkty zarówno z Milanem jak i Sieną znaczą tyle samo) a Juventini z odgryzaniem się. Może czasami warto pogadać o samym meczu i sytuacji wokół klubu?
Nie przepadamy za swoimi klubami i raczej się to nie zmieni ale myśle, że warto dać spokój.
pozdro
Co do tematu to Milańści niewątpliwe mogą być średnio zadowoleni z wyniku, a bardziej z gry (podobnie jak ja po meczu z Palermo). Nie ma co ukrywać że obrona wielkich (czyt. Juventusu i Milanu) w ten weekend nie popisała się.
Problem defensywy Juve polegał na zbyt dużej swobodzie piłkarzy Palermo (jak kryli Chelini i Pesott?
Teraz czas na viole






