ja Shaqa l;ubiłem jak grał w Orlando Magic - jeszcze nie był taki znany i przemądrzałycloner pisze:.... ja w NBA kibicuje Shaqowi
Gdy gral w Lakersach to ich podziwialem, teraz sie przerzucilem na Miami
ale to raczej takie lajtowe kibicowanie [skladow druzyn nie znam]
Moim idolem nie jest już niestety Jordan [świetnie się oglądało jego mecze] Kibicuje od około 4 lat Minnesocie - i Kevinowi Garnettowi -kapitalny koeszykarz.
nie przepadam za tymi dwoma typkami. jako gracze są znakomici - ale prywatnie obaj biją żony - jakoś mi ie to nie podoba i nawet mimo ich gry - nie darzę ich sympatiąAjgor pisze:(no i oczywiście Kidd) Ale jednak największy szacunek dla Iversona...



