NBA...

Awatar użytkownika
astyczek
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 03 mar 2004, 1:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Piaseczno

Post autor: astyczek » 16 gru 2005, 0:10

Liga w tym sezonie wygląda naprawdę ciekawie - ja jak od początku kibicuję Chicago Bulls (kiedyś za sprawą Jordana - ale ja jestem wierny barwom) - Ostatnio Byki grają w kratkę, ale do składu wrócił Ben Gordon, więc szanse znacznie rosną. Na stale wysokim poziomie Kirk Hinrich...


Jeśli chodzi o ulubionego koszykarza - Ben Wallace - zagrał naprawdę dobre spotkanie - zrobił 17 zbiórek i 5 bloków. Miał oczywiście lepsze mecze, ale statystyki pokazują, że w meczach przeciwko Detroit zespoły znacznie rzadziej rzucają z pod kosza... Billups miał rekordowy mecz pod względem asyst - 19 i bardzo dobą średnią za 3.


Innymi zawodnikami, którym bardzo kibicuję są Paul Pierce (chłopak z Kansas, jak Hinrich), który ten sezon ma bardzo dobry - gra równo, mało który zawodnik NBA ma w tym sezonie tak wysokie średnie punktów, zbiórek i asyst.


W Seattle wreszcie spotkanie na wysokiej średniej za 3 pkt miał Ray Allen - jedyny koszykarz (moim zdaniem), który techniką rzutu dorównuje (albo nawet przewyższa) Michaela Jordana z najlepszych lat. Allen ten sezon ma słaby, ale może zacznie wreszcie grać na swoim poziomie.

Jeśli chodzi o całą ligę - szykuje się finał Detroit - Miami (chciałbym żeby taki był), ale najbardziej chciałbym zobaczyć w finale Bulls (wciąż życzenie nierealne)

Wróć do „Inne sporty”