Hiszpania - Transfery (zbiorczy) - Strona 58

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 11 lis 2005, 12:15

Widze ze w koncu mam z kim sie zrec.

Beda zmeczeni, bo popatrz na to jaki podstawowy sklad preferuje Ryj, zmienia go tylko wtedy gdy musi.

Awatar użytkownika
Roodeck
Skład C
Skład C
Posty: 65
Rejestracja: 02 sie 2004, 10:25
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Roodeck » 11 lis 2005, 12:28

:lol2:
Rotacja na prawej stronie ataku Giuly - Messi.
W środku pola Rijkaard gra bardzo różnymi zestawieniami i o trzy miejsca walczy wielu zawodników - Xavi, Deco, v. Bommel(do niedawna :( ), Iniesta, Motta, Edmilson, Marquez. I każdy z nich rozegrał już przynajmniej kilka meczy.
W obronie rotacja na lewej - Gio - Sylvinho.
Na środku obrony grywają Marquez, Puyol, Edmilson, Oleguer.
Na prawej Belletti lub Oleguer (niedługo dojdzie jeszcze Gabri)
Ponadto w ataku swoje szanse dostają Larsson i Ezquerro.
I Rijkaard wcale nie robi tego z konieczności, czasami nawet nie zabiera na mecz dwóch podstawowych graczy w ramach rotacji.

Zauważ też że średnia wieku w Barcy jest bardzo niska (w przeciwieństwie do Realu), i dlatego nie są to piłkarze podatni na zmęczenie.

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post Wyświetl pojedynczy post autor: limansky » 11 lis 2005, 22:31

Smithu te twoje podsumowanie wcale stronnicze nie było... Pragnę zauważyć, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Barcelona tworzy niesamowicie zgrany kolektyw, napędzany przez genialnego Ronaldinho. Barcelona gra jak kiedyś grał Real. Ich piłka jest ciekawa, bardzo zaawansowana technicznie i szybka. Barcelona (Laporta) potrafi prowadzić bardzo mądrą politykę transferową. Moim zdaniem V. Bommel to strzał w 10. Niestety kontuzja wyklucza go na długoooo i bardzo ciężko będzie mu powrócić. Jednak długa ławka rezerwowych pozwala zapełnić po nim dziurę. Barcelona także ma wspaniałą szkółkę, z której wywodzi się mój rówieśnik - idol? Leo Messi. Kocha Barcelonę i jest to na pewno wielki talent, na miarę Maradony. Następnym talentem, który podejrzewam od następnego sezonu wskoczy do pierwszego składu Blaugrany będzie Giovanne Dos Santos - zawodnik przypominający Ronaldinho z wyglądu jak i ze stylu gry. Tak jak swój starszy kolega ma wielki talent, to jest gra bez patrzenia na piłkę. Dzięki temu widzi wszystko co dzieje się na boisku. Tak więc jak widać przód Barca ma zapewniony na wiele sezonów, gdyż podejrzewam, że ci zawodnicy są bezgranicznie zakochani w Barcelonie. Po co więc kupować wychowanków innych drużyn za miliony?

Teraz Real. Baptista, Robinho, Ramos - "wschodzące" gwiazdy. Moje zdanie jest takie, że żaden z nich jeszcze na dobre nie zgrał się z resztą drużyny. Jednak to wymaga czasu, wiem. Real to zespół zaawansowany wiekowo. To oni potrzebują naprawdę zmiany pokolenia. Zidane, niegdyś wielki piłkarz to gasnąca gwiazda. Raul - cień zawodnika, który jest żywą legendą Galacticos. Myślę, że wzmocnień trzeba szukać w Europie, a nie w Brazylii. Od przyjścia Luxemburgo zauważyłem bardzo niepokojącą dla kibiców Realu sytuację. Za dużo jest brazylijczyków w tej drużynie, odizolowują się oni od reszty drużyny (ostatnia awantura brazylijczyków z Gutim). Masażyści, psycholodzy, cała kadra pochodzi z Brazylii. Cicinho również ma już podpisany kontrakt z Realem,a działacze interesują się również Ricardinho. Myślę, że najlepszym wyjściem jest zatrudnienie Ancelottiego, on zrobi z tą drużyną porządek, a Real i Barca będą znowu tworzyć potęgi europejskiego futbolu.

Pozdro

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 11 lis 2005, 23:31

Rotnok pisze:Myślę, że najlepszym wyjściem jest zatrudnienie Ancelottiego


Nie sądze by przerzut na włoską kolonię w Madrycie był by lepszy od koloni brazylijczyków.Zapewne tak by bylo. W koncu to Canarinhos sa najlepsi na globie, a i w Europie przewaznie laury spadają na nich. Spojrz we własny talerz i zauważ że Ronaldino, Motta, Edmilson, Belletti, Deco(rodowity choć ma paszport Portugalski) to brazylijczycy. 5 a w Realu, R.Carlos, Baptista, Ronaldo, Robinho no i mamy ich 4. To,że Real interesuje się Adriano, Ricardinho czy Crisem to nic nie znaczy. W te wakacje były spekulacje na temat Edu Draceny a ujrzeliśmy w szeregach defensywny Ramosa. A i dlaczego nie sciągnoł Crisa, ktory mówi że lux to jego drugi ojciec, sam Lux chciał by go w teamie. Spekulacje to nic takiego. Barca interesowala sie Baptistą a gdzie on gra? no gdzie? Plotek jest miliony, ale któras z tych plotek przewaznei staje się faktem.

Co do Cicinho jestescie przekonani że wzmocni Real zimą :?:
Sacchi ponoć powiedzial Perezowi że zimą potrzeba ejszcze 4 transdferów bo gdy ejst plaga kontuzji to ansza lawka niejest imponująca...

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post Wyświetl pojedynczy post autor: limansky » 11 lis 2005, 23:49

Toudinho pisze:Co do Cicinho jestescie przekonani że wzmocni Real zimą
Co do Cicinho to jestem pewien, że od przerwy zimowej będzie w Realu. Podpisał kontrakt niedawno, chyba że media kłamią...

Ja nie jestem zwolennikiem robienia jakiejkolwiek kolonii. Może i Brazylijczycy są najlepsi na globie, jednak potrzebują bardzo dużo czasu by zgrać się z resztą drużyny. To wielkie indywidualności. Taki Robinho - cudowny drybler, technik - jest przyzwyczajony że cały zespół w Santosie grał na niego, a on robił z piłką co chciał. Niestety europejski football trochę się różni od brazylijskiego i bardzo dobrze. Toudinho co myślisz o Luxemburgo?

Pozdro

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 12 lis 2005, 0:24

Rotnok pisze:Taki Robinho - cudowny drybler, technik - jest przyzwyczajony że cały zespół w Santosie grał na niego, a on robił z piłką co chciał.


To samo było na początku z Ronaldinho. Dopiero gdy cała 10 podporzątowała się pod nego zaczeli grać. Cala gra opiera się w szczególności na geniuszu Ronaldinho.


Rotnok pisze:co myślisz o Luxemburgo?
Wydaje mi się dobrym trenerem. W zeszłym sezonie wyciągnoł Real prawie na mistrza, zrobil co mogł zrobić i chyba wiecej sie nie dało. Zresztą Real nie zaslugiwal na mistrza wpierwszej połowie sezonu, druga połowa sezonu to czas luxa i czas swietnych wynikow. Teraz troche mamy sieczke bo są kontuzje. Uwazam ze ejst dobry bo byle kto nie zdobwa 4 mistrzostw w Brazyli, byle kto nei prowadzi Canarinhos i byle kto nie staje się trenerem giganta takego jak Real. Troche te wyniki były naciągane kosztem widowiska liczyły się ptk a nie piękno , ciżeko jest mu to teraz połączyć w tym sezonie, choc sklad bez kontuzji naprawde jest dorby.Czasami potrafi zadziwić, ustawiajac zbyt defensywnie Real, a czasami jak w poprzednie GD zagral bardzo ofensywnie bo 3 napadziorami, co mogło zaskoczyć. Wie czego chce i wie czegoszuakc w Brazyli rynek ma prześwietlony jak mało kto, to z pod jego skrzydeł ekslodowal Diego, Robinho czy Renato. Oby szło mu z Realem dobrze ja nie mam nic przeciwko jego osobie. Ale mogłby popracowac nad stylem gry bo czasami...

Natomias zadziwia mnie posada Sacchiego bierze spora kase asiedzi i pierdzi w stołki na Santiago Bernabeu na lorzy honorowej. Landzat, Kronkamp(chyba źle napisalem), Miguel, Gilardino, Essien kogo to on nie obiecywał. A tak naprawde wszystkie transfery to zasluga Luxa i zawziętości Pereza...

Awatar użytkownika
Roodeck
Skład C
Skład C
Posty: 65
Rejestracja: 02 sie 2004, 10:25
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Roodeck » 12 lis 2005, 9:19

Toudinho pisze: To samo było na początku z Ronaldinho. Dopiero gdy cała 10 podporzątowała się pod nego zaczeli grać. Cala gra opiera się w szczególności na geniuszu Ronaldinho.
Barca potrafi grać także bez Ronaldinho, co pokazał np. mecz z Betisem wygrany 4-1.

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 12 lis 2005, 9:25

Roodeck pisze:Barca potrafi grać także bez Ronaldinho


Ale nie tak jak teraz. Przed Ronaldinho motorem napędowym mial być Fabio Rochemback oraz Geoviani ogromne talenty z ameryki południowej sprowadzone za ładna kase :lol: :lol: :lol2: :smile2:

Awatar użytkownika
luk1208
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1637
Rejestracja: 03 maja 2004, 1:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z sądeckiego grodu :)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: luk1208 » 12 lis 2005, 9:47

Rochembacka i Giovaniego sprowadził Gaspart, a ze on nie liczył sie kasą to dlatego tak duzo na nich wydali :( Pozatym obydwaj juz zostali sprzedani i jakas tam kasa sie wróciła :P
Szkoda ze sie nie sprawdzili, zwłaszcza Rochemback bo niektóre mecze miał niezłe, tylko kontuzje go przesladowały jak grał w Barcelonie :(
Ale ci dwaj ppiłkarze dają nam do zrozumienia ze taki Robiho tez moze byc niewypałem i moze sie nie sprawdzic w Madrycie

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 12 lis 2005, 11:00

Toudinho pisze:byle kto nie staje się trenerem giganta takego jak Real

No...przypomnę tylko Carlos'a Queiroz'a(tak to się piszę?)

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 12 lis 2005, 13:37

bagg pisze:No...przypomnę tylko Carlos'a Queiroz'a(tak to się piszę?)


Sądzisz że on jest byle kim :?: uczyl się od wielkiego sir Alexa, i z pewnoscią byl dobrym trenerem, prowadził Real bez zarzutu z tak wąską kadrą że przegięcie. I przez pierwsze 8 miechow jego pracy Real byl nie do zatrzymania. Jako jedyni za kadenci Queiroza pokonali FC Porto gdy te sięgalo LM. A ty człowieczku mowisz że to byle kto, Wszystko zaczeło się sypac po porazce z Monaco. Queiroz z pewnością by zostal do dziś dnia tylko ze Real wydawalo by się ze pewnego 1 miejsca (12 ptk) przewagi miał w ów czasie nad Valencia zostanie mistzrem Hiszpani. Jak widać i takie coś moze stopnieć. Za Queiroza Real mial polot i finezje przez pewien okres gry. No i jak Ty to mowisz byle kto ma bardzo duze szanse na zostanie trenerem kolejnego giganta jakim jest Man Utd...byle kto na początku to z pewnością Del Bosque ktoremu się poszczęściło i zrobil cos niesamowitego z Realem i jako zawodnik i jako trener. Tio samo moglo spotkać Reamona lecz widać ze chłop sobie nie radził mozna go nazwac byle kim bo był tymczasowo ejdnak jego fach to bramkarze i nie ma się co dziwic...

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 12 lis 2005, 15:10

Sądzisz że on jest byle kim Question

Tak.

Toudinho pisze:uczyl się od wielkiego sir Alexa

Z którym w tej chwili niestety spada na samo dno. Ale Ferguson jest rzeczywiście wielkim trenerem.

Toudinho pisze:prowadził Real bez zarzutu z tak wąską kadrą że przegięcie.

Ale przecież on tam w ogóle nie ustalał taktyki. Dał każdego na swoją ulubioną pozycję i kazał im grać. To nie był trener.

Toudinho pisze:Jako jedyni za kadenci Queiroza pokonali FC Porto gdy te sięgalo LM.

Tylko, że z kim wtedy Porto grało? Właściwie jedynym znanym przeciwnikiem był Man Utd, który wtedy powoli zaczynał się sypać.

Toudinho pisze:A ty człowieczku mowisz że to byle kto
Tak. Napewno wśród wielkich trenerów jego nazwisko się nie znajdzie.
Toudinho pisze:Queiroz z pewnością by zostal do dziś dnia tylko ze Real wydawalo by się ze pewnego 1 miejsca (12 ptk) przewagi miał w ów czasie nad Valencia zostanie mistzrem Hiszpani

I taki dobry trener stracił tyle pkt przewagi? Niebywałe.
Toudinho pisze:Za Queiroza Real mial polot i finezje przez pewien okres gry.

A ja myślałem, że trener ma ustablilizować formę u zawodników.

Toudinho pisze:No i jak Ty to mowisz byle kto ma bardzo duze szanse na zostanie trenerem kolejnego giganta jakim jest Man Utd

Większość fanów przeklinałaby zarząd po takim zagraniu.

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 12 lis 2005, 16:03

bagg pisze:Ale przecież on tam w ogóle nie ustalał taktyki. Dał każdego na swoją ulubioną pozycję i kazał im grać.


Z kad to wiessz. Nikt znas tego nie wie, wie to sam Queiroz. No ale wszechwiedzący bagg wie co Queiroz robil.

bagg pisze:To nie był trener.


A no tak siedzenie lub stanie przy ławce Man utd lub Realu ustalanie taktyk skladu itp to rola woźnego :lol: :brawo: :smile2:


bagg pisze:Ale przecież on tam w ogóle nie ustalał taktyki.

bagg pisze:Dał każdego na swoją ulubioną pozycję i kazał im grać.


I to wlasnie nazywa się taktyką. Postawić gracza w na boisku aby miał pelną swobode gry i przynosil korzyści całemu zespołowi. Jak sam napisałeś on to robił, lecz wedlug ciebie taktyki nei ustalał hmmm ciekawe :lol:

bagg pisze:Tylko, że z kim wtedy Porto grało?
Chociaz by z Realem


bagg pisze:Właściwie jedynym znanym przeciwnikiem był Man Utd, który wtedy powoli zaczynał się sypać.

A Real, Monaco, Lyon i Deportivo to chłopcy do bicia :roll:


bagg pisze:Napewno wśród wielkich trenerów jego nazwisko się nie znajdzie.


No napewno. Ale ma ejszcze czas i jako asysten osiągnol juz wiele, wszystko przed nim.

bagg pisze:I taki dobry trener stracił tyle pkt przewagi? Niebywałe.


Trener to neiw szystko. To piłkarze dziela piłką na boisku. Wtedy bylo sporo broblemow kadrowych...Meija na środku defensywy:?

bagg pisze:A ja myślałem, że trener ma ustablilizować formę u zawodników.


Dobrze myślałeś bravo :brawo: :jupi: Powinieneś dostać smoczka.
I Queiroz tez to czynil. Ale wobec gry takich graczy iscie nietuzinkowych jak Raul Bravo czy Meija nie był wstanie wygrac nawet z Murcia. Wtedy przyszedl wielki kryzys, malo ktory trener potrafi sobie tym poradzic przewaaznie to on płaci za to swoja glowa...

bagg pisze:Większość fanów przeklinałaby zarząd po takim zagraniu.


Owszem juz teraz się burzą że Queiroz ma za duzy wpływ na taktyke powtarzam taktyke ktora sir Alex ustawia. A mówileś że on nie ustala taktyk ehhh.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 12 lis 2005, 16:23

Rotnok pisze:Kocha Barcelonę
Rotnok pisze:ci zawodnicy są bezgranicznie zakochani w Barcelonie
Z tą miłością to bym się tak nie zapędzał...
Już byli tacy co to ślubowali oddanie barwom klubowym do grobowej deski i wiadomo jak się wszystko potoczyło :?
Jak mówią kibice - piłkarz jest jak dzi*ka - pójdzie tam gdzie mu więcej zapłacą (no i może spełnią jeszcze kilka innych warunków). Jest oczywiście kilka chlubnych wyjątków, ale IMHO taka jest reguła...
Ja osobiście nie wierzę już żadnemu piłkarzowi, który twierdzi jakim to jego wielkim marzeniem od dzieciństwa jest gra w Dumie Katalonii - za dużo razy się na to nabrałem.
A niestety dla bardzo wielu graczy piłka to tylko biznes.

luk1208 pisze:Rochembacka i Giovaniego sprowadził Gaspart, a ze on nie liczył sie kasą to dlatego tak duzo na nich wydali :( Pozatym obydwaj juz zostali sprzedani i jakas tam kasa sie wróciła :P
Szkoda ze sie nie sprawdzili, zwłaszcza Rochemback bo niektóre mecze miał niezłe, tylko kontuzje go przesladowały jak grał w Barcelonie :(
Ale ci dwaj ppiłkarze dają nam do zrozumienia ze taki Robiho tez moze byc niewypałem i moze sie nie sprawdzic w Madrycie
Za Rochembacka Gaspart dał chyba kilkanaście milionów dolarów, a niedawno Barca sprzedała go za 1,5 :shock:
Do tego przez dwa sezony był na wypożyczeniu, więc raczej można śmiało powiedzieć, że był to transferowy niewypał w stylu Gasparta :evil:

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 12 lis 2005, 18:25

Z kad to wiessz. Nikt znas tego nie wie, wie to sam Queiroz. No ale wszechwiedzący bagg wie co Queiroz robil.

I tu mnie masz. Przez cały okres trenerki Carlos'a w Real'u to ja siedziałem na ławce.

Toudinho pisze: A Real, Monaco, Lyon i Deportivo to chłopcy do bicia

W tej chwili tylko Lyon nie jest chłopcem do bicia. No może jeszcze Real.
Co nie zmienia faktu rzeczy, że wtedy kapitalne Porto nie miało większych problemów z tymi klubami.

I to wlasnie nazywa się taktyką. Postawić gracza w na boisku aby miał pelną swobode gry i przynosil korzyści całemu zespołowi. Jak sam napisałeś on to robił, lecz wedlug ciebie taktyki nei ustalał hmmm ciekawe Laughing

Nie nazywam tego taktyką. To jest raczej zdanie się na zawodników.
Wytrawny taktyk(Mourinho, Capello, Benitez) potrafi rozpracować każdego przeciwnika. A nie po prostu kazać piłkarzom plątać się po boisku.

Toudinho pisze:Trener to neiw szystko. To piłkarze dziela piłką na boisku. Wtedy bylo sporo broblemow kadrowych...Meija na środku defensywy:?

Co tylko potwierdza moją teorię, że nie potrafi dobrze ustawić drużyny. Mimo kłopotów kadrowych mógł się zdecydować, np. na jakieś inne ustawienie.

Toudinho pisze:Dobrze myślałeś bravo Brawo Jupi Powinieneś dostać smoczka.

Dzięki Mistrzu Ironii.

I Queiroz tez to czynil. Ale wobec gry takich graczy iscie nietuzinkowych jak Raul Bravo czy Meija nie był wstanie wygrac nawet z Murcia. Wtedy przyszedl wielki kryzys, malo ktory trener potrafi sobie tym poradzic przewaaznie to on płaci za to swoja glowa...

Aha. Mało, który? No cóż...żyjesz błogo w swoim urojonym świecie, więc nie będę Cię z tego snu budził.

Toudinho pisze: Owszem juz teraz się burzą że Queiroz ma za duzy wpływ na taktyke

Widać po wynikach MU. Jedna wygrana z Chelsea wiosny nie czyni.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”