Dokladnie, dlatego usrednilem sobie tyle ile slyszalem od znajomych ile maja na stazu i tyle podalem. O ksiegowosci wiem tyle ze dochod = przychod - koszty, i niezle znam angielski, co bylo wymagane. W sensie mialem czesc rozmowy telefonicznej po angielsku i zaprosili na 2 etap, gdzie sa jakies testy, ale ponoc nie jest to jakies trudne i ten 1 etap byl najwazniejszy.



