podobną sytuację miałem w reprezentacji Francji w FM 2006. Na turniej zabrałem dwóch bramkarzy(Frey,Laundre) i Bozia pokarała i dwie kontuzje.Bronił Silvestre i wybronił mi wyjście z grupybagg pisze:Przed chwilą FM wywołał u mnie śmiech frustrata. W dniu najważniejszego meczu w sezonie został kontuzjowany mój 2. bramkarz. Grałem z MU o Mistrzostwo Anglii. Jako, że w 1. drużynie miałem tylko 2 bramkarzy to szybko włączyłem mecz nie biorąc na ławkę ze sobą bramkarza. Zgadnijcie co się stało. Tak, tak kontuzjowany w 20' został Paul Robinson mój pierwszy bramkarz. Mecz przegrałem 4:3. jestem wręcz pewien, że gdyby nie ta kontuzja to bym wygrał. Bo 2 bramki MU strzeliło z jakiś 30 m przy których mój 'bramkarz' Mido() się nie popisał.



