Pamiętam jak byłem w Amsterdamie i też byłem w szoku ile tam jest rowerów. Dosyć egzotyczny widok dla obcokrajowca.ycu pisze:Pol Holandii. Ja musze jeszcze poczekac z zakupem.
Swoja drogą, to jest niezły fenomen. Wszyscy wiedzą, ze holandia i rowery to długi i intensywny zwiazek, ale w rzeczywistosci to jest bardziej hardkorowe, niz niektorym sie wydaje. Np. praktycznie w każdym miejscu obok ulicy biegnie droga rowerowa. Często tylko ona, a sciezki dla pieszych - brak. Bywa tak samo szeroka, jak ulica. Czasem szersza o.O. Ale tu, w centrum 209k miasta, ujrzalem przegiecie. Ulice przecinaja przejazdy dla rowerów (dla pieszych duzo mniej), przy ktorych brak jakiejkolwiek sygnalizacji. W centrum. [k****]. Oznacza to, ze jadac jowejkiem moge sobie wyjebac w kazdym momencie na taki przejazd na ulicy, a wszystkie auta musza stanac. W tym kraju rowerzysta jest ponad kazdym prawem i chocby dlatego warto miec ten rower.
A Ty ycu długo planujesz mieszkać w Holandii? Jakiś inny kraj planujesz czy jak to widzisz?



