Copa Sudamericana

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa Sudamericana

Post autor: Cement » 20 mar 2019, 1:22

I runda, pierwszy mecz

Union Espanola - Mushuc Runa 1:1 (Llanos 90' - Rivas 70')
W pierwszej rundzie Copa Sudamericana spotkały się zespół siedmiokrotnych mistrzów Chile z klubem, który powrócił do ekwadorskiej Serie A po spadku w 2016 r. Pierwszą połowę meczu na Estadio Santa Laura lepiej zaczęli goście z Ekwadoru, atakując z animuszem. W 4 min. Luis Estupinan złamał akcję do środka i oddał celny strzał, ale dobrze ustawiony Diego Sanchez skutecznie interweniował. Piłkarze Union Espanola dość szybko opanowali sytuację i sami przeszli do ataków - w 9 min. groźnym strzałem po ziemi Bernardo Medinę sprawdził paragwajski napastnik Mauro Caballero, który w swoim czasie nie przebił się w FC Porto. Bardziej aktywni byli gospodarze, to oni częściej atakowali, choć robili to bardzo ślamazarnie. Wiele było podań do tyłu, w poprzek boiska i holowania piłki. Mimo to to oni mieli w doliczonym czasie gry - po wrzutce w pole karne piłka trafiła do pozostawionego bez opieki na piątym metrze Juana Pablo Gomeza, który uderzył jednak zbyt lekko by pokonać Medinę. Po przerwie nadal przeważali gospodarze, którzy w 61 min. nie wykorzystali dobrej okazji - groźny strzał oddał Yulian Mejia, bronił Medina, a dobijający z bliska Caballero trafił w paragwajskiego golkipera gości. Mimo przewago gospodarze stracili bramkę. Ekwadorski zespół wyprowadził świetną kontrę - jedno długie podanie, wyłożenie piłki w polu karnym, a Esteban Rivas minął bramkarza i trafił do pustej bramki. Gospodarze odpowiedzieli kolejną falą ataków, spychając Ekwadorczyków do obrony, a mim oto mogli stracić kolejną bramkę. Po kolejnym świetnym kontrataku Mushuc Runa Estupinan wygrał pojedynek biegowy z obrońcą i uderzył minimalnie obok słupka. Wysiłki chilijskiego zespołu przyniosły ostatecznie efekt, w ostatniej minucie podstawowego czasu gry po dośrodkowaniu Juana Pablo Gomeza uderzeniem głową wyrównał rezerwowy David Llanos. Arbiter doliczył aż sześć minut, w trakcie których atakowała raz jedna, raz druga drużyna, ale faworyzujący przed rewanżem Ekwadorczyków bramkowy remis utrzymał się do końca meczu.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”