PiDi pisze:A co z długami...Co nas długi, kupię go i będziemy szli z marketingiem.
Widzisz jakieś długi
Udalo mu się to do pewnego momentu, byl czas że nikt nie byl w stanie zagrozić Blancos, i grali najpiekniejszą piłke, wydaje mi się ze jak narazie nikt na swiecie nei zblizyl się do poziomu w gry w których Real zdobywał swe ostatnie LM. Oni z taką latwością wszytsko robili, strasznie ofensywnie, skutecznie...Wtedy wszyscy grali dobrze...niestety teraz się pokićkalo, mimo to każdy wierny kibic jest znimi był i będzie.
Figo kosztował 37 milionów funtów, Zidane 47, Ronaldo 29, a za Beckhama, już wówczas ikonę dalekowschodniej popkultury, zażądano ledwie 22. Zapytany przez Pereza o faktyczną wartość Beckhama, Sánchez ocenił ją na 500 milionów euro . Ponoć wciąż są w Madrycie ludzie, którym trudno uwierzyć, iż David kosztował tak niewiele. Połowa zysków to z pewnoscią robota Davida...
Teraz derby Madryty,
Athletico Madryt vs Real Madryt...Torres w akdrze się, rostrzelał mam nadzieje ze Iker go zatrzyma tak jak do tej pory to robił...Blancos jeśli zagrają swoje to co z Mallorca czy z Alavesem z pewnością wywiozą korzystny wynik z Vicente Calderon...stawiam 2:3 dla Realu.







