Dawno, dawno temu byla sobie zaba, ktorej odstrzelono jedna polowe czesci obślizgłej pletwy umiejscowionej w tylnej parti ciała i ktoś ubrany w odcień koloru różowego, miał malego penisowego ogorka kiszonego stanowiacego głowne zródło zasilania mechanizmu przednich konczyn uzbrojonych w ostre kikuty z nożami dość sprawnie zaostrzonymi przez mieszkającego w jej odbycie dość dużego i niebieskiego kwadratowego tasiemca z długim penisem i długim owłosionym sutkiem zwisajacym ponad jego umieśniony rów przedzielony jednoczęściowym poteznym owłosionym gryzoniem,natomiast wspomniana bezzębna i pokryta
moczem żaba uczęszczająca na anonimowy zlot zbieraczy kompostu była bardzo szczęśliwa ze jej zmutowany



