Liga brazylijska

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liga brazylijska

Post autor: Carbon » 20 maja 2017, 17:41

My tu gadu gadu, a rozpoczynamy już drugą kolejkę spotkań! Na sam początek Santos z Coritibą na Vila Belmiro. Santos w pierwszej kolejce poniósł porażkę z Fluminese, ale wstydzić się nie ma czego. W pierwszej połowie byli wprawdzie totalnie gnieceni przez gospodarzy, którzy zrobili sobie dużo więcej sytuacji, ale Santos miał trochę niefarta(choćby dwie poprzeczki na początku drugiej połowy czy ten karny dla gospodarzy, którego mogło nie być). Na tygodniu zremisowali z The Strongest, ale i tak jest to kapitalny wynik. Przypomnę, że The Strongest to ekipa z La Paz, miasta położonego ponad 3,5 km nad poziomem morza. U siebie Boliwijczycy remis uznają praktycznie jak porażkę, w Copa Libertadores ostatni raz ponieśli porażkę u siebie na początku 2013 roku przeciwko późniejszemu zwycięzcy tych rozgrywek z Ronaldinho w składzie, czyli Atletico Mineiro. :) Tak czy siak Santos był gnieciony(70-30 posiadania piłki), a i tak zdołał strzelić. Lima przeprowadził genialną akcję i wystawił sam na sam piłę Vitorowi. Ale tyle fury szczęścia co Brazylijczycy mieli w tym spotkaniu to tylko pozazdrościć. Dziś ważny test w lidze. Coritiba w pierwszej kolejce nie zawiodła i zdobyła trzy oczka przeciwko beniaminkowi z Goias, ale tutaj już bym im nie wróżył sukcesu, Santos musi punktować. Na tygodniu grają w CL ponownie, ale mają dość komfortową sytuację, bo awans jest już pewny.

Potem jeszcze o północy naszego czasu dwa mecze, ten ciekawszy w Chapeco, do którego przyjeżdża wciąż magiczny Palmeiras. Niesamowicie mi się Chapeco podobało w pierwszym meczu przeciwko Corinthiansowi. Grali odważnie, parli do przodu, wysoki pressing - jestem wręcz onieśmielony, że powstała tam taka ekipa. Jakby jeszcze było mało, to na tygodniu wygrali cholernie ważny mecz w Argentynie i los awansu z grupy CL leży w ich rękach, w ostatniej kolejce grają u siebie z Wenezuelczykami, z którymi raz już wygrali na stadionie Zulii właśnie. Palmeiras w pierwszym meczu wręcz zniszczył Vasco Da Gamę, smutno się to trochę oglądało. Ekipa wcale nie straciła na jakości po odejściu Gabriela Jesusa. Świetnie sprawdza się póki co sprowadzony z Atletico Nacionalu Borja, który w debiucie ligowym trafił dwa gole. To samo można powiedzieć o innym tegorocznym nabytku z tego samego klubu, czyli Guerrerze, który też strzelił, ale przede wszystkim rządzi i dzieli w środku pola. Szybko się Ci Kolumbijczycy aklimatyzują w Brazylii, pozazdrościć. I może Palmeiras jest faworytem w tym spotkaniu, ja jednak bym szukał tutaj małej niespodzianki, nawet jakiś remis by mnie ucieszył. Jeśli Chapeco wyjdzie tak ofensywnie jak na Corinthians to masa bramek tu padnie.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”