Jaaa, nie rozumiem czego wy chcecie od Rasiaka. Strzelil dwie bramki Izraelowi - to z bliska, do pustej bramki itd, teraz mial asyste (a nawet mozna powiedziec ze 2) dalej zle. walczyl, przepychal sie a Austriakami, ktorzy chwilami wygladali jakby dyscypliny pomylili, wygrywal gorne pilki, a tu dalej cos nie pasuje.forzaROSSONERI pisze:no niestety musze sie przyczepić. fakt, ta asysa była piękna, może nawet celowa, ale cała reszta w jego wykonaniu to pożal sie Boże...rozumiem, że ,można nie umieć drblować jak Ronaldinho, ale przepraszam, żeby nie umieć prościutkiego podania opanować??(chodzi mi o to co dostał piłke od Zurawia chya i byl sam na sam z bramkarzem. na jego szczescie byl spalony.). ktoś tam pisał, że dobrze gra głową, ale też były chyba z trzy sytuacje, co dostał fajnie na głowke, a odbił gdzieś 20 m nad bramka
Powtarzam jeszcze raz - GDYBY WYKORZYSTYWAL WSZYSTKIE SYTUACJE GRALBY W CHELSEA, ARSENALU ALBO MANUTD!! co z tego ze mu sie pilka zaplatala pod nogami? bywa, chcial obronce kiwnac, ale sie nie udalo. a ze nie jest tak szybki jak Zurawski, to nie jego wina. on ma taki wzrost, ze nie musi (a nawet nie da sie za bardzo) byc sprinterem.
Jakby strzelil 5 bramek zza polowy to bylibyscie uszczesliwieni? NIE! bo wtedy ktos napisalby, ze gral samolubnie, albo cos w tym stylu.
Poza tym, to ze dobrze gra glowa nie znaczy, ze bedzie strzelal bramki z kazdej glowkowej sytuacji. ja np. dzisiaj nie zauwazylem akcji, po ktorej mozna byloby wykorzystac jego umiejestnosci gry glowa. jedno podanie Szymkowiaka, z ktorego nie dalo sie uderzyc.
Spojrzmy prawdzie w oczy - gdyby Janas wpuscil dzisiaj Frankowskiego, to tylko w szybkosci Franka moznaby upatrywac szanse przezycia w starciach z Austriakami. to nie byla gra dla Frankowskiego.



