Fàbregas już jesienią grał niewiele i ewidentnie nie pasował Conte do ustawienia. Hiszpan długo był tym faktem obruszony (czyli nie przeszedłby argument Conte: "Stary, masz problem z kondycją, to będę Cię rzadziej wystawiał), wiele się mówiło, że w styczniu odejdzie (te plotki, nie plotki, ale jednak wzmianki o Milanie, krótko o Chinach), wreszcie Fàbregas zabrał głos i powiedział, że ma motywacje, aby zostać i powalczyć o miejsce w składzie, a Conte zaczął mówić, że Fàbregas to dla niego ważne ogniwo, itd. To jest raczej kwestia taktyki, tj. Conte woli mieć dwóch defensywnych pomocników przed trzyosobowym blokiem obronnym, zatem Hiszpan mu nie odpowiada. Terry także mógłby grać, bo kondycyjnie wciąż wygląda bardzo dobrze i odkąd Mourinho wrócił, to kapitana znacznie rzadziej zaczęły atakować kontuzje, ale Włochowi odpowiada taki, a nie inny, skład trzech defensorów i tego się trzyma.moody90 pisze: sam chelsea nie ogladam, ale przypuszczam, ze moze conte nie jest wcale taki glupi z tym oszczednym stawianiem na cesca. przez caly 'barcelonski' okres charakteryzowala go niesamowita dysproporcja miedzy forma w rundzie jesiennej i wiosennej (potwierdzenie w obrazku ponizej), tak jakby szybko wyczerpywaly mu sie baterie. czasow arsenalu pod tym katem nie analizowalem, ale biorac pod uwage, ze kanonierzy zawsze niezle wchodzili w sezon i rozczarowujaco go konczyli pewnie wygladalo to podobnie, a w tym sezonie dla odmiany niby tylko z lawki, ale caly czas jest wartoscia dodana, nawet na finiszu sezonu



